Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Inni”

Zamiast tradycyjnych dla mnie wstępów, na początku powiem tylko, że „Inni” to jeden z niewielu horrorów, które potrafiły mnie naprawdę przestraszyć. Dawno nie było tak przerażającej produkcji.

Jest rok 1945. Odludzie, na niewielkiej brytyjskiej wyspie. W pięknej rezydencji mieszka Grace z dwójką dzieci, Anne i Nicholasem. W domu panują dziwne zwyczaje: wszystkie drzwi muszą być zawsze zamknięte, a zasłony usunięte, gdyż dzieci cierpią na rzadką odmianę uczulenia na światło. Grace przyjmuje do domu nowych służących, Berthe Mills, głuchoniemą Lydie i pana Tuttle.

W filmie nie pojawia się nawet kropla krwi, ale to czego nie widzimy, przeraża nas jeszcze bardziej. Twórcy największy nacisk położyli na napięcie, które narasta z minuty na minutę.

„Inni” to produkcja zrobiona w wielkim stylu. Film rzeczywiście straszy. Dialogi stoją na wysokim poziomie, postacie są wykreowane znakomicie. Ich portrety psychologiczne robią wrażenie, widać, że każda postać żyje swoim życiem. Wrażenie to odniosłem zapewne również dzięki doskonałej grze aktorskiej. Scenografia i zdjęcia również nie mają sobie nic do zarzucenia. Fabuła, którą stopniowo poznajemy, naprawdę wciąga.

Jednak najważniejszą rzeczą o której już zresztą wspomniałem, i której nie mogę się nadziwić, to to, że twórcom udało się zbudować taki klimat, i przerazić widza, nie ukazując zbędnego wylewu krwi.

Właściwie to mogę już podsumować to, co napisałem, gdyż film praktycznie nie ma żadnych poważniejszych wad. „Inni” to horror światowej klasy, który bez wątpienia na długo zostanie mi w pamięci, jako film, który jako jeden z niewielu potrafił mnie naprawdę przerazić.

Tytuł: Inni
Tytuł oryginału: The Others
Kraj: USA / Francja / Hiszpania
Czas trwania: 106 minut
Data premiery: 2002-01-04
Reżyseria: Alejandro Amenabar
Obsada: Nicole Kidman, Christopher Eccleston, Fionnula flanagan, Elaine Cassidy

Ocena: 9/5

Dyskusja