Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja książki „Wzbierająca fala”

„Wzbierająca Fala” to pierwszy tom Trylogii Groźby z Morza, osadzonej w realiach świata Zapomnianych Krain. Jest to też jednocześnie pierwsze zetknięcie polskich czytelników z Melem Odomem.

Trylogia opowiada o narastającym źle, budzącym się do życia w głębinach mórz Faerunu. Armie sahuaginów, morskich diabłów, abolethów i innych plugawych stworzeń zbierają się pod wodzą charyzmatycznego wodza Iakhovasa, by doszczętnie niszczyć wybrzeża kontynentu. Jako miłośnik świata Forgotten Realms dodam, że trylogia ta przedstawia jedno z ważniejszych wydarzeń w historii całego Torilu.

Po słabych powieściach Salvatore’a, trudno było się spodziewać czegoś dobrego w książkach ze świata Zapomnianych Krain. „Wzbierająca Fala” to jednak przełom. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to najlepsza wydana dotąd w Polsce książka spod loga Wizardsów. Ma u mnie pierwsze miejsce, razem z cyklem Wojen Pajęczej Królowej.

Postacie mają ciekawie zaprojektowane rysy historyczne. Mel Odom przełamuje stereotypy, i jednym z głównych bohaterów jest siedemdziesięcio- kilkuletni bard-starzec. Nie spodziewałem się takich rzeczy, ale jeśli mam mówić szczerze, jest to według mnie dobry pomysł. Jherek i Sabyna z kolei są bardzo tajemniczy, i dowiadujemy się o nich tylko absolutnie obowiązkowych informacji.

Autor serwuje nam na łamach książki kilka bardzo ciekawych bitew, z których najlepszą wydaje mi się atak sahuaginów na Waterdeep. Mel Odom stosuje barwne opisy walk. Dobre wrażenie zrobiła na mnie przede wszystkim karczemna bójka Jhereka o honor Sabyny.

Czytając „Wzbierającą Falę” znalazłem niewiele literówek, które mimo to biły po oczach. Nazwa „Waterdhavian” z kolei została przez tłumacza użyta niezgodnie z gramatyką. Mimo to są to błędy, na ktore trudno zwracać uwagę podczas czytania. „Wzbierająca Fala” ma klimat, którego nie posiada większość książek ze świata Zapomnianych Krain. Czytając książkę trudno się od niej oderwać, i ani się oglądamy, a przed nami ostatnia strona.

„Wzbierająca Fala” to książka bardzo dobra, i mogę ją polecić każdemu miłośnikowi świata Forgotten Realms. Sądzę też, że osoby które nie trawią powieści z Zapomnianych Krain, nie zawiodą się na tym dziele. Mam tylko nadzieję, że kolejne tomy, czyli „Pod Spadającymi Gwiazdami” oraz „Oko Morskiego Diabła”, będą trzymały poziom pierwszej części.

Ocena: 8+/10

Tytuł: Wzbierająca Fala
Tytuł oryginału: Rising Tide
Autor: Mel Odom
Tłumaczenie: Jerzy Marcinkowski
Wydawnictwo: ISA

Dyskusja