Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Plastycznie i ponuro – recenzja książki „Więzy Krwi”

Od debiutu Mai Lidii Kossakowskiej upłynęło już ponad 10 lat. Przez ten czas napisała kilkanaście opowiadań, mikropowieści i powieści. Jej twórczość jest dobrze znana i doceniana w światku fanów fantastyki. Ośmiokrotnie nominowano ją do nagrody im. Janusza A. Zajdla i w końcu w 2008 roku otrzymała ją za opowiadanie „Smok tańczy dla Chung Fonga”. Dla mnie jednak było to pierwsze spotkanie z tą autorką, dlatego podchodziłem do książki jak pies do jeża, nie licząc na zbyt wiele. Okazało się, że zupełnie niesłusznie.

Opowiadania, zebrane w tej antologii, ukazywały się głównie na łamach „Fenixa” i w zbiorkach wydawnictw Solaris i Fabryka Słów. Czytając kolejne historie mamy okazję prześledzić ewolucję pisarkiej twórczości autorki od debiutanckiego opowiadania „Mucha”, aż po „Szkarłatną Falę” z 2005 roku. Każda opowieść została opatrzona ilustracją Dominika Brońki. Obrazki są ładnie narysowane i znakomicie wprowadzają w nastrój opowiadań. Antologia zaczyna się wprowadzeniem, w którym autorka opowiada o opowiadaniu i o tym jak powstaje opowieść. Zachęceni do czytania przewracamy stronę i natrafiamy na kolejny wstęp. Każde opowiadanie jest bowiem poprzedzone komentarzem, w którym opisana jest jego geneza i opisane są odczucia autorki związane z tekstem.
Pierwsze z nich – „Mucha” – jest jednym z najciekawszych w zbiorku. Pomimo swej prostoty i niedużej objętości udowadnia, że Kossakowska ma coś do powiedzenia i że potafi to robić w ciekawy sposób. Utwór ten dotyczy nie tylko problemów zwykłych ludzi, takich jak alkoholizm czy śmierć bliskiej osoby. Mówi także o problemach artysty: szukaniu weny, tendencji do autodestrukcji, nadwrażliwości.
Kolejna historia – „Schizma” – z początku nie trafiła do mnie. Jej temat wydał mi się nudny, a problem przesadzony. Dopiero później, gdy trafiłem na książkę, dotyczącą konsumpcyjnego charakteru naszej cywilizacji i jej przyszłości, doceniłem ten tekst. To opowiadanie, które zrodziło się w głowie autorki gdy zobaczyła szyld sieci sklepów Megastore, nabrało w moich oczach nowego, gorzkiego i niemal profetycznego znaczenia. Groteskowo przedstawiona religia ludzi przyszłości, którzy za swój święty obowiązek uważają zakupy oraz ukazanie hipokryzji, do jakiej czasem zmuszeni są rządzący, to największe atuty tego opowiadania. Opowieść urywa się jednak zbyt szybko i wydaje się być fragmentem większej całości. Nie jest to też fantastyka ani horror i najbardziej odbiega ono tematycznie od pozostałych tekstów.
Wątek podjęty w „Musze” jest kontynuowany w „Dioramie”. Tekst ten mówi jednak nie o śmierci, lecz o samotności i o tym, że czasem warto poczekać cierpliwie na realizację marzeń. W przeciwnym razie, jeśli będziemy do nich dążyć za wszelką cenę, musimy liczyć się z bolesnymi konsekwencjami. Intrygujące postacie bohaterów (zwłaszcza szczura) i biegnąca dwutorowo fabuła opowieści, wyróżniają ten tekst spośród innych w antologii.
Mikropowieść „Zwierciadło” to jeden z mocniejszych punktów tego zbiorku. Jest ona oparta na podobnym motywie jak „Alicja w Krainie Czarów”- lustro, ustawione w pokoju, pozwala przenieść się do innego świata. Świata rządzonego silną ręką przez krwawe i bezwzględne klany ludu z lustra. Happy endu nie będzie. Wartko prowadzona akcja i dobrze poprowadzona fabuła sprawiają, że lektura tej opowieści jest prawdziwą przyjemnością.
Ciekawy temat podejmuje opowiadanie „Smutek”. Skojarzyć się ono może z klasycznymi horrorami Stephena Kinga w rodzaju „Dzieci kukurydzy”. Kossakowska umieszczając akcję opowieści na odległej planecie i czyni jej bohaterami kolonizatorów nawiązuje do prozy science-fiction. Tekst stanowi przestrogę przed ingerencją w naturę i chęcią odkrywania nieznanego. Jest zarazem utworem o najbardziej pesymistycznym wydźwięku w antologii.
Najbardziej w zbiorku urzekło mnie kolejne opowiadanie – „Więzy Krwi”. Jest ono inspirowane twórczością Lovecrafta i jest to jeden z lepszych utworów, osadzonych w świecie Wielkich Przedwiecznych. Kossakowska zachowała atmosferę, znaną z tekstów mistrza grozy, ale w przeciwieństwie do niego nie przynudza opisami. Opowieść jest mroczna i dobrze wpasowana we współczesne realia. Doskonale się ją czyta i może służyć za wzór tego, jak wykorzystać mitologię Cthulu.
Napisany do antologii o katach „Spokój Szarej Wody” to opowiadanie przewrotne, w nieszablonowy sposób przedstawiające ten zawód.
„Szkarłatna Fala”, ostatnie opowiadanie w zbiorku, to zdecydowanie najsłabszy tekst. Jest to banalny i przewidywalny horror o walce amerykańskiego żołnierza z japończykami w czasie II wojny światowej. Więcej emocji dostarczy nam obejrzenie po raz n-ty „Predatora” ze Schwarzenegerem w TV. Jedynym plusem opowiadania jest jego oniryczny charakter.
Kossakowska przekonuje do siebie specyficznym stylem, któremu ciężko się jest oprzeć. Jej język łaczy ze sobą brutalność męskiego świata z kobiecą delikatnością, przemoc i uczuciowość. Autorka nie boi się używać wulgaryzmów, ani dosadnie opisywać zdarzeń. Udaje się jej jednocześnie uniknąć przesady i nie powoduje obrzydzenia u czytelnika, mimo tego, że niektóre zdarzenia są naprawdę makabryczne. Wydatnie pomaga jej w tym subtelny, emocjonalny język jakim się posługuje. Zręcznie nim operując, Kossakowska stworzyła bardzo plastyczne, ale ponure światy.
Do tekstów przekonują także dobrze poprowadzone fabuły i wyraziści bohaterowie. Ich działania są dobrze umotywowane i wyjaśnione, a historie po prostu intrygują i wciągają. Są niebanalne, w większości przypadków zaskakują. Co więcej, Kossakowska okazuje się pisarką wszechstronną, dobrze radzącą sobie w różnych konwencjach.
Komuś, kto miał juz okazję zetknąć się z jakimś opowiadaniem Kossakowskiej, z pewnością nie trzeba polecać „Więzów Krwi”. Antologia ta jest warta przeczytania, jednakże osoby, które wcześniej czytały wszystkie opowiadania gdzie indziej, spokojnie mogą ją sobie odpuścić. No, chyba że komuś marzy się umieszczenie na półeczce zebranych w jednym miejscu tekstów swojej ulubionej autorki.

Ocena: 8/10

Tytuł: Więzy Krwi
Tytuł oryginału: Więzy Krwi
Opowiadania: Mucha, Schizma, Hekatomba, Diorama, Zwierciadło, Smutek, Więzy Krwi, Spokój Szarej Wody, Szkarłatna Fala
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 478
ISBN: 978-83-60505-05-2
Cena: 29,90zł

Dyskusja