Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Sekta”

Tajemnicze stowarzyszenie ukryte za murami najbardziej prestiżowego uniwersytetu. Marzysz, by do niego wstąpić. Nie wiesz, że się nie wydostaniesz… Wszystko w życiu Toby’ego układa się po jego myśli. Jest przystojny, inteligentny i powszechnie lubiany. Kończy studia na uniwersytecie Yale i czeka go wspaniała kariera. Ma jednak jedno marzenie: być przyjętym do Skulls – ekskluzywnego, tajnego stowarzyszenia absolwentów Yale. Po spełnieniu surowych warunków, zostaje zaprzysiężony podczas równie tajemniczej, co przerażającej ceremonii. Kiedy jego najbliższy przyjaciel zostaje zamordowany w podziemiach siedziby Skulls, Toby zaczyna się bać… Zdaje sobie sprawę, iż jego największe marzenie może zamienić się w koszmar. Wie jednak, że nie może się poddać. Musi pomścic śmierć przyjaciela, ujawnić zło kultywowane przez sektę, a przede wszystkim… nie dać się zabić.

Fabuła filmu jest dość ciekawa, jak zresztą w większości produkcji traktujących o tajemniczych stowarzyszeniach i sektach. To, co najbardziej mi się w niej spodobało, to nieoczekiwane zwroty akcji. Niejednokrotnie widzowi przychodzi ufać jednemu bohaterowi, gdy okazuje się, że tym dobrym jest tak naprawdę inny. Tak samo jak nigdy nie wiadomo, kto tak naprawdę jest w „Sekcie” czarnym charakterem.

„Sekta” oprawiona jest właściwym podkładem muzycznym, potęgującym napięcie i umiejętnie kierującym emocjami widzów. Nie jest to jakaś szczególnie piękna muzyka – ale taką się wydaje, gdyż autorzy dobrze wiedzieli, w których momentach należy ją puścić, a które obeszłyby się bez niej.
Produkcja jest bardzo dobra pod względem technicznym. Nie można narzekać na zdjęcia, scenariusz ani dialogi. Te ostatnie zasługują nawet na pochwałę, gdyż braku logiki nie uświadczyłem w nich ani razu.

„Sekta” ukazuje też dosadnie ludzką chciwość, nieuczciwość oraz przekupność i łatwowierność. Okazuje się, że wstęp do odpowiedniego wydziału na wyższej uczelni można dostać za członkostwo w grupie, podobnie jak pieniądze oraz drogie auto. Wszystko to jednak kosztem najwyższej ceny – co z tego że dostaniesz auto, pieniądze, dobrą pracę i wykształcenie – skoro zrujnowane zostanie twoje życie? Film w swoich zamierzeniach ma zmuszać do podobnych refleksji.

Obraz ten to bardzo ciekawy thriller, niemal doskonały pod względem technicznym, z dobrą fabułą i ciekawym morałem. Film ma już kilka lat, niemniej jednak polecam go obejrzeć miłośnikom psychologicznych thrillerów oraz osobom 'siedzącym' w temacie sekt i podobnych im stowarzyszeń.

Tytuł: Sekta
Tytuł oryginału: The Skulls
Reżyseria: Rob Cohen
Scenariusz: John Pogue
Muzyka: Randy Edelman
Data premiery: 2000-08-04 (Polska) , 2000-01-07 (Świat)
Czas trwania: 106 minut
Kraj: USA
Obsada: Larry Beatie, Ross Beatie, Leslie Bibb, Emmanuel Chomski

Ocena: 8/5

Dyskusja