Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Upolityczniona gehenna – recenzja książki „Morderstwo w Piekle”

W ostatnim czasie na półkach księgarń pojawia się coraz więcej fantastycznych powieści, pióra debiutujących lub początkujących autorów. Bywa z nimi różnie – jedne szybko zyskują popularność, inne prędko odchodzą w niepamięć. „Morderstwo w Piekle” Tadeusza Matraszka umieściłbym w tej drugiej grupie.

Główny bohater trafia do Piekła. Wśród demonów i potępieńców daje się wyczuć atmosferę nieprzyjemną, nawet jak na piekielne warunki. Wkrótce zostaje mu przedstawiony problem, z jakim w ostatnim czasie borykają się wszystkie diabły. Otóż w Piekle dochodzi do serii niewyjaśnionych morderstw na potępionych duszach. Niedawno zmarły mężczyzna, po rozmowie z Lucyferem, postanawia rozwikłać tę zagadkę. Nie wie, że po drodze przyjdzie mu spotkać perskie demony, antycznych filozofów, a nawet samego Chrystusa.

Pierwszym wrażeniem, jakie nasunęło mi się po dobrnięciu do ostatniej strony, był niedosyt. Nie dlatego, że „Morderstwo w Piekle” szczególnie mnie wciągnęło i żal było rozstawać się z tak pasjonującą lekturą. Otóż powieść mieści się na niecałych dwustu stronach. Multum zachodzacych na jej kartach wydarzeń sprawia, iż ta niewielka objętość okazuje się niewystarczająca, by skonstruować rozbudowaną, wielowątkową powieść z należycie poprowadzoną fabułą. Wszystko dzieje się tu bardzo szybko, co z jednej strony pozytywnie wpływa na dynamikę akcji, z drugiej jednak pozostawia wrażenie zbyt pobieżnego potraktowania niektórych wątków.

Główny bohater także nie należy do atutów powieści. Oprócz tego, że trafia do Piekła jako osoba mająca zrobić tam porządek (tradycyjnie, wkrótce okazuje się, że jest swojego rodzaju wybrańcem) oraz że za życia gustował raczej w poezji i książkach, prowadząc intelektualny tryb życia, nie dowiadujemy się o nim zbyt wiele. Pewne rzeczy można wywnioskować z jego późniejszego postępowania, jednak w ostatecznym rozrachunku postać ta wydaje się niedopracowana. Różnie jest natomiast z pozostałymi bohaterami. Dość ciekawie przedstawiony został Lucyfer, który w powieści nie jest aż tak demoniczny, jak było to w Biblii. Interesujący jest też motyw z Demoniką, sukkubem, wywierającym niemały wpływ na główną postać. Generalnie jednak postaci od podszewki przemyślanych, przekonujących i dobrze nakreślonych w „Morderstwie w Piekle” nie uświadczymy.

Inną wadą fabuły jest nadmierne upolitycznienie powieści. I chociaż „Morderstwo w Piekle” odnosi się poniekąd do obecnej sytuacji w kraju, to owych nawiązań jest po pierwsze zbyt wiele, a po drugie – często są zbyt dosadne i dosłowne, rzucane żartem, z tym drobnym mankamentem, że nie zawsze jest to dowcip wysokich lotów. Autor wielokrotnie sili się na porównania czy to wyglądu bohaterów, czy ich zachowań lub wypowiadanych kwestii do postaci, tudzież zdarzeń znanych nam z areny politycznej. W owych komentarzach jest jednak zbyt nachalny.

Książka Tadeusza Matraszka reklamowana jest jako kontrowersyjna i rzeczywiście, nie brak w niej treści mogących wzbudzić u pewnych środowisk większe emocje. Autor nie przekracza granicy dobrego smaku, choć niejednokrotnie balansuje na jej krawędzi. Krytykuje pewne społeczności i zachowania, choć krytyka ta odnosi się często do bardzo powierzchownych opinii na ich temat i pozbawiona jest poważniejszego wglądu w istotę sprawy.

Mimo tych niedociągnięć, „Morderstwo w Piekle” czyta się przyjemnie. Sporym atutem Matraszka jest lekkość pióra. Autor ten pisze z werwą i polotem, a kolejne kartki przewraca się, nie tracąc zainteresowania. Nie można mu odmówić także nietuzinkowych fabularnych pomysłów, których nie obawia się realizować na kartach książki, a które pozytywnie wpływają na jej odbiór. Kilka ciepłych słów należy się także wydawnictwu Poligraf, które w wypadku „Morderstwa w Piekle” spisało się nad wyraz dobrze, wydając powieść w pięknej okładce i nie dopuszczając się technicznych usterek.

Czytać zatem czy nie czytać? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Osobiście przebrnąłem przez książkę Matraszka bez większych problemów, w czym pomógł z pewnością wspomniany lekki styl autora. Jestem pewien, że jeśli nie poprzestanie na debiucie, z czasem jego powieści znacznie zyskają na jakości. Jednak to, co należałoby w znacznej mierze poprawić, to konstrukcje bohaterów, którzy są raczej słabą stroną „Morderstwa w Piekle”. Lekturę skutecznie uprzykrzały także nachalne wtrącenia dotyczące sytuacji w polskiej polityce. Osobiście wolę, gdy tego typu aluzje wprowadzane są w sposób bardziej subtelny, a już na pewno nie tak bezpośredni. „Morderstwo w Piekle” można przeczytać – koniec końców, to interesująca lektura z ukrytym wśród kart przesłaniem. Jednak przy analogicznej cenie, na półkach księgarni nie brakuje innych, często znacznie lepszych pozycji, w które warto zaopatrzyć się we wcześniejszej kolejności.

Tytuł: Morderstwo w Piekle
Tytuł oryginału: Morderstwo w Piekle
Autor: Tadeusz Matraszek
Wydawnictwo: Poligraf
Ilość stron: 200
ISBN: 83-88330-45-2
Cena: 29,90zł

Dyskusja