Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Boże, chroń Polskę! – recenzja książki „Szklany szpon”

Każdemu, kto obcuje z literaturą, choć raz zdarzyło się przeczytać złą książkę. Książkę, przez którą musiał brnąć, z oporem przerzucając kartki. Taką, która być może bez żalu wylądowała, nieprzeczytana, na podłodze. Tą, której przeznaczeniem jest zbieranie kurzu. Bez wątpienia „Szklany Szpon” Eugeniusza Dębskiego jest taką książką.

„Szklany Szpon” jest zbiorem opowiadań, co początkowo rokowało pewne nadzieje. Wiadomo, jak to bywa z krótszymi tekstami: jeden jest lepszy, inny trochę gorszy. Jednak ta antologia jest zbiorem opowiadań drugiej kategorii. Na osiemnaście przykładów nawet jeden nie utkwił mi w pamięci na tyle dobrze, by wspominać o nim po odłożeniu książki na półkę.

Na początku był chaos. Można go doskonale zaobserwować w prowadzonej narracji, konstrukcji bohaterów i doborze opowieści. Jest to tym boleśniejsze, że podpisane nazwiskiem, które coś sobą prezentuje. Aż chciałoby się powiedzieć, że tym razem EuGeniusz Dębski popełnił błąd. Że to był tylko jednorazowy wypadek przy pracy. Niemniej jednak, osiemnaście wypadków pod rząd to już statystyka, która skutecznie zniechęca do kolejnych książek tegoż autora.

Pomysły, zawarte w „Szklanym Szponie” nie zachwycają. Sprawiają wrażenie wymyślanych prędko, żeby zdążyć na czas z umówionym terminem oddania prac. Styl także pozostawia wiele do życzenia. Całość skrzypi, zgrzyta i woła o pomstę do nieba.

Książka ma jednak przynajmniej jedną dobrą stronę. Jest nią, klasyczna już dla „Fabryki Słów”, okładka, miła zarówno dla oka i palca. Antologia zajmuje 510 stron i ładnie prezentuje się na półce, zakładając, że nie ma się ochoty jej przeczytać.

Wyd. Fabryka Słów
Tytuł: Szklany Szpon
Autor: Eugeniusz Dębski
Ilość stron: 510
Rok wydania: 2004
ISBN: 83-89011-36-0
Cena: 27,99zł

Dyskusja