Mickey Rourke o "Sin City"
Ostatnio wspominaliśmy, że w drugiej części "Sin City" powrócą Nancy Callahan oraz Marv. Mickey Rourke który wciela się w postać Marva, w jednym z wywiadów odpowiedział na pytanie czy planuje powrócić do swojej roli.
To zależy. To zależy jak bardzo będą mnie chcieli. Czaisz?
Aktor opowiedział również o swoich oporach dotyczących męczącej charakteryzacji:
Jestem klaustrofobikiem, a to przecież wiele godzin makijażu – musisz poświęcić na to około 13, 14 godzin dziennie. Do tego lateks, klej i inne tego typu materiały wywołują u mnie podrażnienie oczu.
Rourke poruszył także inną kwestię. Aktor nie ukrywa, że nie spodobało mu się to, co Marvel zrobił z jego postacią w "Iron Manie 2":
Staram się znaleźć moment, w którym przemoc nie jest już taka banalna i zaczyna to być coś większego. Zupełnie inaczej jak w ‘Iron Man 2’. Karty rozdawało studio Marvel i chcieli oni jednowymiarowego przeciwnika. Wszystko co próbowałem wnieść do tej postaci kończyło na papierze. To sprawia, że przestajesz się już tym przejmować. Nie wkładasz już dużego wysiłku w to, aby stworzyć inteligentnego wroga lub przeciwnika, który na swój sposób jest sprawiedliwy w swych wyrokach.