Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Jarhead: Żołnierz Piechoty Morskiej”

Bardzo lubię filmy wojenne, a niestety ostatnimi czasy na tym polu panuje posucha. Amerykańskie kino raczy nas głównie opowieściami o II Wojnie Światowej lub o Wietnamie (trzeba powiedzieć, że całkiem nieźle im to wychodzi), Europa w tym temacie milczy, więc gdy kilka miesięcy temu na ekrany kin wszedł Jarhead – niezmiernie się ucieszyłem. Na seans się niestety nie załapałem, lecz korzystając z dobrodziejstwa dvd w zeszły weekend obejrzałem produkcję i spieszę Wam z moją opinią.

Film ukazuje wycinek z życia plutonu marines, stacjonującego w Iraku podczas Wojny w Zatoce Perskiej w 1990 roku. Przyznaję, że nie widziałem jeszcze dobrego filmu traktującego o tym konflikcie (jak byłem mały to oglądałem jeden, lecz nie pamiętam nawet tytułu) więc tym bardziej byłem ciekawy jak to wyglądało.

[img=left]http://img84.imageshack.us/img84/5651/jarhead2ds4.jpg[/img]Głównym bohaterem w „Jarhead” (kolokwialne określenie żołnierza marynarki wojennej, prawdopodobnie wzięło się od fryzury) jest Tommy Swofford (Jake Gyllenhaal, znany też z głównej roli w Donnie Darko) – prosty chłopak, który postanowił nie iść jak większość kolegów na studia, lecz kultywując rodzinne tradycje militarne (ojciec służył w Wietnamie) zaciągnąć się do wojska. Po odbyciu ciężkiego, kilkumiesięcznego szkolenia pod okiem bezwzględnego sierżanta Sykes’a (świetna rola Jamiego Foxxa) zostaje wraz z innymi rekrutami wysłany do Iraku. Na miejscu jest ciężko: 40-stopniowy upał, codzienne ćwiczenia w celu utrzymania wysokiej formy, ale przede wszystkim nuda. Kilkaset tysięcy żołnierzy wrzuconych na pustynię, wroga nie widać, a jeżeli gdzieś się pojawi, to nalot lotniczy załatwia sprawę. Ludzie jakoś próbują sobie radzić: grają w futbol, w karty, piszą listy do rodziny, oglądają filmy na świetlicy, słowem – robią wszystko żeby w tych piekielnych warunkach nie zwariować. W końcu po 175 dniach bezsensownego siedzenia w koszarach nadchodzą rozkazy. Swoff wraz ze swoim plutonem został przydzielony do operacji „Pustynna Tarcza”, czyli ochrony cennych złóż roponośnych przed wycofującymi się wojskami Saddama Husajna. Irakijczycy podpalali szyby naftowe aby nikt, a już szczególnie Amerykanie ich nie przejęli. Marines spóźniają się jednak, gdy dochodzą do wyznaczonych celów wszystko już płonie, a wrogowie uciekli w głąb pustyni. Niedługo po tym nadchodzi komunikat o zakończeniu wojny i kapitulacji Saddama. Moim zdaniem jest to najbardziej znamienna scena w filmie, ponieważ wyzwala we wszystkich sprzeczne uczucia: jedni cieszą się z powrotu do domu, inni są zdruzgotani faktem, że nie oddali nawet jednego strzału, kulminacją jest scena gdy przy wielkim ognisku żołnierze strzelają z karabinów w niebo. Jest to rozładowanie agresji i frustracji, jaka trawiła ich przez ostatnie miesiące, wyzwolenie demona, uwolnienie pierwotnego gniewu. Moment ten kojarzy mi się z końcówką „Czasu Apokalipsy” F. F. Coppoli.

Aktorzy są przekonywający i nieźle się sprawują, szczególnie dobrze wypada wspomniany Jamie Foxx (m.in. „Ray” gdzie zagrał słynnego bluesowego muzyka), występuje tu też paru mniej znanych aktorów, których skądś tam kojarzę, ale nie potrafię powiedzieć jak się nazywają. Gyllenhaal ma momentami „cielęcy” wyraz twarzy, ale cóż – taki się już urodził, takich rzeczy się przecież nie ocenia.

„Jarhead” to dobra pozycja, lecz bardziej społeczna niż wojenna, nie znajdziemy tu pasjonujących wymian ogniowych i tego typu „gorących” akcji. Prawdziwa walka toczy się w każdym z żołnierzy, pole bitwy tworzą ich umysły, a nie piaszczyste okopy. Muszę przyznać, że obejrzałem ten film z wielką przyjemnością, skłonił mnie do wielu przemyśleń co samo w sobie jest dużą zaletą. Jeżeli dodać do tego dobrą grę aktorską oraz świetną ścieżkę dźwiękową (na zmianę towarzyszą nam amerykańskie szlagiery oraz nastrojowe utwory) to powstaje nam dzieło ponad przeciętne, lecz nie wybitne, stąd średnio-dobra ocena. Zachęcam Was do obejrzenia.

Tytuł: Jarhead: Żołnierz Piechoty Morskiej
Tytuł oryginału: Jarhead
Reżyseria: Sam Mendes
Scenariusz: William Broyles Jr
Muzyka: Thomas Newman
Data premiery: 2006-01-06 (Polska) , 2005-11-04 (Świat)
Czas trwania: 123 minuty
Kraj: USA
Obsada: Jake Gyllenhaal, Jamie Foxx, Peter Sarsgaard, Lucas Black, Chris Cooper i inni.

Ocena: 7/5

Dyskusja