Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Cuda przemytnicze – recenzja książki „Przemytnik cudu”

Początkowo z twórczością Jakuba Małeckiego można było spotkać się w magazynach o tematyce fantastycznej oraz antologiach, gdzie publikowane były opowiadania jego autorstwa. Dopiero w maju zeszłego roku, nakładem wydawnictwa Red Horse, na rynku ukazała się jego powieść „Błędy”, a następnie „Przemytnik cudu”.

W Poznaniu dzieją się dziwne rzeczy. Pewien facet odcina stopy ludziom wracającym nocnymi tramwajami bądź autobusami. Na ulicach pojawia się paru tajemniczych typów, którzy zwą się misjonarzami. Kolejnym członkiem tej „śmietanki towarzyskiej” jest bezimienny. Tę niezwykłą zgraję dopełnia człowiek nieposiadający imienia, który ponadto spełnia wszystkie marzenia. Jakby tego było mało, we wszystko wplątana jest średniowieczna klątwa.

Hubert i Joasia początkowo nie mają wiele wspólnego z dziwną sytuacją w mieście, lecz los chciał, że oni także zostają zaplątani w wir tych niecodziennych zdarzeń. Bohaterów łączy jedynie fakt, że oboje są nieszczęśliwi i niezadowoleni ze swojego życia. Ich sytuacje diametralnie się różnią, prezentują dwa inne światy. Joasia pracuje jako sprzątaczka i opiekuje się schorowaną matką, odmawiając sobie prawie wszystkiego. Natomiast Hubert jest pracownikiem banku i żyje samotnie. Jego życie poza zawodowe polega na upijaniu smutków i zaliczaniu co weekendowej imprezy.

Wielu czytelnikom spodoba się sposób wykreowania postaci. Są one pełne wewnętrznych rozterek, przez co wydają się prawdziwie ludzkie. Czytając książkę będziemy bohaterom współczuć przy porażkach, cieszyć się ich sukcesami oraz przeżywać ich losy niczym swoje własne.

Na to, jak czyta się książkę, w znacznej mierze wpływają klimat i nastrój, które są mocną stroną tej powieści. Czytelnik będzie zarówno śmiał się jak i poczuje dreszczyk przerażenia. Tajemniczość niezwykłych zdarzeń wciągnie nas bez reszty i, nim się obejrzymy, lekturę będziemy mieli przeczytaną od deski do deski.

Także okładka książki potrafi zaintrygować. Na przedzie książki widnieje zniszczony dziecięcy rowerek, a na jej odwrocie kamienne lwy schodzące z piedestałów. To wszystko, umieszczone w krwisto czerwonym tle, bardzo silnie oddziaływuje na wyobraźnię. Pod względem wydania, Red Horse stanęło na wysokości zadania.

Podsumowując, kto jeszcze tej powieści nie przeczytał, niech szybko nadrabia braki. Nie ma się co zastanawiać – „Przemytnik cudu” to dobra lektura. Szczerze polecam!

Tytuł: „Przemytnik cudu”
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: RedHorse
Data wydania: 5 grudnia 2008
ISBN: 978-83-60504-67-3
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195
Liczba stron: 264
Cena: 29,99 zł

Dyskusja