Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Wrażenia po Katastrofie – recenzja książki „Katastrofa”

Katastrofa ze swej istoty kojarzy się z czymś złym i nieszczęśliwym. Sugeruje nieprzewidziane skutki i ludzkie tragedie. W kontekście powieści przygodowej dla młodzieży, obiecuje wartką akcję i chwytające za serce sceny. Część z tych elementów udało się zawrzeć Krystynie Kuhn w drugim tomie serii Dolina.

W kontynuacji czytelnik ponownie spotyka poznanych w „Grze” bohaterów. Tym razem jednak mniejszy nacisk położony jest na historię Julii. Zdecydowana większość scen zdominowana jest przez Katie. Autorka sukcesywnie odsłania kolejne elementy z jej przeszłości, przeplatając je z bieżącymi wydarzeniami. Jest to tym bardziej uzasadnione, iż wraz z rozwojem fabuły czytelnik zaczyna dostrzegać coraz więcej powiązań między tym, co było, a tym, co dopiero ma się wydarzyć.

Fabuła drugiego tomu opiera się o wyprawę na Ghosta, legendarny trzytysięcznik, który wznosi się nad doliną Grace. Każdy z uczestników ekspedycji ma swoje powody, aby wziąć w niej udział. Okazuje się, że niemal wszyscy uczniowie elitarnej uczelni skrywają jakieś sekrety. Zaufanie jest w tej powieści towarem deficytowym. Nikt nie mówi otwarcie o swoich potrzebach, uczucie uczestnictwa w jakieś grze o nieznanych regułach nie opuszcza ani bohaterów, ani czytelnika.

Na uwagę zasługują zmiany, jakie zachodzą w postaciach. Dalej momentami zachowują się infantylnie, jednak zaczynają zaskakiwać. Bohaterowie, którzy dotąd sprawiali wrażenie jedynie elementu ubarwiającego powieść, stopniowo odkrywają przed czytelnikiem swoje prawdziwe oblicza. Historia nabiera rumieńców, a w odbiorcy rodzi się poczucie, iż opowieść o Dolinie nie będzie tak naiwna, jak pierwotnie mogło się wydawać.

Plusem drugiego tomu cyklu jest także skuteczne wodzenie czytelnika za nos. Pojawiają się co najmniej trzy elementy, które sugerują, iż „już wiem, co się stanie”. Tymczasem Krystyna Kuhn z premedytacją bawi się kosztem zbyt pewnego siebie czytelnika i, choć konsekwentnie trzyma się obranego kierunku narracji, to jednak wykorzystuje je inaczej, niż można by się spodziewać.

Podsumowując, „Katastrofa” jest udaną kontynuacją cyklu. Zawiera w sobie elementy grozy, niesamowite zdarzenia i perypetie miłosne. Trafiają się także zabawne momenty oraz kilka zaskoczeń. Wciąż nie jest to literatura, która nie da czytelnikom spać po nocach, jednak rozwój akcji obiecuje, że dalsze tomy Doliny będą zajmującą lekturą.

Dziękujemy wyd. TELBIT za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.

Ocena: 3.5/5

Dyskusja