Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Groza czyhająca w progu – recenzja książki „Odźwierny”

Motyw tajemniczej i złowrogiej siły, czyhającej gdzieś na granicy naszej świadomości, był podejmowany przez pisarzy wielokrotnie. Wystarczy chociażby wspomnieć „Czyhającego w progu” Lovecrafta, co jest skojarzeniem najbardziej dosłownym. Dowiedzione zostało, że ludzie najbardziej boją się nieznanego, niesprecyzowanego zagrożenia, którego nie mogą zmaterializować. Siły, których nie jesteśmy w stanie pojąć, potencjalnie moga zawierać wszystkie okropności, jakie ludzki umysł potrafi wyprodukować.

Na podobnym założeniu oparta została oś fabularna powieści „Odźwierny” małżeństwa Diaczenków. Nad uporządkowanym światem, w którym czarodzieje budzą respekt, a zwyczajni ludzie ciężko pracują, zawisło mityczne zagrożenie – Trzecia Siła. Jest to potężna moc, zapowiedziana w starożytnej księdze. Nikt jednak nie wie, czym ona w swej istocie jest, jakie ma możliwości ani nawet czy w ogóle istnieje, w co niektórzy mocno powątpiewają.

Na tak zarysowany świat naniesione zostają sylwetki bohaterów. Czytelnik na wstępie poznaje pewien dziwny wieszak na ubrania, który okazuje się zaklętym czarownikiem. Młodego Marrana spotkała straszna kara za to, że niegdyś próbował oszukać dwóch potężnych czarowników. Jednak jeszcze dotkliwszym upokorzeniem dla mężczyzny było to, iż po zdjęciu z niego zaklęcia, które przemieniło go w przedmiot, stracił całe swoje wrodzone zdolności magiczne.

Zrozpaczony Marran nie wie, co ma z sobą począć. Przez głowę przebiegają mu najróżniejsze myśli – odwiedza swą dawną miłość, pragnie popełnić samobójstwo, pomaga niektórym ludziom, innym zaś robi psikusy. Gdzieś w glębi duszy marzy też o zemście na tych, którzy zesłali na niego okrutny los przedmiotu, a potem wyrzutka.

Akcja toczy się powoli, a napięcie narasta miarowo. Wszystko jest tu na swoim miejscu: historie aroganckich bohaterów, opis otaczającego ich świata, straszne przepowiednie dotyczące Trzeciej Siły i jej manifestacje w przyrodzie. Całość zaś zmierza do jakiegoś rozwiązania, nie udzielając przy tym odpowiedzi na wszystkie pytania.

„Odźwierny” to pierwsza część cyklu fantasy „Tułacze”. Miłośnicy stylu Diaczenków zapewne poczują się usatysfakcjonowani powieścią, która dostarcza sporo przyjemności z czytania. Ta książka to wciągająca opowieść o człowieku, targanym licznymi wątpliwościami, który próbuje za wszelką cenę i mimo przeciwności losu ocalić własną osobowość. I jako taką – serdecznie wszystkim polecam.

Tytuł: „Odźwierny”
Autorzy: Marina i Siergiej Diaczenko
Wydawnictwo: Solaris
Data wydania: 2009
Tytuł oryginalny: Skitalcy.
Liczba stron: 280
Format: 125×195 mm
Oprawa: miękka
Wydanie: I
Cena: 29,90 zł

Dziękujemy wydawnictwu Solaris za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.

Dyskusja