Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Przemoc, seks, pieniądze i Ojciec Chrzestny – recenzja książki „Ojciec chrzestny”

Po raz kolejny przychodzi mi recenzować kultową powieść. Nie tak dawno pisałem o „Roku 1984” George’a Orwella, teraz mam przyjemność opisywać „Ojca Chrzestnego” autorstwa Mario Puzo. Książka niewątpliwie znana, bo sprzedana w ilości ponad 20 milionów egzemplarzy i przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. Trudne to zadanie, już niezliczona liczba recenzentów się tego podejmowała, przynajmniej tyle ile jest wydawnictw i serwisów na świecie, teraz kolej na moją osobistą wersję…

Tematy mafijne i gangsterskie są mi szczególnie bliskie, jestem fanem wszystkich filmów o tej tematyce. Zaczęło się od „Chłopców z ferajny”, „Prawa Bronxu”, „Kasyna”, „Donnie Brasco”, a moim ulubionym serialem jest oczywiście „Rodzina Soprano”. Lecz wszystkie te historie wyrosły z „Ojca Chrzestnego”. Mario Puzo był jednym z pierwszych ludzi, którzy opisali wewnętrzną strukturę Cosa Nostry – sycylijskiej mafii, mechanizmy działania i drabinę kariery członka Rodziny. Było mi wstyd przed samym sobą, że nie czytałem i nie oglądałem pierwowzoru. Miałem okazję nie raz, by obejrzeć adaptację wg. F. F. Coppoli, jednak czekałem do momentu przeczytania wersji papierowej. Kilka dni temu udało mi się dostać w swe łapki ową powieść, a teraz jestem świeżo po lekturze i w końcu mogę coś napisać.

Ramy czasowe powieści obejmują od lat powojennych do początków ’70-ych. Rozpędzająca się gospodarka zaczyna nabierać szalonego tempa, powstają ogromne fortuny, USA staje się krajem dobrobytu, co powoduje napływ emigrantów, również z Włoch. Rodzina Corleone osiedliła się w Nowym Jorku w latach ’20 i powoli rosła w siłę, także w latach ’40 była największą spośród nowojorskich Rodzin i niewątpliwie miała najpotężniejsze wpływy polityczne w kraju. Don Vito Corleone stał się postacią ogólnie szanowaną, każdy mógł się do niego zgłosić z jakimś problemem, a on w miarę możliwości pomagał. Kiedy zawodziło prawo, zdesperowani ludzie zwracali się do niego by wymierzył sprawiedliwość lub użył swych wpływów. Ale każdy wiedział, że nie jest to całkiem bezinteresowne, prawem Dona było zwrócenie się w dowolnym momencie do danej osoby o zwrot długu wdzięczności. Losy bohaterów poznajemy w momencie, kiedy na planie pojawia się Virgil Solozzo zwany „Turkiem”, który proponuje lukratywny interes w handlu narkotykami. Rodzina staje w obliczu nowych zagrożeń, a w brutalnym świecie mafii może przetrwać tylko najsilniejszy.

Puzo kreśli świat brutalny, pełen przemocy, nienawiści, seksu, wielkich pieniędzy i zepsucia jakie ze sobą niosą. Co ciekawe, czytelnik sympatyzuje z postaciami przedstawionymi w książce, chociaż prawie każdy z nich jest bezwzględnym mordercą. Ale ci gangsterzy nie zabijają niewinnych ludzi, zabić cywila to hańba i rzecz niedopuszczalna, chyba że jest to całkiem przypadkowa ofiara. Więc w gruncie rzeczy sprawdza się tu powiedzenie „niech się psy gryzą miedzy sobą”. Każda postać jest dokładnie opisana, ma jakąś historię, która ją definiuje, jest żywa. To właśnie doskonale ulepieni bohaterowie stanowią o sile powieści, wojny gangów schodzą na dalszy plan, a bardzo wiele się dzieje w warstwie psychologicznej. Opisy są wręcz naturalistyczne, bardzo prawdziwe, miejscami nawet obrzydliwe (np. przy opisie egzekucji osoby strzałem w głowę z odległości kilku centymetrów). Więc osoby o słabych sercach nie mają się nawet za co zabierać. Błędem jednak byłoby stwierdzenie, że to wyłącznie męska historia, bo moja dziewczyna również jest jej wielką fanką.

Słowem podsumowania:
Cieszę się, że w końcu zdobyłem „Ojca Chrzestnego”, wiem, że jeszcze nie raz do niego wrócę, a Was szczerze zachęcam. Bądźcie tylko świadomi, że nie jest to historia o pasących się krówkach i owieczkach, ale bardzo smutna przypowieść z morałem. Człowiek oczytany, interesujący się literaturą, nie może przejść koło tego obojętnie, chociażby z zasady.

Ocena: 10/10

Tytuł: Ojciec Chrzestny
Autor: Mario Puzo
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 480

Dyskusja