Godzilla kontra reszta świata
Monstrum to wryło się w świadomość kinomanów z mocą eksplozji jądrowej, która miała powołać go do życia. Od wielu już lat sieje strach i spustoszenie, regularnie nawiedzając kraj kwitnącej wiśni i nie tylko. 3 listopada 1954 roku uderzył po raz pierwszy. Dzisiaj mija dokładnie 57 lat od premiery filmu „Godzilla: Król potworów”.
„Godzilla: Król potworów” (jap. ゴジラ, Gojira) – japoński film science-fiction z 1954 roku, wyreżyserowany przez Ishira Hondę. Wyprodukowany został przez wytwórnię Toho, a za efekty specjalne odpowiadał Eiji Tsuburaya. Choć nie był to pierwszy z filmów o wielkich potworach wyprodukowanych w Japonii (wcześniej powstały takie filmy jak „Wasei Kingu Kongu” z 1933 r. czy dwuczęściowy „Edo ni Arawareta Kingu Kongu” z 1938 r.), to właśnie powstanie tego filmu zainicjowało żywiołowy rozwój tego gatunku w Japonii; gatunek takich filmów otrzymał także swoją nazwę – kaijū eiga. „Godzilla: Król potworów” to pierwszy film z serii o Godzilli; przez większość fanów uważany jest za najlepszy z serii.
Pod tytułem „Godzilla: Król potworów”, stanowiącym tłumaczenie tytułu angielskiego, film wszedł do polskich kin w latach 50. XX wieku, jednak obecnie polski podtytuł przeważnie jest ignorowany.
„Godzilla” odbierany jest jako alegoria bomby atomowej: posiada niepowstrzymaną siłę, działa dzięki radioaktywności, wyrządził w Japonii podobne szkody jak II wojna światowa. Może być odebrany także jako alegoria Amerykanów, prowadzących testy z bronią atomową. Film powstał zaledwie dziewięć lat po tragicznych wydarzeniach w Hiroshimie i Nagasaki oraz kilka miesięcy po incydencie, w wyniku którego ucierpiała załoga japońskiego statku rybackiego znajdująca się w pobliżu miejsca, w którym Amerykanie prowadzili testy. W przeciwieństwie do innych filmów o wielkich potworach oraz reszty serii, „Godzilla” był bardzo poważny, choć przez te wszystkie lata od czasu powstania stracił trochę ze swojej wymowy. Ichirō Honda, reżyser filmu, współpracował przy kilku produkcjach Kurosawy, a jego surowe czarno-białe filmy zdają się być bardziej realistyczne, ostre i przerażające niż wiele późniejszych kolorowych filmów kaijū.
W roku 1956 powstała nieco zmieniona wersja filmu przeznaczona na rynek amerykański – „Godzilla: King of the Monsters!” Specjalnie dla potrzeb tej wersji dokręcono parę scen z amerykańskim reporterem (Raymond Burr), zastępując nimi oryginalne kadry z filmu. Film stracił przez to wiele na wartości, ale i tak został entuzjastycznie przyjęty. Wersja amerykańska jest krótsza o około sześć minut od oryginału, spłycone zostało także przesłanie, mimo iż jest to praktycznie ten sam film z kilkoma jedynie zmianami.