Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

7 nowel o obcych światach – recenzja książki „Najdłuższa Podróż”

Poul Anderson to amerykański pisarz sciencie – fiction, żyjący w latach 1926 – 2001. Przez miłośników gatunku uważany jest za jednego z autorów, któremu wymyślanie obcych światów przychodzi z niezwykłą łatwością. Na początku 2008 roku, nakładem wydawnictwa Solaris, ukazał się zbiór jego nowel i krótkich powieści. W Polsce autor ten znany jest już z kilku utworów, takich jak „Wojna skrzydlatych” czy „Trzy serca i trzy lwy”, zdażył więc również w naszym kraju zdobyć grono przychylnych mu odbiorców.

„Najdłuższa podróż” to zbiór chronologicznie poukładanych nowel, za które Anderson zdobył różne nagrody literackie, między innymi nagrodę Hugo. Wiązałem więc wielkie nadzieje z tymi historiami. Niestety, czas odcisnął bezlitośnie swe piętno na tych opowiadaniach i dla współczesnego czytelnika motywy w nich zawarte nie są niczym nowym.
Autor w swych opowiadaniach skupia sie na znanych motywach sciencie – fiction, takich jak odmienność życia na obcych planetach, władza maszyn nad ludzkim losem czy postaapokaliptyczna i zmilitaryzowana wizja społeczeństwa w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Nowele te są raczej na jednym, mocno uśrednionym poziomie. Nie można powiedzieć aby zaskakiwały pozytywnie, ani aby rozczarowywały czytelnika. Swą budową przypominają mocno historie, które czytelnik może poznać dzięki gazetom, publikującym opowiadania osadzone w podobnych klimatach.
Trzeba jednak pamiętać, iż autor tego zbiorku swe opowiadania zaczął pisać w latach sześćdziesiątych. Słusznie więc wielu uważa, że Poul Anderson ma niezwykły dar do kreacji światów nieistniejących. Nie muszę tego mówić wszystkim tym, którzy znają dłuższe formy literackie tego pisarza, publikowane w naszym kraju.
Najciekawszym opowiadaniem wydaje się być to, które zyskało największą ilość nagród. Historia „Królowa powietrza i mroku” z 1972 roku została nagrodzona nie tylko nagrodą Hugo, ale zgarnęła też Nebulę i Locusa. Anderson bardzo swobodnie łączy w tym opowiadaniu wątki SF z typowym fantasy. Autor konfrontuje ze sobą istoty rodem z baśni z nowoczesną technologią i człowiekiem. Opowiadanie jest ciekawe nie tylko dzięki zastanawiającym założeniom, ale i fabule. Wprawnie wprowadzone motywy kryminalne sprawiają, że ze strony na stronę książka jest coraz bardziej wciągająca.
Podobnie rzecz ma się z ogółem opowiadań, zawartych w „Najdłuższej podróży”. Wygląda na to, że czym nowszy tekst tym ciekawszy. Dotyczy to także sposobu narracji i ewolucji bohaterów. Mimo to, nie można powiedzieć, że z logicznego punktu widzenia pierwsze opowiadanie wypada najsłabiej. Bowiem tak naprawdę wszystkie te historie są na raczej średnim poziomie. Trudno jest powiedzieć, czy to plus czy minus dla antologii. Trudno jest wybrać zarówno najgorsze, jak i najlepsze opowiadanie. Trudno jest też powiedzieć, że wszystkie opowiadania trzymają niski lub wysoki poziom.
Nietypowe jest to, że w swych opowiadaniach Poul Anderson mało wspomina o technologii, jaką będzie dysponował człowiek w przyszłości. Fakt jej istnienia traktuje bardzo zdawkowo. I jest to strzał w dziesiątkę. Dziś, z perspektywy czasu, wywody z okresu od lat sześćdziesiątych do osiemdziesiątych, mogły by się wydać komiczne. Jednym z elementów, które dziś pisarze SF pomijają, to bariera prędkości. W „Najdłuższej podróży” podróże rzeczywiście trwają długo. Pasażerowie muszą poddać się hibernacji, a świat, który zastają po wylądowaniu, drastycznie zmienia swe reguły. Zdarza się, iż cel, przez który wyprawa została podjęta, jest już dawno nieaktualny.
Na koniec warto wspomnieć dodatkowo o jakości wydania, które niczym nie zaskakuje. Oprawa jest miekka, okładka zaś prezentuje bardzo miłą dla oka grafikę, przestawiającą statek kosmiczny, który dobrze wpasowuje się w tematykę książki. Za tłumaczenie odpowiada aż trzech tłumaczy: Anna Miklińska, Wiktor Bukato i Darosław Toruń. Trzeba przyznać, że dobrze wywiązali się ze swojej pracy. Zdania wydają się poprawnie przetłumaczone i bardzo płynnie się je czyta. Nie komplikują w żaden sposób i tak łatwej lektury.
W przypadku każdej antologii trudno jest jednoznacznie określić czy warto ją poznawać. A w przypadku tej pozycji orzech ten jest jeszcze cięższy do zgryzienia. Owszem, nie można odmówić literackiego kunsztu Andersonowi. Jego powieści, takie jak „Wojna skrzydlatych”, umieją podbić serca czytelników. Ale omawiany przeze mnie zbiór opowiadań nie urzeka aż tak bardzo. Jest to klasyczna, średnia półka wśród powieści SF. Jeśli ktoś jest wielkim entuzjastą podróży międzyplanetarnych lub innego spojrzenia na znane już tematy, może śmiało sięgnąć po „Najdłuższą podróż”. Jest to książka, która zarówno nie znudzi, ale i nie zszokuje. Ot, przyjemna lektura do poduszki.

Ocena: 6/10

Ogółem plusy: Łatwość odbioru lektury. Swobodne łączenie wielu wątków klasycznych dziś dla sciencie-fiction.

Ogółem minusy: Uśredniony poziom nowel. Niestety, książka niczym nie zaskoczy bardziej wymagającego czytelnika.

Dla kogo to książka: Dla wszystkich tych, którzy swoją przygode z SF dopiero zaczynają. Nie mniej można też polecić tę książkę i bardziej obeznanym czytelnikom.

Autor: Poul Anderson
Data wydania: 22.02.2008
Forma: Opowiadania
Gatunek: Science fiction
Liczba stron: 500
ISBN: 987-83-7590-009-5
EAN: 9878375900095
Nagroda: HUGO Award, Locus Award, Nebula Award
Wydawnictwo:Solaris
Cena: 37.90 zł
Tytuły opowiadań:
Najdłuższa podróż – Hugo 1961
Nie będzie rozejmu z władcami – Hugo 1964
Pod postacią ciała – Hugo 1969
Królowa powietrza i mroku – Hugo, Nebula, Locus 1972
Pieśń pasterza – Hugo, Nebula 1973
Księżyc łowcy – Hugo 1979
Psychodrama – Hugo, Nebula 1982

Dyskusja