Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja książki „Blask Fantastyczny”

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Rincewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata…

Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych, próbujących odzyskać ukryte w jego umyśle Zaklęcie. W towarzystwie Dwukwiata z Bagażem i Cohena – największego i najsłynniejszego z bohaterów Dysku (choć ostatnio trochę bez formy) – po licznych przygodach powraca do Ankh-Morpork, by uczestniczyć w jednym z kluczowych wydarzeń historii i kosmologii jednocześnie. Zakończonym szczęśliwie.

„Blask Fantastyczny” to pierwsza książka słynnego autora popularnego Świata Dysku, jaką przyszło mi przeczytać. Zachęcony opiniami znajomych ze szkoły, jak i rekomendacjami naszych forumowiczów, postanowiłem sięgnąć po któreś z jego dzieł. Nie mogę powiedzieć, żebym się zawiódł – ale po owych opiniach spodziewałem się jednak czegoś lepszego. Nie zmienia to jednak faktu, że najprawdopodobniej na „Blasku Fantastycznym” nie poprzestanę i pewnie sięgnę po inne dzieła tegoż autora…

Pratchett pisze bardzo prostym i luźnym językiem, co sprawia, że książka ta nie powinna być trudnością nawet dla najmłodszych odbiorców – tym bardziej, że także do nich jest skierowana, bowiem jak mówią o Pratchetcie, jego książki są odpowiednie ‚dla dzieci od sześciu do stu sześciu lat’. Tak czy siak, książkę czyta się dość szybko i przyjemnie. Terry Pratchett przelał na papier mnóstwo ciekawych sytuacji, dzięki czemu większość kartek czyta się z niecierpliwością i zapartym tchem. Mimo to, „Blask Fantastyczny” ma kilka momentów, które najzwyczajniej w świecie mnie nudziły. Choć z drugiej strony może to i ja bujałem w obłokach a nie skupiałem się na czytaniu. Tak czy siak – momentami „Blask Fantastyczny” nie przyciąga czytelnika tak mocno, jak powinien to robić.

Niewątpliwą zaletą książki jest fakt, iż ocieka ona humorem. Pratchett zamieścił w niej wiele nawiązań do kultowych dzieł filmu i literatury, choć nie tylko. Dla przykładu podam tutaj Cohena Barbarzyńcę , Księgę Wyjścia Koło Jedenastej, jak i Necrotelicomnicon. Podczas lektury wielokrotnie wybuchałem szczerym śmiechem.

Terry Pratchett stworzył w „Blasku Fantastycznym” kilka bardzo ciekawych postaci. Główny bohater, Rincewind to mag-nieudacznik, któremu jeszcze nigdy nie powiodło się rzucenie zaklęcia. Jego towarzyszem jest Dwukwiat, a także jego magiczny Bagaż, który bez przerwy biega za swoim panem. W pewnym momencie do wesołej kompanii dołącza także Cohen Barbarzyńca – do kogo nawiązywał pan Pratchett tworząc tego osobnika, nie muszę chyba wspominać. Jakby jednak nie mówić, najznamienitszym i najciekawszym bohaterem pojawiającym się w „Blasku Fantastycznym” jest Śmierć. Dlaczego? Ze względu na specyfikę postaci oraz jej niebanalny humor – choć te dwie cechy w gruncie rzeczy można przypisać każdej innej postaci pojawiającej się w książce.

Polskie wydanie książki nie ma żadnych poważniejszych wad. Okładka jest czarna, a ilustracja na niej przedstawia książkę z dziurką od klucza oraz zamkiem, leżącą… hm, chyba na szklanej kuli, choć nie jestem pewien. Tak czy siak, błędów w tłumaczeniu nie dostrzegłem, błędów ortograficznych i stylistycznych również, występuje za to trochę literówek. Mimo to jakość wydania stoi na wysokim poziomie.

„Blask Fantastyczny” to dzieło dobre. Daje czytelnikowi to, co powinna dawać dobra książka, czyli przyjemność z czytania. Mimo, iż momentami nudzi, co jest dla mnie największym minusem, wystawiam taką ocenę głównie za ogromną dawkę humoru, ciekawe dialogi i dobre postacie, ale także za jakość polskiego wydania, mimo że w utworze można doszukać się wielu literówek. Tak czy siak – polecam, przeczytać można, a miłośnicy humorystycznego fantasy nie powinni czuć się zawiedzeni.

Ocena: 7+/10

Wyd. Prószyński i S-ka

Tytuł: Blask Fantastyczny
Tytuł oryginału: The Light Fantastic
Autor: Terry Pratchett
Rok wydania: 1995
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Ilość stron: 272
ISBN: 83-7337-790-5
Cena: 15,90zł

Dyskusja