Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Siła Strachu”

Kilkuletnia dziewczynka, która niedawno straciła matkę, zaprzyjaźnia się z tajemniczym nieznajomym. Wszystko wskazuje na to, że jest on wytworem jej wyobraźni. Ale czy na pewno? Wkrótce ten wyimaginowanym przyjaciel wciąga Emily w serię koszmarnych i tajemniczych wydarzeń…

Tak mniej więcej prezentuje się fabuła nowego horroru Johna Polsona pod tytułem „Siła Strachu”. Na film wybrałem się przypadkiem, i już na wstępie mogę go odradzić wszystkim wybrednym miłośnikom horroru.

Zacznę może od gry aktorskiej. Stoi ona na kiepskim poziomie. Dakota Fanning, grająca Emily, jest świetna i myślę, że za kilka(naście) lat, będzie z niej naprawdę dobra aktorka. To pierwsza i jedyna pochwała dla aktorów. Słynny Robert de Niro odgrywa swą rolę sztucznie i nienaturalnie. Famke Janssen, grająca Katherine, to zupełne nieporozumienie. Z kolei Elisabeth Sue, której przypadła rola Elizabeth, wzbudziła we mnie mieszane odczucia.

Podczas oglądania „Siły Strachu”, kilka rzeczy nie dawało mi spokoju. Po pierwsze – po kiego diabła w filmie jest scena, w której sprzedawca mieszkania przynosi Davidowi klucze do niektórych pokojów w domu? Myślę, że jest ona zupełnie niepotrzebna i nic nie wnosi do filmu. Po drugie – bohaterowie drugoplanowi w „Sile Strachu” to najbardziej sztywne i nienaturalne postacie, jakie miałem okazję oglądać w horrorach. Przykładowo, Elizabeth nie wniosła nic do fabuły, a jedynie budziła wrażenie, że jest w filmie tylko po to, aby Charlie mógł zabić jeszcze jedną dodatkową osobę. Nie rozumiem też, po co w filmie została opowiedziana historia rodziny mieszkającej naprzeciwko Davida i Emily? To nic nie wniosło do fabuły.

Wreszcie – zakończenie, i cała prawda o Charliem została ujawniona w zły sposób. Morderca cierpiący na rozdwojenie jaźni… ten pomysł był już wykorzystywany w innych filmach.

Przez cały czas napięcie rośnie. Film rzeczywiście może przestraszyć i zmusić do myślenia. Piszę to by zaznaczyć, że nie jestem mu całkowicie przeciwny. „Siła Strachu” mogłaby być naprawdę dobrym obrazem, gdyby nie zakończenie, nienaturalne postacie, oraz nic nie wnoszące wątki. I tak z dobrego dreszczowca wychodzi coś, co teoretycznie ma być horrorem mrożącym krew w żyłach, a w praktyce jest produkcją jakich wiele, z ogromnymi ambicjami, lecz beznadziejnym wykonaniem. Mam tylko nadzieję, że młoda Dakota Fanning będzie miała okazję grać w filmach, które okażą się lepsze. Występowanie w takich gniotach może mieć zły wpływ na jej karierę, a sądzę, że może być z niej naprawdę dobra aktorka.

Słowem podsumowania, „Siłę Strachu” mogę polecić tylko prawdziwym maniakom horrorów, oraz tym, którzy chcą się przekonać, jak można spartolić dobrze zapowiadającą się robotę.

Tytuł: Siła strachu
Tytuł oryginału: Hide and Seek
Reżyseria: John Polson
Scenariusz: Ari Schlossberg
Muzyka: John Ottman , Christopher Young
Data premiery: 2005-03-11 (Polska) , 2005-01-27 (Świat)
Czas trwania: 100 minut
Kraj: USA
Obsada: Robert de Niro, Dakota Fanning

Ocena: 2/5

Dyskusja