Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Sopel w lodowym piekle – recenzja książki „Sopel”

Powszechne wyobrażenie piekła zawiera w sobie opisy płomieni i czartów, katujących grzeszników. Wizję tę przełamał Dante, który dodał do tego element lodowy. Lucyfer, trzymający w paszczy największych zdrajców wszech czasów – Judasza, Kasjusza i Brutusa, do połowy piersi tkwi zamrożony w lodowej bryle. Jeszcze inne wyobrażenie mroźnego piekła ukazuje nam Paweł Kornew w powieści „Sopel”. Tu nie ma miejsca na osądzanie win, do Przygranicza bowiem trafia się przez przypadek.

Tytułowy Sopel to młody mężczyzna, który w niewyjaśniony sposób trafił do równoległego świata. Okazuje się, że nie on jeden – podobny przypadek przytrafia się co jakiś czas, dostarczając do Przygranicza świeżej krwi. Miejsce, w którym bohater musi się zaklimatyzować, nie należy do przyjemnych. Wieczna zima trwa w przyrodzie i w sercach trafiających tam ludzi. Zaufanie jest rarytasem, na który nie można sobie pozwolić, gdyż życie ludzkie warte jest mniej niż srebrny nóż.

Fabuła powieści rozgrywa się wokół Sopla, którego ktoś ewidentnie próbuje zabić. Początkowo bohater przyjmuje to z umiarkowanym spokojem, znając już dobrze realia otaczającego go świata. Kiedy jednak kolejne próby przybierają na sile, mężczyzna postanawia uciec od zagrożenia. Co, rzecz jasna, nie może mu się tak po prostu udać. W tle wydarzeń związanych z samym Soplem obserwujemy migawki z życia Przygranicznej społeczności. Na ich podstawie powoli, acz miarowo w czytelniku narasta poczucie niepwewności i zagrożenia. Pojawia się wiele pytań, na które nikt nie udziela odpowiedzi. Ludzie jakby szykowali się na wojnę, wsród stad wilków coraz więcej jest wilkołaków, a oddalone od bezpieczniejszych osad wioski stają się łupem zorganizowanych hord wampirów.

Największym atutem książki niewątpliwie jest prosty, ale sugestywny styl autora, który znakomicie pasuje do opisywanej, brutalnej rzeczywistości. Także pomysł na fabułę, który na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie wielokrotnie eksploatowanego, niejednokrotnie zaskakuje. Może nie tak dobitnie, by czytelnik mógl powiedzieć „no proszę, sądziłem, że będzie inaczej” – jest to rozwinięcie bardziej na zasadzie wskazywania nowych zagadek do rozwikłania, których wczesniej się nie podejrzewało. Narracja jest prowadzona konsekwentnie, co skutecznie wtłacza w klimat powieści.

Także konstrukcji bohaterów nie można zbyt wiele zarzucić. Mamy tu pokazane różne sylwetki, począwszy od starego wyjadacza, który doskonale wie, co i gdzie zalatwiać, poprzez młodych, niedoświadczonych i naiwnych, a skończywszy na kupcach, którzy w każdym świecie i w każdym czasie zachowuja się z grubsza tak samo. Relacje, zachodzace między poszczególnymi osobami, bywają bardzo intrygujace. Wszystko to sprawia, że nietrudno sobie wyobrazić kolejnych bohaterów i po kilkunastu przeczytanych stronach powieści, głowa pełna jest realnie wyglądających postaci.

Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać ponad trzysta stron naprawdę dobrze napisanej fantastyki, to śmiało może sięgnąc po „Sopla”. Pierwszy tom, otwierający cykl, obiecuje dużą dawkę sprawnie poprowadzonych intryg w kolejnej części. I chociażby dlatego – warto po niego sięgnąć.

Tytuł: Sopel
Tom: 1
Autor: Paweł Kornew
Autor okładki: Piotr Cieśliński
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: X 2008
Liczba stron: 312
ISBN-13: 978-83-7574-025-7
Oprawa: miękka
Wymiary: 125 x 195 mm
Seria: Obca Krew
Cena: 25,00 zł

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostepnienie darmowego egzemplarza do recenzji.

Dyskusja