Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja książki „Kolor magii”

„W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczęgólnie płaska, skłebiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna… Spójrzcie.”

Kolor Magii to pierwsza kiążka z wielotomowego cyklu autrostwa Terrego Pratchetta o jednynej płaskiej ziemi we wszechswiecie – Świecie Dysku. Spoczywa on na czterech słoniach, one zaś stoją na wielkim żółwiu – A’Tuinie, który powoli przemierza kosmos. Zamieszkują go obok ludzi, krasnoludy, trolle i wiele innych fanastycznych stworzeń. Jest to więc świat pełen absurdu, w którym jedna szansa na milion, zdarza się w dziesięciu przypadkach na dziesięć.

„Kolor Magii” to niesamowita, pełna dynamizmu opowieść o parze dość niezwykłych bohaterów: Ricewindzie- magu nieudaczniku który zna notabene tylko jedno zaklęcie(będące jednym z największych zaklęć na dysku, którego jednak nie powinien wymawiać) i Dwukwiata – pierwszego turystę na Dysku. Losy bohaterów śledzić bedziemy od podwójnego, najwspanialszego i największego (oraz najbrudniejszego ) miasta Dysku – Ankh-Morpork. Zwieńczeniem akcji bedzie zaś wyprawa nad Krawędź Dysku. Całość rozgrywa się w kilku rozdziałach poprzedzonych odpowiednimi prologami. Ricewind i Dwukwiat, oraz nieodłączny Bagaż – podróżna skrzynia, osadzona na dziesiątkach ruchliwych nóżek posiada niezwykle wysoką charyzme osobistą, co i rusz wpadają w nowe tarapaty. Trudno się dziwić, ponieważ są oni tylko pionkami na planszy do gry Bogów. A raz po raz słychać odgłosy rzucanych kostek do gry. Smoki, demony czy driady to tylko niektóre z przeciwieństw losu, jakim przyjdzie im sprostać. Jakby tego było mało to sam Śmierć czy jak kto woli Ponury Kosiarz, uwziął się na Rincewinda. Jest on dla Śmierci już sprawą ambicji ponieważ mag nie dotrzymuje umuwionych terminów zgonu. Książka opowiada też o tytułowej magii i jej kolorze- 8 kolorze tęczy, kolorze królewskim – oktarynie, która jest niebywale ważna dla istot żyjących na Dysku.

Wszystko to opowiedziane z niesamowitym humorem i dowcipem typowym dla książek Pratchetta. Książkę czyta sie bardzo przyjemnie i warta jest każdej wydane na nią złotówki. Bardzo dobrze jest od niej zacząć przygode ze Światem Dysku, ponieważ jest ona pierwsza w kolejności chronologicznej.

Ocena: 8/10

Wyd. Prószyński i S-ka

Tytuł: Kolor Magii
Tytuł oryginału: The Color of Magic
Autor: Terry Pratchett
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1995
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Ilość stron: 245
ISBN: 83-7337-024-2
Cena: 28, 90 – miękka okładka
34, 90 – twarda okładka

Dyskusja