Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Odbrązowione anioły – recenzja książki „Siewca Wiatru”

Maja Lidia Kossakowska zdążyła już zaskarbić sobie serca polskich czytelników. Doskonale mogą o tym świadczyć licznie wydania jej opowiadań, zarówno w prasie i zbiorkach, jak i ogrom zdobytych nagród literackich. Jednym z jej dzieł jest „Siewca Wiatru”. Ta prekursorska historia nurtu anglelogicznej fantastyki zdarzyła już przysporzyć autorce licznych miłośników.

„Siewca Wiatru” jest niewątpliwie opowieścią z gatunku fantasy, ale potraktowaną w bardzo nieszablonowy sposób. Autorka zrezygnowała z elfów i krasnoludów, czerpiąc inspirację z religii katolickiej i judaistycznej. Głównymi jej bohaterami są anioły. Nie są to jednak tego rodzaju anioły, jakie nasuwają się każdemu z nas po usłyszeniu tego słowa. To nie patetyczne, wyniosłe i doskonałe istoty, które nie popełnią ani jednego błędu. Te anioły to normalna rasa inteligentna, posiadająca jak każdy, zarówno zalety jak i wiele wad. Co więcej nie wszystkie opowiadają się po stronie Jasności. A nawet te, które to robią dalekie są od ideału. Mimo, że to żołnierze Pana, to tak jak wszyscy żołnierze lubią doczesne przyjemności. I to takie jak picie, palenie (ale głównie ziemskich papierosów, bo te z mirry im nie smakują) czy nawet korzystanie z domów publicznych. Ujęcie w ten sposób anielskich bytów sprawia, że stają się one o wiele bliższe czytającym powieść osobom. Ponieważ anioły nie są nieomylne, dręczą je takie same jak nas wątpliwości i obawy oraz łatwiej jest nam się z nimi utożsamiać. Przedstawicielami rasy aniołów są: regent Królestwa Gabriel, Pan Zastępów – Michał i największy mag Światłości – Razjel.

Powieść opiera się na założeniu, że Pan odszedł. Zostawił dzieło stworzenia, wraz ze wszystkimi zamieszkującymi je istotami. By uniknąć zamętu i chaosu, które niechybnie nastąpiłyby gdyby taka wiadomość się rozniosła, najwyżsi z anielskich zastępów musieli sprawę zatuszować. Archaniołowie mają więc ciężki orzech do zgryzienia. Muszą utrzymać Królestwo Jasności w ryzach, a czas działa na ich niekorzyść. Coraz więcej znaków wskazuje na nadejście pierwotnego zła jakim jest Ciemność. Walka z nim będzie ostateczna – Armagedon. Tytułowym Siewcą Wiatru jest bowiem syn Antykreatora – mrocznej części Boga, która pragnie zniszczyć dzieło Pana.

Jedyną osobą która może dać jakiekolwiek szanse stronnictwu Jasności jest Frey Daimon, Anioł Zniszczenia zwany także Abaddonem. To jego właśnie wskrzesił Bóg, aby stał się Niszczycielem Światów. Jednakże Frey ma mu to za złe, czując się tylko bezwolnym narzędziem, skrępowany starożytnymi słowami przepowiedni. Na domiar złego, musi niszczyć wiele różnych światów, gdy obudzi się w nim moc dana przez Boga. A Daimonowi wcale się to nie podoba. Jego niedolę potęguje fakt, że większość mieszkańców Królestwa postrzega go jako upiora. Twierdzą, że wskrzeszenie zrobiło z niego żywego umarłego. Frey szybko jednak zyskuje sympatię czytelnika, gdyż jest nieugięty i odznacza się honorem, a także niesamowitą odwagą.

W „Siewcy Wiatru” nie tylko anioły zostały potraktowane w nieszablowy sposób. Mieszkańcy odpowiednika piekła – Głębi, także zostali przedstawieni inaczej niż w wierze chrześcijańskiej. O ile anioły Kossakowskiej zostały odbrązowione, to okazuje się iż Głębanie wcale nie są tacy źli. Ich przywódcy – zbuntowany archanioł Lucyfer i demoniczny syn Samaela, Asmodeusz, po cichu współpracują z archaniołami, aby i w ich kraju była jako taka stabilność. Głębia nie jest siedliskiem zła, tak jak odbiera się to powszechnie. Jest po prostu inna. Niemniej czy w chwili zagrożenia podwładni Lucyfera będą w stanie stanąć ramię w ramię z anielskimi zastępami. To jak i wiele innych pytań będzie trzymać czytelnika w napięciu, niemalże do ostatniej kartki.

Powieść Mai Lidii Kossakowskiej jest historią wielowątkową. Autorka doskonale przedstawiła kilkanaście różnych zagadnień zarazem spójnie jak i wielopłaszczyznowo. Zaserwowała czytelnikowi solidną porcje intrygi i romansu. I to z najwyższej półki. Zagadki i zdrada, tajemnice i próby ich wyjaśnienia – to wszystko sprawia, że lektura jest czystą przyjemnością. Mimo, iż powszechnie uważa się, że kobiety nie mają pojęcia o wojnie, autorka „Siewcy wiatru” zadaje kłam temu twierdzeniu. W bardzo plastyczny i dynamiczny sposób przedstawia przebieg kolejnych bitew i potyczek, umie doskonale spisanymi słowami przenieść czytelnika w sam środek zaciekłych walk. Czytając pragnie się jak najszybciej przewracać karty tej książki, uważnie śledząc akcję, by wreszcie przekonać się kto tak naprawdę wygra. A szala zwycięstwa przechyla się nieoczekiwanie to w jedną, to w drugą stronę.

Ostatnim elementem na jaki warto zwrócić szczególną uwagę omawiając powieść Kossakowskiej jest humor. A w „Siewcy Wiatru” jest on najwyższej próby. Mamy tu odrobinę ironii, a nawet groteski, ale króluje dowcip słowny. Aniołom zdarza się zażarcie kłócić między sobą. Bywają przy tym wulgarne, co jest okazją do wprowadzenia przez autorkę naprawdę zabawnych przytyków czy celnych ripost. Niejednokrotnie sprawia to, że czytelnik ma ochotę przeczytać dany dialog ponownie, by chodź jeszcze raz pośmiać się z zabawnej wymiany złośliwości.

Tak na marginesie warto wspomnieć kilka słów o wydaniu tej książki. Zarówno w pierwszym jak i drugim wydawca naprawdę zadbał o szczegóły. Doskonale dobrane grono grafików zaserwowało czytelnikowi naprawdę cieszące oko ilustrację. Jest to jednak standard dla Fabryki Słów nie mniej warto go docenić.

Nawet nie biorąc pod uwagę estetycznego wydania „Siewcy Wiatru” warto, naprawdę warto się z tą pozycją zapoznać. To powieść, która jest w stanie usatysfakcjonować każdego, nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Praktycznie bowiem każdy znajdzie w niej coś dla siebie: od batalistycznych scen, przez romanse po intrygi i błyskotliwy humor. Praktycznie same plusy, które zdominowały „Siewcę Wiatru”, sprawiają, że nawet jeśli istnieją jakiekolwiek minusy, to są one tak małe, że nie warto nawet o nich wspominać

Ocena: 9/10

Tytuł: „Siewca Wiatru”
Autor: Maja Lidia Kossakowska
Rok wydania: 2007
ISBN-13: 978-83-60505-44-1
Liczba stron: 656
Oprawa: miękka
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
cena: 29.99

Dyskusja