Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Przyszłość, Przeszłość, Ewolucja – recenzja książki „Perfekcyjna niedoskonałość”

Zapewne każdy choć raz zastanawiał się, czym jest doskonałość. Jak można ją zdefiniować i co się tak naprawdę pod tym pojęciem kryje? Doskonałość bez wątpienia jest czymś skończonym i uporządkowanym, choć niekiedy wykracza poza granice wyobraźni. Wydawałoby się, że jej naturalną odwrotnością jest niedoskonałość, którą większość z nas kojarzy z chaosem lub z jakimś specyficznym defektem. Kolejna książka Jacka Dukaja każe czytelnikowi zrewidować takie poglądy. Wskazuje na jedyną, prawdziwą doskonałość – „Perfekcyjną niedoskonałość”.

„Inteligencja pozwala świadomie wybierać zmiany ku większemu przystosowaniu.”

Akcja znaczącej części utworu rozgrywa się w przyszłości, jak na powieści s-f całkiem bliskiej. Adam Zamoyski, bohater książki, zmartwychwstaje w XXIX wieku. W europejskim kręgu kulturowym słowo „zmartwychwstanie” nabiera dość specyficznego wydźwięku, z racji na całą tradycję chrześcijaństwa. Niemniej jednak, zmartwychwstaniec niewiele ma wspólnego z Chrystusem, choć wrażenie swoistego mesjanizmu pozostaje. Jednak tak naprawdę, bohater jest zagubiony wśród całkiem obcej mu rzeczywistości, odległej od jego czasów o kilkaset lat.

W tej powieści czas odgrywa niemałą rolę, więc warto poświęcić mu chwilę uwagi. Dukaj jest prawdziwym mistrzem konwencji. Bohater, pochodzący z czasów, które czytelnikowi wydają się bliskie czy wręcz „jego”, wprowadza przyjemny efekt realności. Postęp techniczny, jaki obserwujemy po przeniesieniu w przyszłość, zaczyna przytłaczać. Ciągłe próby Zamoyskiego, dążącego do poznania własnej przeszłości, zdają się być tylko nitką, prowadzącą do całego kłębka mrocznych intryg.

Mój pierwszy odruch, gdy słyszę o „bohaterze, który nic nie pamięta” tudzież „zapadł w niewyjaśnioną amnezję” zwykle jest negatywny. Ot, kolejny pomysł, wyeksploatowany na wszystkie strony. Tym milej byłam zaskoczona rozwiązaniami, które zastosował autor „Perfekcyjnej niedoskonałości”. Czytając tę książkę na chwilę pozbyłam się wrażenia, że wszystko już było i nic odkrywczego z mózgu kolejnego, nie rozgarniętego bohatera, wyciągnąć się nie da.

Także świat, wykreowany na łamach „Perfekcyjnej niedoskonałości”, jest niebanalny. Staje się on areną starć między cywilizacjami, w których koegzystują ludzie, nieludzie i istoty powstałe w wyniku ewolucji. Istotą tego świata jest konkurencja, na szachownicy której postawiono Adama Zamoyskiego, z jego niewiedzą i statkiem, rozbitym gdzieś na obcej planecie.

Abstrahując jednak od fabuły, warto wspomnieć o kilku sprawach natury formalnej. Każdy, kto czytał inne powieści Dukaja, zapewne wie, czego się może spodziewać. A przynajmniej wie w ogólnym zarysie. Mówiąc wprost: język bywa trudny i aż roi się od neologizmów. Pomysły i rozwiązania techniczne także wymagają od czytelnika wzmożonej uwagi. Ale zapewniam, że warto sięgnąć po tę książkę. To kolejna, 450- stronicowa dawka solidnego, twardego science-fiction, w którym wciąż zachowana jest równowaga pomiędzy nauką i fikcją.

Tytuł: Perfekcyjna niedoskonałość
Autor: Jacek Dukaj
Wydawnictwo: Literackie
Cena: 29,74 zł
Liczba stron: 450
Format: 12,5×19,5 cm
Oprawa: broszurowa
Projekt okładki: Tomasz Bagiński

Dyskusja