Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Szpadą i magią – recenzja książki „Pierwszy Krok”

Adam Przechrzta stosunkowo niedawno zadebiutował na literackim rynku. Jego pierwsze opowiadanie zostało opublikowane dopiero w 2006 roku w gazecie „Nowa Fantastyka” i nosiło tytuł „Pierwszy Krok”. Jednak to ono zapewniło temu autorowi uznanie u polskich czytelników. I to pod tym właśnie tytułem Fabryka Słów wydała pierwszą książkę tego autora.

„Pierwszy krok” przenosi w nas w nietypowy świat fantasy. Akcja powieści dzieje się na francuskim i włoskim dworze, gdzie spotkanie osoby parającej się prawdziwą magią jest dość częste. Jakby tego było mało, istnienie golemów, ghuli czy demonów też nikogo nie zdziwi, choć na pewno przeraża. Magiczne transformacje czy telepatyczne rozmowy to triki, po które często sięga nawet francuska rodzina królewska.

Głównym bohaterem „Pierwszego kroku” jest Adam de Sarnac. Już po pierwszych stronach lektury czytelnik dowiaduje się, że ten francuski książę jest faktycznie Cieniem. Ukrywał on jednak swoją twarz pod maską, aby nikt wcześniej nie dowiedział się, że Adam jest głównodowodzącym siłami zbrojnymi królestwa. Tylko w jednej potyczce zabił on 24 magów i 4 legiony zaciężne. A uczynił to w taki sposób, że pokonani nie wiedzieli nawet co ich zabiło.
Jednakże młody arystokrata kieruje się w życiu wieloma cnotami. Bezwzględnie podporządkował się koronie, a bezpieczeństwo rodziny królewskiej stawia na pierwszym miejscu. Autor obdarował swojego bohatera wieloma zaletami charakteru, takimi jak honor, lojalność czy odwaga. Nie jest to jednak postać idealna, a z co za tym idzie – nudna. Nie brak mu przywar. Na przykład jest beznadziejny w kontaktach z płcią przeciwną. Nie chodzi tu o jego podboje na tle seksualnym, bo tu de Sarnac ma zapewne czym się pochwalić. Problematyczne jest raczej jego rozumienie kobiecego myślenia. W ironiczny sposób czytelnik dowiaduje się, że nawet najprostszy chłop ze wsi ma na tym polu bogatsze doświadczenie.

W powieści występuje też grono innych, ciekawych postaci. Jedną z nich jest niewątpliwie mała córeczka francuskiej pary królewskiej. Ma na imię Alijah, ma pięć lat i… i jest prawdziwym potworem. I to nie w sensie fizycznym. Brak jej przecież kłów czy rogów. Jest potworem w sensie o wiele gorszym, tak jak potrafią być potworne tylko dzieci. Jest uciążliwa do potęgi nieskończonej. Potrafi owinąć sobie wokół palca nawet legion rzymskich wojsk i wykorzystywać wojowników do gier i zabaw. Mała potrafi też wyważyć ciężkie drzwi za pomocą prawa dźwigni i nie sposób odmówić jej pewnego uroku. W końcu to tylko dziecko. Troszczy się o rzymskich żołnierzy, traktując ich prawie jak rodzinę. A na dodatek boi się spać sama. Te sprzeczności w charakterze Alijah sprawiają, że zapewne każdy czytelnik zwróci uwagę na sylwetkę księżniczki.

Jak już wspominałem, świat w którym przyszło żyć bohaterom powieści Adama Przechrzty, opiera się na realiach historycznych. Jednakże, czytając jego powieść, odnosi się wrażenie, że te realia są bardzo przemieszane ze sobą. Na przykład: we Francki wszyscy znają już wynalazek prysznica, a także witaminy. Ludzie ubierają się w stroje, które mogą swym opisem przypominać te z siedemnastowiecznej Europy. Natomiast w Rzymie, który na pewno nie jest Włochami z XVII wieku, nadal istnieją formacje legionistów wraz z dekurionami i centurionami. Mimo że Francuzi znają już lekkie i zgrabne miecze, to Rzymianie nadal posługują się starożytnymi gladiusami. Natomiast Chińczycy są najbardziej zaawansowaną nacją na świecie. Nie tylko znają proch, ale nawet potrafią stworzyć rakiety, którym niewiele już brakuje do tego, by były zdalnie naprowadzane. W kontraście do chińskiego narodu, wyspiarze z Irlandii to wojownicy bardzo wczesnoeuropejscy, którzy nadal chronią się kolczugami, zamiast pełnymi zbrojami płytowymi, a w walce używają broni topornej, by nie powiedzieć – prymitywnej.

Wszystkie czynniki, bazujące na swobodnym mieszaniu realiów historycznych i łączenie ich z magią, sprawiają, że książka nabiera oryginalnego stylu. Adam Przechta naprawdę świetnie zadebiutował przed polskimi miłośnikami literatury, nie tylko tej fantastycznej. Styl, w jakim napisał swoją książkę, jest bardzo swobodny i przystępny. Lekturze tej powieści można oddać się naprawdę z przyjemnością. Pisarz nie tylko wykreował bardzo ciekawe sylwetki swoich bohaterów, lecz także swobodnie operuje stylem ich mówienia.

Nie każdemu jednak ta książka będzie się podobać. Wielu ludzi sceptycznie podchodzi do łączenia realiów historycznych z fantastyką. Jednak w książce „Pierwszy Krok” zabieg ten wyszedł naprawdę udanie, dlatego warto tę powieść polecić. Po jej przeczytaniu z niecierpliwością czeka się na kolejną książkę Adama Przechrzty.

Ocena: 8/10

Autor: Adam Przechrzta
Tytuł: „Pierwszy Krok”
Wydawnictwo: Fabryka Slów
Data wydania: styczeń 2008
Liczba stron: 512
oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60505-92-2
cena: 29.99

Dyskusja