Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Złowione w sieci

Przegląd prasy 05/2011

Przyszedł wreszcie czas na majowy „przegląd prasy”. Propozycji jak zwykle pojawiło się mnóstwo, niestety dość szybko okazało się, że ilość tym razem w żaden sposób nie przełożyła się na jakość. Oprócz nieustannego zalewu recenzji, a raczej pseudorecenzji, w mijającym miesiącu nie powstało zbyt wiele artykułów godnych uwagi. Mimo to postaraliśmy się wybrać dla Was cztery teksty w trzech różnych kategoriach. Będzie śmiesznie, będzie strasznie, ale na szczęście będzie też i mądrze. Zapraszamy!

W kategorii „ciekawostka” postanowiłem wyróżnić dwa teksty. Pierwszy z nich to „10 najdziwniejszych potworów świata”. Jest to galeria fotografii dziesięciu „form życia” wraz z krótkim opisem ich pochodzenia oraz teoriami mającymi na celu wyjaśnić ich zagadkę. Podobnych tekstów w minionym miesiącu pojawiło się kilka, jednak wszystkie bazowały na tej samej liście. Ja wybrałem tekst z portalu Interia.pl. Mimo iż tytułowe potwory przedstawiają się dość paskudnie, mogą stanowić ciekawą inspirację dla fanów fantastyki. Polecam czytelnikom z wysoką odpornością na obrzydlistwo.

Drugim tekstem z tej kategorii jest „Wojna secesyjna po polsku” – sprawozdanie z konferencji „W 150-lecie wojny secesyjnej”, która odbyła się na Uniwersytecie Śląskim w dniach od 11 do 12 maja, autorstwa Sebastiana Adamkiewicza. Jeśli chcecie poznać odpowiedź na pytanie o to, jaki jest sens w zgłębianiu amerykańskiej historii oraz czemu wszyscy Polacy to urodzeni Konfederaci, przeczytajcie koniecznie. Tekst ten znajdziecie w serwisie HistMag.org

W kategorii „stare ale jare” zwyciężył tym razem w sposób bezapelacyjny artykuł z serwisu ARMA.pl pt. „Europejskie sztuki walki okresu średniowiecza i wczesnego renesansu”. Jest to pierwszy rozdział doktoratu pana Grzegorza Żabińskiego, traktujący o europejskich mistrzach sztuk walki, szampierzach, szermierzach i szkołach uczących walki każdą możliwą bronią. Artykuł ten stanowi niesamowitą kopalnię wiedzy na powyższe tematy, ukazując wiele nieznanych wątków dotyczących sztuk walki przełomu średniowiecza i renesansu. Gorąco polecam.

Na koniec tekst z kategorii „wisienka przeglądu”, w której zwyciężył wpis na blogu „Cytadela Światła” autorstwa niejakiego MarKa – 26 letniego duchownego, „który postrzega świat przez pryzmat swojego doświadczenia życia i wiary”. Ksiądz MareK otrzymuje od nas statuetkę Złotego Cudaka za wpis o nazwie „Ważna uwaga dotycząca rzeczywistości”, w którym interpretuje notatkę o tej samej nazwie, jaką zawiera podręcznik główny do drugiej edycji WFRP. Najważniejszy fragment notatki, do której ustosunkował się nasz drogi duchowny, brzmi tak:

I jeszcze ostatnia uwaga. Musimy podkreślić fakt, że gra dotyka tematów i koncepcji przeznaczonych dla osób dojrzałych. Demony, szaleństwo, śmierć, zepsucie i rozpacz to integralne elementy świata Warhammera. Nie oznacza to jednak, że każda sesja gry musi być bolesnym doświadczeniem. Warhammer to tylko gra. Jej przeznaczeniem jest dostarczenie zabawy. Żadna z istot opisanych w tej książce nie istnieje. Niszczycielskie Potęgi nie podpatrują Cię z ukrycia i nie ma czegoś takiego jak goblin. Nie daj się omamić – po prostu weź udział w grze i baw się dobrze.

Pod ową notatką ksiądz MareK pisze: Tego typu tekst ostrzegawczy w podręczniku skłonił mnie do refleksji na temat gier RPG. A konkretnie nie daje mi spokoju temat zagrożeń jakie niosą ze sobą RPGi. Czy to jest prawda? Czy rzeczywiście temat ten pojawia się na płaszczyźnie duchowej jako tragedia ingerencji złego ducha w życie człowieka? Coś w tym musi po prostu być. Poznałem ostatnio fajnego księdza egzorcystę i dlatego postanowiłem przeprowadzić z nim wywiad na temat RPG.

Podobne blogowe wpisy nie są niestety niczym wyjątkowym. Nie od dziś wiadomo, że od rozpowszechnienia się tego rodzaju radosnej twórczości, jakim bez wątpienia stały się blogi, można w nich znaleźć cała masę podobnych „perełek”. Ten szczególny wpis należałoby określić mianem tragicznej ingerencji duchownego w życie człowieka. Aby zaś nie poprzestać na samej tylko krytyce, a także, aby nasz drogi ksiądz MareK mógł przebić się przez mroki własnej ignorancji, pozwolę sobie wyjaśnić przyczyny, dla których powstała wiadoma notka z podręcznika do drugiej edycji WFRP.

Otóż już kilka lat temu w krajach Europy Zachodniej grupa socjologów przeprowadziła badania nad dziećmi i młodzieżą szkolną w celu sprawdzenia tego, jak postrzegają one otaczającą ich rzeczywistość. Efekty okazały się wprost szokujące. Jak wynikało z badań, w przerażającej większości badane dzieci i młodzież miała poważne problemy z rozróżnianiem świata rzeczywistego od świata nierealnego, wyobrażonego. Późniejsze powtórzenie badań, nakierunkowanych już wyłącznie na ten aspekt, dały jeszcze tragiczniejsze wyniki. Okazało się, że w kolejnych pokoleniach powoli zanika zdolność abstrakcyjnego myślenia. Cecha ta, według niektórych, jest jedynym co różni nas od zwierząt. Fakt jej zanikania zmusza do wyciągania prawdziwie przerażających wniosków.

Wracając jednak do wiadomej notki oraz księdza MarKa – sytuacja, w której twórcy Warhammera zdecydowali się umieścić w swoim podręczniku podobne ostrzeżenie, wskazuje jasno, iż zdają sobie świetnie sprawę z otaczającej ich ponurej rzeczywistości. Ludzkość idiocieje, trzeba więc pisać wszystko DUŻYMI LITERAMI, zrozumiale, bez wymuszania na czytelniku potrzeby uruchamiania tej części mózgu, która zaczęła u niego zanikać. Nie ma w tym niestety wpływu Złego Ducha, jest jedynie smutna prawda o nas samych. To, że ksiądz MareK wyciągnął podobne wnioski, a wręcz poczuł potrzebę porozmawiania o nich ze znajomym egzorcystą, jest jedynie potwierdzeniem tezy, iż zdolność kreatywnego myślenia jest coraz rzadziej występującym zjawiskiem.

Dyskusja