Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Recenzja filmu „Wyspa”

W zeszłym roku święty Mikołaj obok kilku książek, zostawił mi pod choinką płytę DVD z filmem „Wyspa”. Nie wiedzieć czemu, przez następne dwanaście miesięcy nigdy nie miałem szansy obejrzeć go i ocenić. Korzystając z okazji, iż właśnie mamy kolejne Boże Narodzenie, postanowiłem sprawdzić zeszłoroczny prezent. „Wyspa”, bo o tym filmie mowa, to obraz zdecydowanie warty obejrzenia.

Lincoln Sześć-Echo rozpoczyna wyścig o swoje życie – życie, o którym bardzo mało wie, za wyjątkiem dwóch rzeczy. Po pierwsze: władze ściśle kontrolowanego ośrodka, w którym mieszka, zapewniają go, że pewnego dnia trafi do raju – jedynego zamieszkałego miejsca na Ziemi. Po drugie: że wszystko to jest kłamstwem.
Lincoln, wraz z przyjaciółką Jordan postanawiają przedostać się do zewnętrznego świata. Świata, którego nigdy wcześniej nie poznali. Będą musieli stawić czoła wielkiej korporacji, zajmującej się tworzeniem ludzkich klonów.

Twórcy filmu wyraźnie chcieli poruszyć w swoim dziele jeden z najbardziej aktualnych problemów ludzkości. Problemem tym jest klonowanie, ciągle budzące wiele kontrowersji, mimo iż powszechna opinia o tym procederze mówi, iż jest to nieetyczne, niehumanitarne i nieludzkie. W mojej opinii o ile klonowanie w 'pełnym' znaczeniu tego słowa nie prowadziłoby do niczego dobrego, o tyle badania nad poszczególnymi komórkami bądź związkami komórek mogłyby przynieść ludzkości wiele dobrego. Zdania na ten temat są bardzo różne. Problem istnieje więc cały czas – bez względu na to, jaka byłaby opinia większości.

„Wyspa” w pewien sposób porusza tę problematykę i w pewnym sensie zmusza do myślenia. Odniosłem jednak wrażenie, że w filmie tym postawiono przede wszystkim na akcję. Pod tym względem „Wyspa” prezentuje się bardzo dobrze. Po niejasnym, odrobinę nudnym początku, obraz szybko się rozkręca. „Wyspa” to efektowne pościgi, strzelaniny i nieoczekiwane – choć czasem z lekka naciągane – zwroty akcji. Wyłączając początek filmu, podczas oglądania trudno jest się nudzić. Ani się obejrzałem, a na ekranie pojawiły się napisy końcowe. A dodać należy, że czas projekcji „Wyspy” wynosi ponad dwie godziny.

Techniczna oprawa opisywanej przeze mnie produkcji daleka jest od ideału, ale jednocześnie trzyma odpowiedni, wystarczający poziom. W grze aktorów dało się zauważyć kilka drobnych zgrzytów, ale ostatecznie spisują się oni całkiem nienajgorzej. Na pochwałę zasługuje między innymi Scarlett Johansson, której trudno odmówić nie tylko talentu aktorskiego, ale i urody. Ewan McGregor, któremu w udziale przypadła rola głównego bohatera, również wypada całkiem dobrze. Czarne charaktery natomiast prezentują się zupełnie przeciętnie – ot, typowi fanatycy, którzy skłonni są zrobić wszystko, byle tylko zrealizować swoje cele.
Pod względem muzycznym „Wyspa” trzyma odpowiedni poziom. Film nie jest może dźwiękowym arcydziełem, jednak oglądaniu towarzyszą przyjemne dla ucha utwory, doskonale współgrające ze scenami pojawiającymi się w danym czasie na ekranie.
Także i efekty specjalne nie są żadnym odkryciem. Można powiedzieć, że są dobre, ale nic ponadto – ot, jak w standardowych pojawiających się dzisiaj produkcjach sensacyjnych. Scenografia sprawia pozytywne wrażenie, choć także obywa się bez większych fajerwerków. Bardzo spodobało mi się to, w jaki sposób twórcy ukazali miasto roku 2019 – jednak gdyby sięgnąć pamięcią kilka lat wstecz, możnaby dojść do wniosku, że całkiem podobne obrazy serwowali nam twórcy słynnego „Piątego Elementu”.

Podsumowując – „Wyspa” to całkiem nienajgorszy obraz, który z pewnością warto obejrzeć. Nie należy spodziewać się po nim jakichkolwiek rewelacji – nie znajdziemy tu bowiem niczego, co nie pojawiłoby się już wcześniej w podobnych produkcjach. Nie zmienia to jednak faktu, że oglądanie „Wyspy” to mimo wszystko całkiem przyjemne przeżycie. Polecam się zapoznać – chociażby w celu wyrobienia sobie własnej, prywatnej opinii na temat filmu.

Tytuł: Wyspa
Tytuł oryginału: The Island
Reżyseria: Michael Bay
Scenariusz: Alex Kurtzman
Muzyka: Steve Jablonsky
Data premiery: 2005-09-02 (Polska), 2005-07-20 (świat)
Czas trwania: 136 minut
Kraj: USA
Obsada: Ewan McGregor, Scarlett Johansson, Djimon Hounsou, Steve Buscemi, Sean Bean

Ocena: 6/5

Dyskusja