Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Perska magia i katolicka żarliwość – recenzja książki „Płomień i krzyż”

Inkwizycja niemal od samego początku swojego istnienia wzbudzała swoiste zainteresowanie. Jednych fascynowała, inni jej nienawidzili, wszyscy zaś bali się jej. Każdy mógł być posądzonym o czary i herezje, a z tymi walczono okrutnie. Oczywiscie najbardziej spopularyzowaną formą wypalania grzechów było rozpalanie stosów, jednak skazanie nieszczęśnika poprzedzone było długim (i przy okazji możliwie najbardziej bolesnym) śledztwem. Wśród przeciwników Inkwizycji, a także jej najgorętszych zwolenników, zaczęły pojawiać się głosy, iż aby skutecznie walczyć ze złem, trzeba go dogłębnie poznać. Dlatego też wielu podejrzewało, iż najgorętszymi żołnierzami Kościoła będą właśnie ci, którzy przeszli przez piekło herezji i okultystycznych rytuałów.

Echo takich poglądów wyraźnie pobrzmiewa w powieści Jacka Piekary „Płomień i krzyż”. Książka należy do cyklu inkwizytorskiego, wykreowanego przez autora. Chronologicznie akcja dzieje się wcześniej niż „Sługa Boży”. Tym razem głównym bohaterem nie jest Mordimer, choć i jego losy mamy okazję oglądać. Dużo wyraźniej jednak zobrazowane są losy pięknej Katarzyny oraz Arnolda Löwefella, inkwizytora Wewnętrznego Kręgu.

Pierwsze ze znajdujących się w książce opowiadań, „Piękna Katarzyna”, przedstawia nam historię intrygującej kobiety. Oprócz urody i niemałego majątku posiada ona także predyspozycje do władania mroczną, magiczną sztuką. Katarzyna pobiera nauki u mieszkającej nieopodal staruchy – klasycznego wyobrażenia starej wiedźmy. Kobieta pragnie dostać od niej nie tylko zakazaną wiedzę, ale także, zaginioną przed wiekami, absolutnie bluźnierczą księgę Szachor Sefer.

Tytułowe opowiadanie, „Płomień i krzyż”, zmienia perspektywę narracji. Postacią, wysuwającą się na plan główny, jest Arnold Löwefell, który zostaje wysłany z niebezpieczną misją odnalezienia pewnej szlacheckiej córy. Problem w tym, że okolica, w której dziewczynka mieszkała, zatopniona jest w krwawej chłopskiej rebelii. Inkwizytor nie jest świadomy, dlaczego przełożeni narażają jego życie dla jakiegoś dzieciaka. W trakcie wypełniania powierzonego mu zadania, Löwefell spotyka dziwnego, czarnowłosego chłopca, którego od tej pory postanawia mieć na oku…

„Szachor Sefer” splata ze sobą wątki poprzednich dwóch opowiadań. W znakomity sposób wszystkie nitki zbiegają się do jednego kłębka, a intryga, miast wyjaśniać, coraz bardziej się komplikuje. Przerwany zostaje inkwizycyjny schemat „podejrzenie – ofiara – śledztwo – stos”. Zamiast niego czytelnik dostaje wizję rozbudowanej, doskonale prosperującej instytucji, pełnej mrocznych sekretów, nieznanych nawet wysoko postawionym pionom w jej hierarchii. Motyw ten zostaje jeszcze bardziej uwydatniony w ostatnim opowiadaniu tego tomu, „Drugie piętro wieży”. Ten tekst wzbogaca całość także o dodatkowe szczegóły z życia Löwefella, a raczej tego, kim był zanim nawrócił się na jedyną wiarę.

Powieść Piekary jest niewątpliwie książką bardzo wciągającą. Dobrze poprowadzona fabuła i znakomicie pozawiązywane wątki tworzą nietypowy klimat średniowiecznej, alternatywnej Europy. Postacie potrafią zainteresować czytelnika, nie zdradzając przy tym zbyt wiele o sobie. Dzięki temu każda strona może zaskoczyć czymś nowym, chociażby wydawało nam się, że konkretny bohater już nic ciekawego nam nie powie. Także żywy język dialogów jest niewątpliwym atutem, pozwalającym głębiej wciągnąć się w lekturę. Dobrze umiejscowione opisy nie dłużą się, za to ładnie dopełniają całości obrazu.

Warto wspomnieć także kilka słów o wydaniu. Charakterystyczna dla Fabryki Słów okładka jest przyjemna dla oka. Natomiast mile zaskakuje stylizacja stron (przybrudzone, czym- krwią czy woskiem świecy?), tworząca nietypowy klimat. Do tego dochodzą rzadkie ilustracje, których oglądane na chwilę odrywa od lektury.

Reasumując, „Płomień i krzyż” jest książką, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Być może niektórym mogą przeszkadzać krwawe sceny, którymi autor nas suto raczy, jednak są one bezwzględnie związane z przedstawioną wizją świata. Jest to powieść wciągająca, dobrze napisana i przemyślnie skonstruowana. Godna polecenia.

Tytuł: Płomień i krzyż
Tom: 1
Autor: Jacek Piekara
Projekt okładki: Dominik Broniek
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 2008
Ilość stron: 344
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
ISBN-19: 978-83-7574-005-9
Cena: 39,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostepnienie darmowego egzemplarza do recenzji.

Dyskusja