Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Zakochany bez Pamięci”

Joel Barish poznaje nietypową dziewczynę, Clementine. Przypadają sobie do gustu i zaczynają się spotykać. Mimo tego, że różnią się charakterami, zostają parą. Jednak po pewnym czasie, kiedy Joel spotyka Clementine w sklepie, w którym pracuje, okazuje się, że ona zachowuje się jakby go w ogóle nie znała. Joel dowiaduje się, że jego ukochana wymazała go sobie z pamięci z pomocą niejakiego doktora Mierzwiaka i jego kliniki. Decyduje się zrobić to samo, ale podczas zabiegu uświadamia sobie, że wraz ze złymi chwilami zapomni też te, które były dla niego najwspanialsze…

„Zakochany bez Pamięci” (Eternal Sunshine of a Spotless Mind – brawo, tłumacze!) to film wyreżyserowany przez Michela Gondry (francuski reżyser, szerzej nieznany), z muzyką Jona Briona (jak poprzednik – nieznany). Jedynie nazwiska z obsady są dosyć znane. Główne role to Jim Carrey („Maska”, „Głupi i Głupszy”, „Ace Ventura” – ale tutaj rolę ma zupełnie inną) oraz Kate Winslet („Titanic”, „Hamlet”, „Iris”). Dodatkowo można wymienić Elijah Wooda (czy trzeba go przedstawiać po „Władcy Pierścieni”?), Kirsten Dunst („Spider-Man”, „Jumanji”) oraz Marka Ruffalo („Jak w Niebie”, „Z ust do ust”). Scenariusz współtworzył jeden z najlepszych scenarzystów Hollywoodu, Charlie Kaufman („Być jak John Malkovich”, „Niebezpieczny Umysł”). To tyle jeśli chodzi o ludzi odpowiedzialnych. Przejdźmy do plusów i minusów.

Pierwszą zaletą filmu jest zdecydowanie sam pomysł na fabułę. Używając szczypty fantastyki, twórcy osiągnęli świetny, nietypowy scenariusz i ideę. Także reżyseria stoi na wysokim poziomie – pomysł nie został zmarnowany przez nieudolne zabiegi reżyserskie.

Kolejną jest zdecydowanie Jim Carrey. Uwielbiam tego gościa z jego poprzednich filmów (mój ulubiony komik), ale tutaj jest również po prostu genialny. I to od zupełnie innej strony. Udowadnia, że potrafi grać role dramatyczne, wyciszone i głębokie emocjonalnie. Ogólnie dobra gra aktorów to duży plus tego filmu. Wszyscy są przekonywający.

Nie można też pominąć faktu, że film jest swoistym gatunkowym misz-maszem. To jednocześnie dramat, film obyczajowy, komedia, science-fiction i odrobina psychodelii. Mimo, że głównie opowiada on historię miłości głównych bohaterów, to przeplatają się
w nim różne wątki. O ile odrobina chaosu kompozycyjnego nikogo nie zraża, to jest to zdecydowanie plus.

Film jest bardzo realny psychologicznie. Znaczy to tyle, że zachowania bohaterów i ich charaktery są bardzo logiczne i takich ludzi jak Joel albo Clementine można by było spotkać naprawdę. Sprawia to, że problemy, które porusza „Zakochany bez Pamięci” są doskonale widoczne przez cały film, mimo tego misz-maszu o którym już pisałem. I są to problemy bardzo życiowe.

Zabiegi techniczne, które są używane w filmie też są jego plusem. Mowa tu np. o specyficznym świetle w niektórych scenach oraz płynnych przejściach z jednego wspomnienia do drugiego. Zrobiły one na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Minusy? Szczerze powiedziawszy, nie zauważyłem żadnych szczególnych. Trochę kuleją efekty specjalne, ale to widać tylko odrobinę i to tylko w jednym momencie (scena z dzieciństwa Joela, kiedy staje się on małym chłopcem, a Clementine jego opiekunką). Nie przeszkadza, ale ktoś mógłby się przyczepić… Podsumowując: „Zakochany bez Pamięci” to film bardzo dobry, z dość zaskakującym zwrotem akcji pod koniec filmu i z zakończeniem, które zdecydowanie nastawia pozytywnie do życia (ostatnie słowa Joela…). Jedna tylko uwaga – najlepiej oglądać go w domciu, we dwójkę: ty i twój/a partner/ka. Niech wystarczającą reklamą w tym względzie będzie fakt, że ja tak go oglądałem i poczuliśmy się potem świetnie… Daję 9/10 bez zastanowienia.

PLUSY:
– fabuła
– pomysł
– reżyseria, która nie zmarnowała dwóch poprzednich plusów
– gra aktorska
– zaskakujący Carrey
– odrobinka psychodelii
– ogólny klimat
MINUSY:
– kulejące efekty specjalne: ale tylko, jeśli się czepiacie

Tytuł: Zakochany bez Pamięci
Tytuł oryginału: Eternal Sunshine of the Spotless Mind
Reżyseria: Michel Gondry
Scenariusz: Michel Gondry, Pierre Bismuth
Muzyka: Jon Brion
Data premiery: 2004-08-13 (Polska) , 2004-03-19 (Świat)
Czas trwania: 108 minut
Kraj: USA
Obsada: Jim Carrey, Kate Winslet, Gerry Robert Byrne, Elijah Wood, Thomas Jay Ryan

Ocena: 9/5

Dyskusja