Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Diuna”

Wszyscy wiedzą, że jestem wielkim fanem twórczości Lyncha, reżysera wzbudzającego chyba tyleż samo niechęci co sympatii. Zastanawiam się przeto teraz: dlaczego jeszcze nie napisałem żadnej recenzji dzieła mojego mistrza? No cóż, teraz mam ku temu doskonałą okazję, ponieważ stałem się szczęśliwym posiadaczem „Diuny” na DVD. Ten klasyk s-f wg Prozy Franka Herberta doczekał się w sumie trzech ekranizacji, pierwsza – o której się teraz rozpisuję, druga z 2000 roku oraz trzecia pt. „Dzieci Diuny” z 2003 roku. Tej późniejszej nie widziałem, za to tę z 1984 bez przesady oglądałem jakieś 10 razy. Co ja widzę w tym filmie? Przekonajcie się czytając recenzję…

„The spice extends life.
The spice expands conciousnes.
The spice is vital to space travel.
[…]
Travel… without moving.”

FABUŁA
Jest rok 10121, najwartościowszym bogactwem we wszechświecie jest przyprawa, nazywana również melanżem. Ma ona liczne właściwości: na użytkowników działa jak narkotyk, powoduje halucynacje i poszerza świadomość, ale przede wszystkim daje możliwość podróży międzygwiezdnych, bez ruszania się z miejsca – kto kontroluje przyprawę, ten kontroluje handel na nieograniczoną skalę. Jedynym źródłem tego bezcennego surowca jest Arrakis, Diuna, pustynna planeta.
Całkowitą władzę nad wydobyciem posiada Gildia Planetarna, która wywiera wpływ na Imperatora znanego wszechświata Padyszacha Szaddama IV (Jose Ferrer). Jego zadaniem jest utrzymanie pokoju na Arrakis i zapewnienie nieprzerwanego pływu melanżu do Gildii. Aktualnie na planecie rezydują Harkonneni z planety Giedi Prime – są bezwzględni, okrutni i lubują się w wojnach, ciemiężą pierwotny lud pustyni – Fremenów. Fremeni żyją w ukryciu, głęboko w piaskach pustyni i podziemnych miastach, a ich jedynym marzeniem jest zrzucenie łańcuchów, przejęcie władzy nad ojczyzną i odmienienie oblicza planety. Stara przepowiednia głosi:

„Nastanie On, głos spoza świata,
Sprowadzi świętą wojnę – Jihad,
Która oczyści wszechświat
I wydobędzie nas z ciemności.”

Jednym z wielkich rodów są pochodzący z błękitnej planety Caladan Atrydzi. Władcą jest Książę Leto (Jurgen Prochnow), a jego prawowitym sukcesorem młody Paul Atryda (znakomita, jedna z pierwszych wielkich ról Kyla MacLachlana). Jest to ród spokojny i szlachetny, całkowite przeciwieństwo Harkonnenów, których są zaciekłymi wrogami. Diuk Leto szkoli wielką armię i wykorzystując tajemne techniki mocy dźwięku szykuje się na starcie z odwiecznymi wrogami z Giedi Prime. Imperator wiedząc o tej nienawiści postanawia wyeliminować ród z Caladan i wspomaga wojska Barona Vladimira Harkonnena (Kenneth McMillan) swoimi Sardaukarami – wyszkolonymi w wielu bojach wojownikami. Atrydzi mają być zniszczeni ponieważ stają się dużą potęgą militarną mogącą zachwiać stabilnością Imperium. Ten plan jest ściśle tajny ponieważ, gdyby inne wielkie domy Landsradu się o tym dowiedziały, powstałaby rewolta mająca na celu usunięcie zwierzchnictwa Szaddama IV. We wszystko wtrąca się również Gildia, dyktując warunki i polecania (kontrolując przyprawę mogę narzucić swoją wolę nawet Imperatorowi), z niewyjaśnionych przyczyn pragną oni śmierci Paula Atrydy.

Matką Paula jest oficjalna konkubina diuka Leto – Jessica. Pochodzi ona z zakonu Bene Gesserit, stowarzyszenia kobiet-psioników, które od 90 pokoleń manipulują genami chcąc stworzyć Kwisatz Haderach – nadistotę. Jessica miała rodzić tylko córki, lecz z miłości do księcia powiła mu syna, łamiąc przy tym święte zasady zakonu. Chłopiec, teraz już mężczyzna odziedziczył po matce pewne zdolności, ma bardzo silną wolę i psioniczne predyspozycje.

Atrydzi w końcu przylatują na Arrakis i zajmują się wydobyciem melanżu. Jak można się było spodziewać niedługo potem Harkonneni wraz z Sardaukarami przypuszczają atak i niemal wszyscy Caladanie giną. Diuk Leto Atryda umiera, lecz Jessice z synem udaje się uciec na pustynię. Uciekinierów przyjmują Fremeni, a ci w zamian uczą ich sposobu walki za pomocą Głosu. Wiedzcie, że niektórym myślom towarzyszy dźwięk, znając ten dźwięk można go zmaterializować i użyć jak broni – jest to jednym z sekretów Bene Gesserit. Paul przyjmuje fremeńskie imię Usul Muad’Dib. Wkrótce Fremeni rosną w siłę i na czele z Usulem zaczynają całkowicie paraliżować wydobycie melanżu. Przepowiednia zaczyna się spełniać, wizje jakie przez całe życie towarzyszyły Paulowi dzięki wielkiej mocy przyprawy zaczynają się urzeczywistniać, „śpiący musi się obudzić”. Muad’Dib poddaje się próbie i wypija Wodę Życia – napój który pochodzi z wydzieliny świeżo narodzonych czerwi – potężna substancja, która niepowołaną do picia osobę zabije, a właściwą uczyni niezwyciężoną. „Śpiący wreszcie się obudził”.

[img=left]http://img76.imageshack.us/img76/7685/diunaczerwpl2.jpg[/img]Czerw, Shej-Hulud. Istoty te żyją pod piaskami Diuny i są to jakby olbrzymie węże (największe osobniki dochodzą do długości nawet 450m) które strzegą przyprawy. Zwabia je każdy rytmiczny dźwięk (na przykład żniwiarki, albo kroki osoby idącej po piasku). Ich związek z melanżem jest oczywisty, lecz nieznany. Mówi się że przyprawa jest wydzieliną dorosłych czerwi, lecz nikt tego nie jest w stanie potwierdzić.

Ród pustyni od wielu wieków przygotowywał się do buntu, przez pokolenia w ukrytych zbiornikach była magazynowana woda (pochodząca z oddzielaczy wiatrów) – miliony hektolitrów wody, które w odpowiednim momencie miałyby zalać Diunę czyniąc ją żyzną krainą. Teraz, gdy starożytna przepowiednia się spełnia, a na czele walki stoi Muad’Dib – wszystko staje się realne. Jest szansa na wyzwolenie, kontrolowanie wydobycia surowca oraz dyktowanie warunków Gildii i całemu istniejącemu światu.

Imperator z nożem na gardle w postaci Gildii Planetarnej osobiście przylatuje na Arrakis by okiełznać cały chaos. Harkonnenowie są bardzo przetrzebieni, a Baron Vladimir ginie. W tym momencie Fremeni atakują z całą swoją mocą: olbrzymia armia wyszkolona do używania Głosu niszczy wojska imperialne, a sprzymierzone z wolą Wybrańca Czerwie niszczą statek Imperatora.

I w ten sposób koło się zamyka, w końcu zwyciężyła sprawiedliwość, niewolnicy pokonali swych panów, a na Arrakis pierwszy raz od niepamiętnych czasów spadł deszcz. Paul Usul Muad’Dib Atryda stał się Kwisatz Haderach – nadistotą.

AKTORZY
[img=right]http://img58.imageshack.us/img58/5045/diuna2nq1.jpg[/img]Lynch ma grono swoich ulubionych aktorów, których wymiennie „stosuje” w swoich dziełach, a niewątpliwie moim ulubionych jest Kyle MacLachlan (znany głównie z kultowego serialu Miasteczko Twin Peaks jako agent Dale Cooper). To właśnie u tego reżysera zdobywał pierwsze szlify w Hollywood, później dopiero wyrósł na gwiazdę (może nie takiego formatu jak Depp czy Pitt, ale na pewno swoje zasługi dla kina ma). Na planie jest sporo znanych aktorów, może niezbyt sławnych ale wartościowych, np. Brad Dourif (ten co gra Grimę Smoczy Język we Władcy Pierścieni) – zazwyczaj dostaje role szaleńców, psychopatów; Patrick Stewart (główny dowódca U.S.S. Enterprise w Star Treku, charakterystyczny łysol); Max Von Sydow – znany głównie ze starych filmów z lat 50-60, onegdaj wielka gwiazda srebrnego ekranu. Gościnnie występuje tu nawet Sting! (jako Feyd Rautha, wojownik Harkonnenów). Można tez zobaczyć samego Lyncha (pracownik żniwiarki, którą pożera czerw). Także co do aktorów to nie można się przyczepić w najmniejszym stopniu. Występuje tu też kilka innych mniej znanych osób, lecz z przyczyn oczywistych nie będę ich tu wymieniał – powiem że są równie dobrzy.

MUZYKA
Jest to jedna z olbrzymich zalet tej produkcji. Nie bez powodu film dostał w tej dziedzinie Oskara! Przewodni motyw filmu „The prohecy” napisany przez Briana Eno jest po prostu piękny, doskonale współtworzy atmosferę na Diunie. Sam Eno to bardzo znana osobistość w muzyce – główny prowokator i twórca glamm rocka w latach 70, zajmował się również pop-artem, obecnie producent muzyczny wielu gigantów dzisiejszej sceny (np. U2). Pozostałe dźwięki opracowywał spory sztab ludzi i są równie dobre, ogólnie oprawa muzyczna jest świetna, posiadam soundtrack i często słucham.

F/X
Efekty specjalne to zdecydowanie najgorszy element filmu. Aż trudno uwierzyć że w swoim czasie zbierały nagrody i nawet była nominacja do Oskara. Są brzydkie jak noc, no ale czego się spodziewać po filmie sprzed prawie ćwierćwiecza. Grafikom najlepiej wyszła animacja tarcz energetycznych (właściwie to są one całkiem ładne) oraz czerwie. Wielkie robale naprawdę są wieeelkie, robią wrażenie. Natomiast mam duże obiekcje co do tandetnej scenografii i plastikowych kostiumów – krótko mówiąc są koszmarne, a imperialni Sardaukarzy wyglądają jak banda spawaczy. Na szczęście możliwości od tamtych czasów mocno się zmieniły (na plus!).

PODSUMOWANIE
Niewątpliwie Diuna Franka Herberta jest dziełem monumentalnym, poruszającym, wielkim. Natomiast co do adaptacji przez Lyncha to można dyskutować. Fani wciąż się spierają o nieciągłości w fabule, zmiany co do oryginału, ale tak jest przecież zawsze w ekranizacjach powieści. Reżyser ma z zasady prawo do ingerencji w oryginał i przedstawić widzowi swoją wizję – pamiętajmy że filmowcy to również artyści, ich sztalugą jest filmowa taśma, a żywym pędzlem aktorzy.
Dzieło co by nie mówić zrobione jest z rozmachem: przy produkcji zatrudniono 1700 ludzi i wybudowano 80 planów w 16 studiach. Prace łącznie trwały 6 lat, zaś reżyser uczestniczył przy projekcie przez trzy i pół roku. Same zdjęcia kręcono około 10 miesięcy. Ciekawostką jest np. to, że 200 ludzi przez 2 miesiące oczyszczało ręcznie 3 mile kwadratowe pustyni w Meksyku na potrzeby filmu! Przynajmniej z litości dla tych biedaków warto obejrzeć 😛

Jak już napisałem na wstępie – zaliczam się do entuzjastów obrazu jaki zaserwował nam David Lynch, kto nie widział to serdecznie zachęcam, a kto widział i mu się nie podobało, to cóż… de gustibus. Moja ocena 8/10 (nie mogę dać 10/10 za efekty specjalne oraz zmiany fabularne).

Tytuł: Diuna
Tytuł oryginału: Dune
Reżyseria: David Lynch
Scenariusz: David Lynch
Muzyka: Brian Eno, inni
Data premiery: 1984-12-31 (Polska) , 1984-12-14 (Świat)
Czas trwania: 137 minut
Kraj: USA
Obsada: Francesca Annis, Kyle MacLachlan, Freddie Jones, Kenneth McMillan, Sting, Dean Stockwell, Sean Young, Jürgen Prochnow, Everett McGill, Richard Jordan, Patrick Stewart, Max von Sydow, Virginia Madsen, Silvana Mangano, Alicia Witt

Ocena: 8/5

Dyskusja