Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Oskary 2007

Tegoroczna gala rozdania Oscarów jest już 79. edycją tej wielkiej imprezy. Czerwone dywany Kodak Theatre przy Hollywood Boulevard znowu uginały się pod ciężarem najsławniejszych i najbogatszych ludzi filmowego świata, a fani i paparazzi chociaż raz w roku mogli bezkarnie afirmować swych ulubieńców. Jak zwykle czatowałem przy telewizorze by „na żywo, ale w studio” zobaczyć z pierwszej ręki zwycięzców. Po paru godzinach oczekiwania z zapałkami w oczach doczekałem się. Prezentuję Wam listę nominacji w kategoriach moim zdaniem najważniejszych, mniej popularne sobie darowałem. Pierwsza pozycja to zdobywca złotej statuetki.

Wiedzcie, że bardzo trudno jest mi komentować to wydarzenie, bo pomimo tego, że uważam się za człowieka który dużo ogląda, to w natłoku tylu filmów czuję się jak dziecko w wielkim, ciemnym lesie – zagubiony. Z każdej kategorii oglądałem jedno albo dwa dzieła. Przyznacie, że trochę niedużo aby przeprowadzić jakąś sensowną analizę porównawczą. Ograniczę się tylko do paru spostrzeżeń.

Po pierwsze Oscar dla Martina Scorsese za „Infiltrację” – wszyscy komentatorzy odbierają to tak samo, czyli uważają, że komisja zrobiła prezent wielkiemu reżyserowi, ale tak do końca nie był on zasłużony. Tak jakby się bali, że już nigdy nie będą mieli szansy tego zrobić. No ale Scorsese i tak się pewnie cieszy z pozycji jaką ma „Ojciec Chrzestny”, ponieważ został on okrzyknięty najlepszym Oscarowym filmem w historii – godne stanowisko. Według mnie powinien był dostać statuetkę za „Awiatora”

Miły dziadek nieprawdaż? 😉

Z tego co widziałem, to najbardziej zasłużoną nagrodę otrzymała Helen Mirren za główną rolę w „Królowej” Stephena Frearsa. Film bardzo udany, a ona poradziła sobie naprawdę po mistrzowsku. Oglądając Mirren na ekranie miałem wrażenie, że naprawdę jest to królowa angielska Elżbieta II. Te same ruchy, gesty, spojrzenia zza okularów, no i sposób mówienia – wszystko to złożyło się na genialną kreację, której długo nie zapomnę.

Bardzo się cieszę z nagrody dla Foresta Whitakera za kreację ugandyjskiego dyktatora Idi Amina w „Ostatnim królu Szkocji”. Uważam go za jednego z najwybitniejszych czarnoskórych aktorów. Szkoda, że jak wygłaszał mowę dziękczynną na gali, to czytał z kartki – co wyglądało sztucznie i generalnie zadziwiło mnie. Na szczęście nagrody przyznawane są za co innego. Świetna rola, naprawdę przekonywująca.

Obrazek

Nie podoba mi się nominacja dla Leonardo DiCaprio za rolę w „Krwawym Diamencie”. Sam film podobał mi się, ciężki i skłaniający do refleksji, ale Leo w mojej opinii nie wykazał się niczym nadzwyczajnym. Według mnie najlepsza rola jaką zagrał to postać Howarda Hughesa w „Awiatorze” – zresztą jak najbardziej słuszna nominacja w 2004 roku.

Jakoś cicho w tym roku o moim ulubieńcu Johnnym Deppie. Parę lat temu (2003) nominowany do Oscara za Jacka Sparrowa z „Piratów z Karaibów” w tym roku jakoś zapomniany. No cóż, widać w najnowszej części już tak się nie spodobał komisji, więc nominacja do Złotego Globu musi mu wystarczyć.

Obrazek

Również żałuję, że zupełnie bez echa przeszło najnowsze dzieło Briana dePalmy „Black Dahlia”. Jedyną nominacją były najlepsze zdjęcia. Wielka szkoda, bo jest to moim zdaniem świetny film, mocno niedoceniony. W Europie nie było lepiej – nominacja za reżyserię do Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji i nominacja do Złotej Żaby za zdjęcia na łódzkim Camerimage.

Moje dywagacje kończę wspomnianą już na początku listą.

Najlepszy film

Infiltracja
Babel
Listy z Iwo Jimy
Mała Miss
Królowa

Najlepszy aktor

Forest Whitaker – „Ostatni król Szkocji”
Leonardo DiCaprio – „Krwawy diament”
Ryan Gosling – „Half Nelson”
Peter O’Toole – „Venus”
Will Smith – „W pogoni za szczęściem”

Najlepsza aktorka

Helen Mirren – „Królowa”
Penélope Cruz – „Volver”
Judi Dench – „Notatki o skandalu”
Meryl Streep – „Diabeł ubiera się u Prady”
Kate Winslet – „Małe dzieci”

Najlepsza reżyseria

Martin Scorsese – „Infiltracja”
Alejandro González Inárritu – „Babel”
Clint Eastwood – „Listy z Iwo Jimy”
Stephen Frears – „Królowa”
Paul Greengrass – „Lot 93”

Najlepszy scenariusz

Michael Arndt – „Mała Miss”
Guillermo Arriaga – „Babel”
Iris Yamashita i Paul Haggis – „Listy z Iwo Jimy”
Guillermo del Toro – „Labirynt Fauna”
Peter Morgan – „Królowa”

Najlepszy film animowany

Happy Feet: Tupt małych stóp
Auta
Straszny dom

Najlepszy film zagraniczny

Życie na podsłuchu (Niemcy)
Tuż po weselu (Dania)
Dni chwały (Algieria)
Labirynt Fauna (Meksyk)
Woda (Kanada)

Najlepszy film dokumentalny

Niewygodna prawda
Deliver Us from Evil
Iraq in Fragments
Jesus Camp
My Country My Country

Najlepsza muzyka

„Babel” – Gustavo Santaolalla
„Dobry Niemiec” – Thomas Newman
„Notatki o skandalu” – Philip Glass
„Labirynt Fauna” – Javier Navarrete
„Królowa” – Alexandre Desplat

Najlepsze efekty specjalne

Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka
Posejdon
Superman: Powrót

Najlepsze kostiumy

Maria Antonina
Cesarzowa
Diabeł ubiera się u Prady
Dreamgirls
Królowa

Muszę powiedzieć, że w tym roku zabrakło mi jakiegoś mocnego, miażdżącego atutu. Filmu, który po obejrzeniu od razu nasuwałby myśl o 100%-owym Oscarze. Cóż, już za rok kolejna gala, a przed nami setki filmów do obejrzenia…

Dyskusja