Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Słodycz kwasu akumulatorowego – recenzja książki „Słodka jak krew”

Wampiry jako rasa albo raczej stan „życia”, stały się bardzo modne, nie tylko w horrorach czy książkowych obrazach grozy, ale i w wielu powieściach fantastycznych. Czasami są to zezwierzęcone bestie, którym bliżej do olbrzymiego nietoperza niż człowieka. Innym razem to pełni klasy gentlemani pokroju hrabiego Draculi, doskonale znający savoir-vivre i najnowsze trendy w modzie. W swojej powieści Czeszka Petra Neomiller wykorzystała archetyp wampira nowoczesnego, który potrafi (mimo kilku stuleci na karku) odnaleźć się we współczesnych realiach.

Kristina „Tina” Salo mieszka w Pradze od blisko sześciuset lat. Jest ona swojanem czyli wampirem. Jej spokojne życie przerywa wizyta Konrada – komisarza policji, nieczłowieka podobnie jak Tina. Jest on niedźwiedziołakiem, prowadzącym dochodzenie w sprawie zagadkowego morderstwa dwóch prostytutek. Wszelkie poszlaki wskazują na to, że do ich zgonu przyczyniły się wampiry. Na zlecenie przywódcy swego klanu – Timothy’ego, Tina ma zająć się rozwikłaniem tej zagadki. Sprawa jest bardzo ważna. Timothy kontroluje liczebność swojan w mieście, tak by wszyscy mogli posilać się nie wzbudzając niczyich podejrzeń. Ktoś jednak wpływa na niepożądany przyrost liczebności wampirów.

Rozwikłanie tej zagadki nie jest łatwym zadaniem. Z każdą stroną sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Pojawiają się nowe warianty, opcje i hipotezy. Fabuła rozwija się w sposób dynamiczny i wartki, pełna jest nieoczekiwanych zwrotów akcji. Grozi wybuch wojny między różnymi odmianami swojan. Na scenie pojawiają się coraz to nowe postacie, jak na przykład wampir-egzekutor, imieniem Kay. Przybywa on na specjalny rozkaz Gothel z samego Berlina. Nie wiadomo jednak czy jest przyjacielem, czy wrogiem głównej bohaterki. Gothel jest zaś wampirzycą o bardzo wielkich wpływach w całej Europie Środkowo – Wschodniej.

Petra Neomiller w bardzo ciekawy sposób opisuje wampiry. Bliżej jest im do klasycznego wampira rodem z powieści Brama Stokera, niż do bezrozumnej bestii. Swojanie różnią się też bardzo między sobą. Różnią się nie fizycznie, ale w zależności od tego, jakie cele i wartości im przyświecają. Jedne ciągle poszukują perwersyjnych uciech, inne zaślepione są rządzą władzy. Czeskie wampiry zabiorą więc czytelnika do miejsc pełnych luksusów i do ciemnych nor marginesu.

Na dużą uwagę zasługuje to, jak autorka opisała Pragę. A zrobiła to bardzo wnikliwie. Czytając „Słodką jak krew” odbiorca ma wrażenie jakby faktycznie znalazł się w tym miejscu. Realne lokacje mieszają się z tymi wykreowanymi na potrzeby literackiej fikcji w sposób tak przekonujący, że trudno rozróżnić, które są które.

Ciekawa jest również postać głównej bohaterki. Jej charakter zbudowany jest w sposób bardzo przemyślany i nietuzinkowy. Nie jest ona nieomylną superbohaterką bez wad i kompleksów. Jej największą słabostką jest to, że zalicza się do tak zwanych „dzieci dnia”. W praktyce oznacza to, że może ona swobodnie poruszać się w świetle dziennym. Przez tą zdolność ma bardzo dużo problemów – zwłaszcza z akceptacją ze strony innych, pełnoprawnych wampirów. Stała się inna niż wszyscy z powodu swego tajemniczego „stworzyciela”. Rozwikłanie zagadki jego tożsamości spędza Tinie sen z powiek prawie przez całe życie (po życiu) i jest ciekawym elementem nadającym wielopłaszczyznowy wymiar fabule książki.

„Słodka jak krew” obfituje w humor różnego rodzaju. Przeważnie jest to dowcip ukryty pod maską autoironii i cynizmu. Elementy te dodatkowo wpływają na przyjemność płynącą z lektury. Książkę czyta się więc szybko i bezproblemowo. Język, jakim jest napisana ta historia, jest łatwy do przyswojenia, czasami wręcz potoczny.

Do grona zalet powieści należy doliczyć jeszcze bardzo dobrą pracę tłumacza. Magdalena Domaradzka nie tylko sprawnie przełożyła powieść, ale zawarła też całą masę przypisów (głównie dotyczących praskich lokali i dyskotek), które polskiemu czytelnikowi znacznie przybliżą otoczenie, w jakim porusza się bohaterka „Słodkiej jak krew”.

Powieść Pertry Neomiller jest pełna cynicznego i ironicznego dowcipu. Stanowi pozycję godną polecenia, wartą w szczególności uwagi miłośników historii o wampirach. Nie zawiodą się również ci lubujący się w dobrze skonstruowanych, niebanalnych kryminałach i powieściach detektywistycznych.

Ocena: 8/10

Tytuł: Słodka jak krew
Autor: Petra Neomillner
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 9/2009
Seria wydawnicza: Obca Krew
Liczba stron: 408
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7574-104-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 31,90 zł

Dyskusja