Na zakończenie naszego Bestiariuszowego „Tygodnia z Deadlands” prezentujemy przygodę dla wszystkich tych, którzy mają już dość prerii, pustyń i gonitw za Indianami. Dzięki temu scenariuszowi z serii „One Sheet Adventures” zrozumiecie, czemu niektórzy boją się drzew. Zapraszamy!
Jeśli obrzydły Wam już przygody rozgrywane w stylu klasycznego westernu, mamy tu coś w sam raz na odtrucie po kolejnej sesji w klimacie Johna Wayne’a i Clinta Eastwooda. Zaopatrzcie się w tęgie topory i sporą ilość odwagi – czas na wyprawę do „Ciemnego, głuchego lasu”.
Mini – scenariusz „Deep, Dark Woods” znajdziecie w
TYM miejscu.
+
„Deep, Dark Woods” trudno jest właściwie nazwać scenariuszem, a nawet mini – scenariuszem. Jest to rodzaj opisu czy wręcz pomysłu na miejsce, na które Gracze mogą się natknąć podczas jednej ze swoich podróży. Pomysł ten możecie wykorzystać jako rodzaj spotkania nie do końca losowego. Jeśli zaś nie chcecie odtwarzać całej, przedstawionej w tym scenariuszu, sceny, do stworzenia własnej przygody opartej na pomyśle z „Deep, Dark Woods” wystarczy użyć samych „Krwawych dębów” jako nowego rodzaju monstrów.
Wpuszczenie
posse w zagajnik „Krwawych dębów” będzie dla nich nielichym sprawdzianem i to bez względu na umiejętności oraz posiadane doświadczenie. Jak walczyć z czymś, co jest wielkości starego, rozrośniętego dębu i atakuje ze wszystkich stron? Jeśli Gracze nie będą mieli odpowiedniego wyposażenia oraz nie posiadają sztuki błyskawicznego myślenia, bardzo szybko zrozumieją, że tabliczka z napisem „Zakaz wstępu do lasu!” nie była jedynie fanaberią gajowego.