Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja książki „Krzyżacki Poker, tom 1”

Gdybym miał kilku przypadkowym osobom na ulicy zadać pytanie „Z czym kojarzy Ci się fantastyka?”, odpowiedzi ankietowanych dotyczyłyby albo elfów, orków i goblinów, albo statków kosmicznych i czarnych, apokaliptycznych wizji przyszłości. Jednak wtajemniczeni wiedzą, iż szeroko pojęta fantastyka dzieli się na bardzo wiele odmian. Jedną z nich jest tak zwana alternatywa, a więc „Co by było, gdyby”. Do tej kategorii należy zaliczyć książkę, którą dziś rano skończyłem czytać. Powieść, po której nie oczekiwałem zbyt wiele, okazała się być nad wyraz przyjemną i interesującą lekturą.

Alternatywna historia przedstawiona przez Dariusza Spychalskigo jest nad wyraz interesująca. Mamy połowę dwudziestego wieku. Zakon Krzyżacki cały czas istnieje i ma się całkiem dobrze. Musi jednak każdego roku składać hołd Rzeczpospolitej Trojga Narodów. Zakon stara się więc uniezależnić od Polski – i jak dotąd, jeszcze nigdy nie był tak bliski osiągnięcia celu. Uprowadzenie profesora Williama Hopkinsa, specjalizującego się w fizyce atomowej, ma pomóc Krzyżakom w spełnieniu ambitnych planów.

Za tę, coby nie mówić, ciekawą i nad wyraz oryginalną fabułę należą się autorowi wielkie brawa. Tym bardziej, że pisząc powieść postarał się o to, by nie nudzić czytelnika zbędnymi opisami sytuacji politycznej poszczególnych narodów i tym samym nie zmienił własnego dzieła w mocno przeinaczony podręcznik do historii. Spychalski doskonale wie, jak zaznajomić czytającego z panującą w świecie powieści sytuacją, jednocześnie nie narażając go na nudę.

Ciekawe może wydać się to, iż w realiach wykreowanych przez Spychalskiego Rzeczpospolita jest ogromnym mocarstwem, potęgą nie tylko gospodarczą, ale i militarną. Duże znaczenie mają też Czesi i Węgrzy, Prusy natomiast są słabe i ich jedyną siłą jest dobrze zorganizowana partyzantka. Co ciekawe, autor nie wspomina nic o krajach zachodniej Europy. Stolicą Polski jest Lwów, Rumunii – Suczawa, a Irlandii – Al-Dublin. Rzeczpospolita posiada ponadto ogromne kolonie w Afryce. Aż chciałoby się zaśpiewać „Jeszcze Polska nie zginęła, i nigdy nie zginie!”.

Trudno powiedzieć coś konkretnego na temat ‚jakości wykonania’ postaci występujących w książce. Żadnego z przedstawionych czytelnikowi bohaterów nie można nazwać głównym. Owszem, występuje tu parę bardziej znaczących postaci, z żadną jednak nie mogłem się zżyć na tyle, by przejmować się jej losami. Nie wiem, czy należy uznać to za minus, tym bardziej, że to dopiero pierwszy tom. Być może problem rozjaśni się w tomie drugim… Tak czy inaczej, książkę czyta się przyjemnie i szybko. Odniosłem nawet wrażenie, że za szybko. „Krzyżacki Poker” wciąga niczym muszla klozetowa. Kiedy już rozpocznie się czytanie, trudno się później od lektury oderwać. Książka do cienkich nie należy, liczy sobie bowiem niespełna czterysta stron, a mimo to ostatnia kartka pojawiła się przed moim nosem znacznie szybciej niż w przypadku innych, niekiedy mniejszych objętościowo powieści, które dane mi było kiedykolwiek czytać. Akcja posuwa się do przodu błyskawicznie, przybierając wiele nieoczekiwanych zwrotów. Dalsze wydarzenia są trudne do przewidzenia nawet dla doświadczonych czytelników, których, zdawałoby się, niewiele może już zaskoczyć.

Jakość wydania „Krzyżackiego Pokera” pozostawia niewiele do życzenia. Podczas lektury natknąłem się na literówki, jednak nie było ich tak wiele, by odbierały satysfakcję z czytania. Czcionka jest duża i wyraźna, dzięki czemu powieść można przeczytać jednym tchem i nie narzekać później na ból oczu. Mocną stroną jest okładka z doskonałą ilustracją przedstawiającą żołnierza Zakonu Krzyżackiego, sprawiająca wrażenie postrzępionej i zniszczonej (spójrzcie zresztą sami na zdjęcie poniżej). Całość liczy trzysta osiemdziesiąt dwie strony i kosztuje niespełna dwadzieścia pięć złotych.

Ogólnie rzecz biorąc, powieść Dariusza Spychalskiego mile mnie zaskoczyła. Spodziewałem się przeciętnego czytadła, a dostałem książkę, do prawdopodobnie nieraz jeszcze wrócę. „Krzyżacki Poker” mogę polecić wszystkim miłośnikom fantastyki, a zwłaszcza sympatykom tak zwanych historii alternatywnych. Tymczasem z niecierpliwością oczekuję na tom drugi.

Wyd. Fabryka Słów

Ocena: 8+/10

Tytuł: Krzyżacki Poker, tom 1
Tytuł oryginału: Krzyżacki Poker, tom 1
Autor: Dariusz Spychalski
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 382
ISBN: 83-89011-24-7
Cena: 24,99zł

Dyskusja