Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Plan Lotu”

Rzadko zdarza mi się oglądać filmy sensacyjne. Seriale – owszem. Lubię „Kryminalnych” czy często krytykowaną „Falę Zbrodni”. Jednak oglądanie pełnometrażowych filmów tego typu to w moim przypadku rzadkość. Z nieznanych nawet samemu sobie powodów postanowiłem jednak obejrzeć coś, co w opinii internautów stało na pograniczu sensacji i thrilleru. „Plan Lotu”, bo o tym filmie mowa, mimo iż nie zawierał żadnych rewelacji, sprostał moim oczekiwaniom.

Owdowiała Kyle Pratt leci z sześcioletnią córką Julie z Berlina do Nowego Jorku. Śmierć jej męża nastąpiła nagle – w luku bagażowym znajduje się trumna z jego ciałem, które ma być pochowane w Stanach. Kyle zasypia po zażyciu środków nasennych. Po przebudzeniu stwierdza z przerażeniem, że dziewczynki nie ma w samolocie. Ani członkowie załogi, ani pasażerowie nie przypominają sobie dziecka. Kyle rozpaczliwie szuka córki, chociaż chwilami zaczyna wątpić, czy jest przy zdrowych zmysłach. W poszukiwaniach, które prowadzi zrozpaczona matka, pomaga obecny na pokładzie samolotu, czuwający nad bezpieczeństwem pasażerów, ochroniarz Gene Carson.

Na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się banalna. Scenariusz pisany na jej potrzeby jest, rzekłbym, poprawny, choć twórcy nie ustrzegli się mniej lub bardziej dokuczliwych baboli. Do pewnego momentu widz z zaciekawieniem i niepewnością obserwuje wydarzenia dziejące się na ekranie. Jednak na trzydzieści minut przed końcem filmu owa niepewność gdzieś ulatuje i rozpoczyna się solidnie wykonany i trzymający w napięciu, ale jednak zupełnie typowy dla obrazów sensacyjnych pojedynek między Złem a Dobrem. Kto reprezentuje w tym przypadku Dobro, każdy się chyba domyśla, nie powiem natomiast kto reprezentuje Zło, by nie psuć wam przjemności z oglądania. Ogólnie rzecz biorąc, scenariusz nie jest zbyt przekombinowany, rzekłbym, że jedynie do tego stopnia, na ile pozwalają standardy obrazów sensacyjnych. Szkoda tylko, iż prawdę o tym, co tak naprawdę stało się z córeczką Kyle Pratt ukazano w tak trywialny sposób. Poza tym, film posiada pewien element zaskoczenia, co bez wątpienia wychodzi na plus. Intryga, z jaką mamy do czynienia w „Planie Lotu” nie jest jednak zbyt skomplikowana. Ot, kolejny sensacyjny standard – widziałem już w życiu wiele bardziej zaskakujących rozwiązań.

Tak się złożyło, iż ostatnich kilka filmów, które oglądałem, było bardzo dobrych pod względem aktorskim. Nie inaczej jest w przypadku opisywanego przeze mnie obrazu. Niewątpliwie, najmocniejszą stroną aktorstwa w „Planie Lotu” jest Jodie Foster. Rola zdeterminowanej matki, która zrobi wszystko, by obronić swoje dziecko wydaje się wprost dla niej stworzona. Tym bardziej, iż Jodie całkiem niedawno zaznała, co to macierzyństwo. Tak czy inaczej – Kyle Pratt odgrywana przez panią Foster to jedna z najlepszych kreacji aktorskich, spośród tych, z którymi dane mi było ostatnio się zapoznać. Ogromny wkład w aktorki doceniłem nie tylko ja, ale i ludzie przyznający Saturny – Jodie Foster dostała bowiem nominację do tej nagrody w kategorii „Najlepsza aktorka” właśnie za rolę w „Planie Lotu”.
Pozostali aktorzy spisują się bez wyjątku bardzo dobrze. Trudno wyróżniać któregokolwiek z nich, wszyscy zrobili na mnie pozytywne wrażenie. Niewątpliwie – „Plan Lotu” możnaby nazwać aktorskim arcydziełem.

Pod względem muzyki film jest całkiem przeciętny. W tle pojawia się kilka obojętnych dla uszu melodii, które odpowiednio, choć nie rewelacyjnie spełniają swoją rolę. Dźwięk jest niezły, ale nic poza tym. Ogólnie rzecz biorąc, udźwiękowienie „Planu Lotu” możnaby określić jako całkiem standardowe.

Podsumowując, „Plan Lotu” to solidne kino akcji. Film ten mogę polecić wszystkim miłośnikom sensacji i thrillerów. Dzieło Roberta Schwentke może i nie powala na kolana, ale z pewnością może się podobać. Mnie się podobało. Obraz ten warto obejrzeć choćby dla doskonałej gry aktorskiej, zwłaszcza w wykonaniu Jodie Foster. Tak czy inaczej, oczekiwałem iż zobaczę kawał dobrze zrobionego kina sensacyjnego, i nie mogę powiedzieć, bym się zawiódł.

Tytuł: Plan Lotu
Tytuł oryginału: Flightplan
Reżyseria: Robert Schwentke
Scenariusz: Terry Hayes
Muzyka: James Horner
Data premiery: 2005-10-14 (Polska) , 2005-09-22 (Świat)
Czas trwania: 98 minut
Kraj: USA
Obsada: Jodie Foster, Peter Sarsgaard, Sean Bean, Kate Beahan

Ocena: 7/5

Dyskusja