Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Miasto cudów wszelakich – recenzja książki „Wielki Guslar Wita”

Kir Bułyczow to jeden z najpopularniejszych w Polsce pisarzy science-fiction, autor wielu bestsellerowych powieści tego gatunku. Toteż nie dziwi fakt, że wydawnictwo Solaris regularnie publikuje kolejne jego książki. Kilka tygodni temu na półki rodzimych księgarń trafił zbiór słynnych guslarskich opowiadań, wydanych w serii „Klasyka Science Fiction”, pod wspólnym tytułem „Wielki Guslar Wita”.

Wielki Guslar to, wbrew swej nazwie, niewielkie, dosyć senne miasteczko, w spokojnej okolicy, gdzieś na peryferiach Rosji. Mieszkają tu głównie zwyczajni ludzie, choć wśród nich spotkać możemy kilka ciekawych, niezwykle specyficznych osobistości. Wielki Guslar to miejsce, do którego nieustannie przybywają kosmici, które słynie z nietuzinkowych wynalazków, gdzie dziwne i nadzwyczajne sytuacje, są tak powszechne, że miejscowi zdążyli się do nich przyzwyczaić.

„Wielki Guslar Wita” to zbiór dwudziestu pięciu niezbyt długich opowiadań, których wspólnym mianownikiem są powtarzający się bohaterowie. Rzadko który z zaprezentowanych tu tekstów mieści się na więcej niż kilkunastu stronach. Opowiadania Bułyczowa są krótkie, ale dające do myślenia, zazwyczaj okraszone w błyskotliwą puentę. Niemal każde pod pozorem prostej historii przedstawia jakiś problem moralny, społeczny lub naukowy. Wśród nich pojawiają się takie jak: ludzka lekkomyślność i krótkowzroczność („Świeży transport złotych rybek”), nierozwiązana dotąd kwestia podróży w czasie („Fatalny ślub”) czy prorocze sny („Sny Maksyma Udałowa”). Proza Bułyczowa, choć obfituje w niespecjalnie trudne do rozgryzienia symbole i aluzje, jest bez wątpienia prozą inteligentną – dostarczającą rozrywki na wysokim poziomie.

Bohaterów występujących w opowiadaniach Bułyczowa można określić mianem sympatycznych. Chociaż nie są to postacie o wyszukanych konstrukcjach psychologicznych, których posunięć nie da się interpretować na wielu płaszczyznach, to jednak mają one swój niepowtarzalny czar, który sprawia, że z chęcią czyta się o ich perypetiach. Jedną z najbarwniejszych jest osoba profesora Lwa Minca, nieustannie konstruującego nietuzinkowe wynalazki, o tak zwanym zasięgu regionalnym. Okazuje się, że jego dzieła mogą zrobić tyle samo złego, co dobrego, w zależności od tego w czyje ręce wpadną. Bardzo zabawną postacią jest Ksenia Udałowa, nadopiekuńcza żona, która w trosce o męża jest skłonna pomniejszyć go do rozmiarów krasnoludka, nie zdając sobie sprawy z potencjalnych niebezpieczeństw na jakie w ten sposób go naraża. Ogólnie rzecz biorąc, przygody Guslarczyków są bardzo oryginalne, a oni sami na tyle intrygujący, że kolejne ich losy poznaje się z dużą przyjemnością.

Warto powiedzieć kilka słów o wydaniu książki. Wydawnictwo Solaris stanęło na wysokości zadania. Piękna okładka, zaprojektowana przez Michała Lisowskiego, twarda oprawa, w której książka znakomicie prezentuje się na półce oraz znikoma liczba literówek przy stosunkowo dużej objętości (ponad czterysta stron) to tylko najważniejsze z atutów. Jednak, jak to zwykle bywa, nie ma róży bez kolców. Za tak pięknie wydaną książkę zapłacić trzeba wprost proporcjonalnie dużą sumę pieniędzy. Czterdzieści sześć złotych to moim zdaniem za dużo, nawet jak na dzieło takiego kalibru. I nie chodzi mi o to, że „Nowy Guslar Wita” jako zbiór opowiadań nie jest wart tej kwoty. Problem w tym, że cena z pewnością odstraszy wielu potencjalnych nabywców, którzy za nieco mniejsze pieniądze zapewne by się na książkę skusili.

„Wielki Guslar Wita” to jedna z najlepszych dostępnych w Polsce pozycji książkowych skupiających utwory Kira Bułyczowa. Opowiadania, choć niezbyt obszerne, stanowią doskonałą, inteligentną rozrywkę dla każdego miłośnika science-fiction. Uważam, że każdy sympatyk gatunku prędzej czy później powinien po tę książkę sięgnąć. Sądzę też, że opisywany zbiór będzie dobrym wyborem dla kogoś, kto nie miał dotąd styczności z twórczością Bułyczowa, a chciałby nadrobić tę zaległość. Jeśli zatem kogoś nie odstrasza cena, to powinien czym prędzej zapoznać się z tym zbiorem. Zdecydowanie warto.

Tytuł: Wielki Guslar Wita
Autor: Kir Bułyczow
Wydawnictwo: Solaris
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 418
ISBN: 83-7590-030-9
Cena: 45,90zł

Dyskusja