Oficjalna wersja brzmi:
24 stycznia 1978 roku w okolicach Wielkiego Jeziora Niewolniczego w północno – zachodniej Kanadzie spadł radziecki satelita z reaktorem jądrowym na pokładzie, doprowadzając do skażenia 124 tys. km² kanadyjskiej puszczy. Jednak wielu Badaczy Tajemnic wskazuje na niezwykłe fakty, zdające się przeczyć oficjalnej wersji tego wydarzenia…
Kosmos 954
Kosmos 954 – radziecki satelita szpiegowski typu RORSAT, 24 styczn 1978 roku, dokładnie 34 lata temu, uderzył o ziemię gdzieś w rejonie Wielkiego Jeziora Niewolniczego. Paliwo jądrowe, które na skutek nieudanej próby wyrzucenia go na wysoka orbitę pozostało na pokładzie, zostało rozrzucone na powierzchni 124 tys. km². Poszukiwania satelity prowadzone były z lądu i powietrza przez kanadyjsko – amerykański zespół ratunkowy. Operacja ta trwała aż do października, kiedy to nadejście niezwykle gwałtownej, nawet jak na tę część świata zimy, zmusiło badaczy do zakończenia akcji. Ostatecznie udało się odnaleźć zaledwie 12 większych części wraku z szacunkową zawartością jedynie około 1% radioaktywnego paliwa.
+
Bardzo szybko pojawiły się jednak podejrzenia, co do prawdziwości oficjalnej wersji zdarzeń, ogłoszonej przez rządy zainteresowanych państw. Przede wszystkim, ZSRR po raz pierwszy w historii nie tylko przyznał się do utraty własnego satelity szpiegowskiego, co już samo w sobie wywołało ogromne zdziwienie, ale i zgodził się pokryć koszty operacji poszukiwawczej, prowadzonej przez amerykańsko – kanadyjski zespół ratowniczy. Po drugie – odnalezione szczątki, zarówno ze względu na ich znikomą ilość, jak i spore uszkodzenia, nie dają żadnej pewności co do faktycznego rodzaju obiektu, jaki spadł na północno – zachodnią Kanadę.
Jednak dla pełnego oddania tajemniczości wydarzeń z 1978 roku, należy dodać przedziwne relacje członków ekipy poszukiwawczej oraz miejscowej ludności i traperów przemierzających tamte tereny. Zarówno jedni, jak i drudzy, wspominali o niespotykanych nigdy wcześniej światłach zorzy polarnej, o niezwykłym rozroście roślin i nietypowym zachowaniu zwierząt w rejonie katastrofy.
Jakby tego było mało, podczas kolejnej zimy, w dwóch osadach rdzennej ludności oraz w jednej z naukowych stacji badawczych, doszło do niewyjaśnionych nadal incydentów, przez kanadyjskich stróżów prawa lakonicznie określanych jako
zgubny wpływ niedoboru światła słonecznego na psychikę człowieka.
Prawdziwego rodowodu tych wydarzeń nie poznamy zapewne nigdy.