Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

O przemianie Drizzta – recenzja książki „Wygnanie”

Kilka tygodni temu dane mi było recenzować pierwszy tom Trylogii Mrocznego Elfa o tytule „Ojczyzna”. Książkę tę uznałem za jedną z lepszych wydanych do tej pory pozycji ze świata Forgotten Realms. Wysoki poziom „Ojczyzny” pozwalał mieć nadzieję, że kolejne tomy będą równie dobre. Doskonale pamiętałem jednak, jak Salvatore zepsuł Pięcioksiąg Cadderly’ego. Dlatego też ucieszyłem się niezmiernie gdy okazało się, iż „Wygnanie”, drugi tom Trylogii, pod względem jakości niewiele ustępuje pierwszemu.

Splątane korytarze Podmroku są nieprzyjazne w sposób, jakiego mieszkaniec powierzchni nie byłby w stanie pojąć. Są wyzwaniem dla wszystkich, którzy się w nie zapuszczają. Wśród nich znajduje się Drizzt Do’Urden oraz jego magiczna kocica Guenhwyvar. Po ucieczce ze swej ojczyzny Drizzt musi walczyć o nowy dom w niezmierzonym labiryncie. Musi wypatrywać śladów pościgu, ponieważ mroczne elfy nie są rasą, która łatwo wybacza.

„Wygnanie” zostało napisane w podobnym stylu jak „Ojczyzna”. Lektura obu tych książek przebiega jednak zupełnie inaczej. O ile pierwszy tom trylogii przedstawiał życie Drizzta w swoim szlacheckim domu, o tyle tom drugi przenosi akcję w korytarze Podmroku. Czytaniu „Ojczyzny” towarzyszył specyficzny „drowi” nastrój. „Wygnanie” wyraźnie ten nastrój zatraciło. Nie oznacza to jednak, że książkę tę czyta się nieprzyjemnie. Wręcz przeciwnie, lektura przebiega dość szybko i nie można powiedzieć, by w którymkolwiek momencie nudziła czytelnika. W „Wygnaniu” uwypuklają się te cechy stylu Salvatore’a, które najbardziej irytują wybrednych polskich czytelników. Przede wszystkim – charakter głównego bohatera. Pod wpływem gnoma Belwara Dissengulpa, Drizzt staje się jeszcze większym świętoszkiem niż miało to miejsce do tej pory. Poza tym, drugi tom trylogii zawiera całkiem sporo typowo dedekowych walk. Zupełnie inaczej czyta się o sporach poszczególnych szlacheckich domów Menzoberranzan niż o standardowych spotkaniach z potworami Podmroku, do złudzenia przypominających losowe walki z systemu D&D.

Co do postaci w „Wygnaniu”… pod tym względem niewiele się zmieniło, poza wspomnianym 'świętoszeniem' Drizzta. Mamy tak naprawdę dwóch nowych bohaterów. Pierwszy to wspomniany już gnom Belwar Dissengulp, któremu to Drizzt w przeszłości uratował życie. To całkiem interesująca, choć niekiedy budząca szczere współczucie postać. Drugim nowym bohaterem jest Clacker. Clacker był niegdyś peczem, jednak za sprawą czarów złego maga został przemieniony w hakową poczwarę. Choć jego ciało stało się już potworne, głęboko w duszy jest jeszcze inteligentną istotą. Działanie czaru jednak postępuje i z czasem staje się poczwarą w coraz większym stopniu. Pozostali bohaterowie to starzy znajomi – matki opiekunki, Dinin, Jarlaxle oraz Zaknafein, który w „Wygnaniu” zostaje przywrócony do życia, choć nie jest już tym samym mrocznym elfem, co kiedyś. Ogólnie rzecz biorąc – bohaterowie to stosunkowo mocna strona książki.

Jakość wydania książki nie odbiega wcale od ogólnie przyjętych Isowskich standardów. Recenzja ta dotyczy starego wydania, tak więc mamy do czynienia z klimatyczną, utrzymaną w ognistych kolorach okładką oraz starym, 'kamiennym' logiem Forgotten Realms. Pod względem edytorskim niewiele można książce zarzucić – podczas czytania natknąłem się na parę literówek czy błędów edytorskich, ale śmiało można na to przymknąć oko. Całość liczy trzysta pięćdziesiąt dwie strony i kosztuje dwadzieścia pięć złotych.

„Wygnanie” to jak na standardy Forgotten Realms, całkiem dobra książka. Przyjemność z czytania jest tylko niewiele mniejsza niż w przypadku pierwszego tomu. Szkoda tylko Drizzta, który z niezdecydowanego, przepełnionego niepewnością mrocznego elfa staje się powoli paladynem o nieskazitelnym sercu. „Wygnanie” jest słabsze od „Ojczyzny”, mimo to prezentuje całkiem wysoki poziom. Miłośnicy Forgotten Realms z pewnością powinni po tę lekturę sięgnąć. A pozostali? Mogą, choć nie muszą. Dookoła pełno jest znacznie lepszych książek.

Wyd. ISA

Ocena: 6/10

Tytuł: Wygnanie
Tytuł oryginału: Exile
Autor: R.A. Salvatore
Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Rok wydania: 2000 – stara edycja, 2005 – nowa
Ilość stron: 352
ISBN: 83-87376-20-5
Cena: 25,00zł

Dyskusja