Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Legenda”

Jakiś czas temu, przeglądając nowy numer czasopisma „Fantastyka”, natknąłem się na artykuł poświęcony najnowszemu filmowi Mariusza Pujszo. „Legenda”… polski horror. Brzmi nieprawdopodobnie. A jednak – w chwili gdy polacy bawią się w tworzenie coraz to słabszych komedii i sensacji, Pujszo uznał, że warto zaryzykować i nakręcił film grozy. Kiepski film grozy.

Fabuła „Legendy” zdaje się być prosta jak budowa cepa. Sześć dziewczyn postanawia spędzić wieczór panieński na odludziu w średniowiecznym zamku. Mają nadzieję, że takie a nie inne miejsce imprezy spotęguje wrażenia płynące z zabawy. Wkrótce poznają tajemniczego dozorcę, który opowiada im krwawą legendę związaną zamkiem. Niedługo potem okaże się, że opowieść zdziwaczałego mężczyzny ma w sobie więcej prawdy, niż wcześniej przypuszczały.

Film jest polski, nic dziwota więc, że zatrudniono do niego polskich aktorów. Ich gra pozostawia jednak wiele do życzenia. O ile odtwórczynie ról żeńskich spisują się tutaj znośnie, o tyle mężczyźni pokazali się od jak najgorszej strony. Cytując pewnego użytkownika Filmwebu, „Andrzej Nejman powinien krowy paść w Złotopolskich, a nie za horrory się zabierać”. Oczywiście Nejman od zawsze grał nienajlepiej, ale to co pokazał w „Legendzie” to istna katastrofa. Podobnie jest z aktorem odgrywającym dozorcę. Widać, że facet się stara, ogólnie jednak wygląda i zachowuje się tak, jakby przez całe życie nie robił nic prócz grania w „Zew Cthulhu”. Nie będę się czepiał Artura Niedźwiedzia, któremu w udziale przypadła rola striptizera, bowiem miał on tutaj niewiele do zagrania. Co zaś się tyczy kobiet… jak już mówiłem, grają znacznie lepiej niż mężczyźni, jednak wypadają tragicznie nawet jeśli przyrównać je do aktorek z „M jak Miłość”. Wyjątkiem jest Magda Modra, która w roli Agaty spisała się… całkiem, całkiem. Może nie wyrośnie z niej druga Angelina Jolie, ale w „Legendzie” pokazała, że ma pewne, choćby i niewielkie zadatki na aktorkę.

Podczas oglądania „Legendy” miałem okazję posłuchać całkiem przyjemnej dla ucha ścieżki dźwiękowej. Nie posiada ona jakiegoś motywu przewodniego, niemniej odpowiednie muzyczne wstawki prezentują odpowiedni poziom i zazwyczaj pasują do klimatu, który akurat mają podkreślić. Nic dobrego nie mogę natomiast powiedzieć na temat dźwięku. Ja wiem, że brak zdolnych specjalistów od dźwięku jest obecnie jedną z największych zmór naszego rodzimego kina, niemniej jednak to, co miałem okazję usłyszeć w „Legendzie” przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Głosy aktorek nachodziły na siebie i mieszały się z odgłosami otoczenia, niejednokrotnie w tym samym czasie pojawiał się podkład muzyczny. Jeśli miałbym to określić jednym słowem, rzekłbym – tragedia.

To teraz parę słów na temat klimatu. Mówiąc krótko, trudno w „Legendzie” poczuć jakikolwiek nastrój grozy, mimo iż w swoich zamierzeniach film miał być horrorem. A horror przecież z reguły straszy. Parę ciepłych słów należy się twórcom za odpowiednio zaaranżowaną scenografię. Zamek w którym rezydują imprezowiczki wydaje się być nieco ciasny, brakuje tu rozległych wnętrz czy iście królewskich pomieszczeń. Mimo to, ogólne wrażenie pozostaje pozytywne.
Kolejną rzeczą, na którą zwróciłem uwagę i za którą muszę skrytykować twórców, są sceny zabójstw. Nie jestem jakimś żądnym krwi psycholem, wręcz przeciwnie, nadmiar brutalności na ekranie uznaję z reguły za niepotrzebny. Jednak zjawisko, kiedy jedna z bohaterek wbija drugiej nóż w brzuch, a z ciała nie wylewa się ani kropla posoki (zupełnie, jakby ją wcześniej wypompowano), uznaję za co najmniej dziwne.

Mimo wszystkich wad, jakie wyszczególniłem w tej, bądź co bądź, bardzo krótkiej recenzji, uważam, że „Legenda” jest nam potrzebna. Dzięki niej wiemy, jak wiele nam jeszcze brakuje do hollywoodzkich twórców. Wiemy, że trzeba jeszcze dużo pracować. Pracować i ryzykować, bo nie ma zysku bez ryzyka. Pujszo zaryzykował. Nie udało mu się. Nie bądźmy jednak pesymistami. Nie udało się panu Mariuszowi, uda się komu innemu. Koniec końców, widziałem multum horrorów znacznie słabszych niż „Legenda”. Jest źle, ale nie tragicznie. Polskie kino da się jeszcze uratować, więc ratujmy je, póki nie jest za późno.

Tytuł: Legenda
Tytuł oryginału: Legenda
Kraj: Polska
Czas trwania: 77 minut
Reżyseria: Mariusz Pujszo
Obsada: Andrzej Nejman, Roksana Krzemińska, Magdalena Modra, Agnieszka Kawiorska, Joanna Liszowska, Michał Anioł, Sylwia Kaczmarek

Ocena: 3/5

Dyskusja