Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Czary-Mary… – recenzja książki „Hokus-Pokus. Opowieść o znamienitych magikach i ich zadziwiających dokonaniach”

czyli opowieść o magikach

Na fali popularności Harry’ego Pottera znów wróciła moda na magię, magików i czary. Można by bronić tezy, że w zasadzie niesamowitości nigdy nie odchodzą do lamusa, jednak zdecydowanie obecnie przeżywają swój renesans. Każdy chyba choć raz bawił się w czarodzieja albo iluzjonistę. Ileż radości sprawia zaskoczenie przyjaciela nową sztuczką, której on nie potrafi bądź nie rozumie! Dla wszystkich, którzy wciąż, jeszcze albo znów czują pociąg do magicznych sztuczek, Paul Kieve, popularny brytyjski iluzjonista, napisał „Hokus-Pokus. Opowieść o znamienitych magikach i ich zadziwiających dokonaniach”.

Można podzielić tę książkę na kilka części: wprowadzenie, słowo od autora, część fabularyzowana, opis sztuczek oraz zakończenie (zawierające podziękowania, bibliografię i uwagi o zamieszczonych trikach). Warto pochylić się nad każdą z nich, aby dostrzec całość niesamowitości, otaczającej tę publikację.

Przedmowę do książki napisał Daniel Radcliffe, filmowy odtwórca roli Harry’ego Pottera. Aktor ten zetknął się z Paulem Kieve na planie trzeciej części przygód młodego czarodzieja. Wtedy też iluzjonista zainteresował go swoją pasją, wskazał na jej historię i praktykę. Wiedza ta była nie do przecenienia dla filmowego realizmu HP. Daniel Radcliffe zwraca uwagę jednak na coś innego – na zdumiewające pokłady fantazji, poruszane przez iluzjonistów. Także krótki wstęp od autora jest integralną, ważną częścią książki. Paul Kieve wskazuje w nim na oryginalny „Hokus-Pokus” – pierwszą dużą książkę, która dotyczyła magii, wydaną w 1634 roku.

Jednak to, co naprawdę interesuje czytelnika, zaczyna się dalej. Fabularyzowana część książki opowiada o spotkaniach z dawnymi, wielkimi magikami. Znajdziemy tu wspaniałe występy, momenty mrożące krew w żyłach i zadziwiające przygody. Historia opisana jest w pierwszej osobie, w efekcie czego czytelnik bardzo szybko zaprzyjaźnia się z narratorem. Styl opowieści jest na wskroś brytyjski – niekiedy można by się poczuć jak podczas czytania „Jonathana Strange’a i pana Norrella”.

Elementem, od którego większość czytelników zapewne zechce zacząć czytanie, jest opis magicznych sztuczek. Ta książka po prostu kusi, aby nie otwierać jej od razu na pierwszej stronie, ale by od razu przejść do sedna, do czarów! Oczywiście bezwzględnie należy potem wrócić do właściwej kolejności czytania, jednak krótki rzut oka na tę część „Hokus-Pokus” sprawia, że chcemy zabrać tę książkę ze sobą, zamiast zostawić na półce księgarni. Wszak sąsiad mógłby nas uprzedzić i potem samemu brylować w towarzystwie, wykonując popisowe triki.

Lekturę uprzyjemniają także znajdujące się wewnątrz książki ilustracje. Czarno-białe obrazki podkreślają najważniejsze momenty opowieści oraz pozwalają na chwilę odpocząć oczom lub też, w przypadku mniej zaprawionych czytelników, po prostu na moment oderwać się od czytania. Także w niektórych przypadkach ilustracje obrazują wykonanie konkretnej sztuczki.

Książka ta wygląda dokładnie tak, jak powinna wyglądać księga, traktująca o magii. Przede wszystkim jest duża i w twardej oprawie. Wielokrotne przeszukiwanie stronic w celu odnalezienia opisu ulubionej sztuczki niewątpliwie szybko odbiłoby się na jej wyglądzie. Solidna obwoluta zapewnia względną trwałość książki. Ładny układ graficzny czy obrys wewnętrznych stron sprzyjają odbiorowi i poprawiają estetykę tej publikacji.

Jeśli więc czujecie pociąg do magii, trików, sławnych magików i innych niesamowitości – to książka dla Was. Niech każdy zakrzyknie „Hokus-Pokus” i wreszcie zostanie najlepszym iluzjonistą w mieście!.

Ocena: 4.5/5

Dyskusja