Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Najczęściej nagradzana – recenzja książki „Śmierć na Nilu”

Tworzenie opowiadań jest sztuką trudną. Krótka forma literacka wymaga od autora samodyscypliny przy konstruowaniu postaci i kontynuowaniu narracji. Niewielu autorom udaje się ustrzec przed nagłymi zakończeniami typu deus ex machina czy sztampowością bohaterów. Connie Willis, amerykańska pisarka s-f, jest pod tym względem niewątpliwą perełką. Niemal wszystkie napisane przez nią opowiadania są dobrze przemyślane i interesujące.

„Śmierć na Nilu” to tytuł antologii tej pisarki, wydanej przez wyd. Solaris. W zbiorze znajduje się osiem opowiadań, wszystkich nagradzanych bądź przynajmniej nominowanych do prestiżowych nagród (Nebula, Hugo). Connie Willis zachwyca różnorodnością treści, zachowując jednocześnie dobry warsztat i wykazując gruntowne przygotowanie merytoryczne.

„Ostatni winnebago” opowiada historię fotografa, będącego niejako z przymusu także reportażystą. Poznajemy go w momencie podróży autostradą, na której leży martwy szakal. Jest to niefortunne zdarzenie, gdyż większość psów na świecie już wyginęło. Każdy psowaty jest teraz pod ścisłą ochroną gatunkową, na straży której stoi potężne, ekologiczne Towarzystwo. David McCombe będzie musiał zmagać się z niesłusznymi oskarżeniami, własnym, zadawnionym poczuciem winy oraz z postępującą technologią, coraz bardziej zastępującą ludzkość.

„Nawet królowa” to przewrotna opowieść o dziewczynie, która wstąpiła do Cyklistek. Jest to stowarzyszenie kobiet, które postulują powrót do naturalności i ucieczkę od męskiej dominacji. Ich podstawową zasadą jest odsuwanie leków, które zatrzymują menstruację i wyrównują poziom hormonów u kobiet. Główny nacisk w opowieści położony jest na pozostałe postacie – matkę dziewczyny, jej teściową i siostrę. Pierwsza z nich, jako prawnik, uważa, że córka dokonała świadomego i wolnego wyboru, więc nikt nie może się do jej decyzji wtrącać. Teściowa jest zwariowana, apodyktyczna i zmienna, zaś siostra dziewczyny ma skłonności do tragizowania. Wszystko to tworzy humorystyczną całość.

„Pogrom kosmiczny” to z kolei powrót do motywu komunikacji z obcymi rasami. Alien nie jest jednak specjalnie groźny, jeśli nie liczyć manii zakupowej. Ludzie pragną zawrzeć porozumienie z kosmitami, ale nie wiedzą jak się z nimi komunikować. Pojawia się tu wątek nieumiejętności wzajemnego słuchania oraz motyw romansu, który wraz z rozwojem opowieści nabiera kolorów.

„Krótka przerwa” opowiada historię grupy naukowców, którzy pracują nad problemem przemieszczeń czasowych. Jest to jednak tylko tło dla wskazania przywar bohaterów, kompleksu wieku średniego oraz lekko zarysowanego pytania o to, jakie granice można przekroczyć prowadząc badania naukowe.

„Cud” przenosi nas do realiów korporacyjnych w okresie Bożego Narodzenia. Autorka celowo przerysowała napięcie przedświąteczne i szał prezentowy. W całej tej gonitwie człowiek często zapomina o własnych pragnieniach albo też nie jest ich świadom. W tym opowiadaniu będzie wszystko, czego potrzeba dla opowieści wigilijnej – zło do naprawienia, nieznośny duch świąt, komedie romantyczne i, rzecz jasna, romans.

„Śmierć na Nilu”, opowiadanie, od którego antologia wzięła swój tytuł, jest świadomym nawiązaniem do powieści Agathy Christie („Death on the Nile ”, 1937). Podobnie jak w przypadku pierwowzoru będziemy mieli więc do czynienia ze śmiercią, chociażby domniemaną, atmosferą tajemniczości i … egipską „Księgą umarłych”.

„Jak te, które pamiętamy” pokazują nam zimę stulecia, podczas której w całych Stanach spadł śnieg. Niesie to ze sobą różnorakie konsekwencje (jak twierdzi jeden chłopiec w opowiadaniu– przynajmniej Mikołaj będzie mógł przyjechać). W historii tej przeplatają się wątki poważne i humorystyczne, choć te pisane z przymrużeniem oka wypadają nieco lepiej.

Ostatnie opowiadanie w zbiorze, „List od Clearysów”, to reinterpretacja znanego motywu. Mamy tajemnicę, stopniowane napięcie, ale i szybkie rozwiązanie problemu.

Connie Willis w pełni zasłużyła na sławę, która ją otacza. Jest to pisarka różnorodna i dojrzała. Zwykle bardziej interesują ją ludzie niż fabuła, przez co stworzone przez nią teksty zawierają pogłębione portrety psychologiczne bohaterów. „Śmierć na Nilu” jest pozycją obowiązkową dla każdego, kto nie czytał tych opowiadań wcześniej. W zbiorze trafiają się teksty lepsze i nieco słabsze, ale wszystkie czyta się z przyjemnością.

Dziękujemy wyd. Solaris za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.

Ocena: 3.5/5

Dyskusja