Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Podróż w absurdalność – recenzja książki „Dziewczyna Płaszczka i inne nienaturalne atrakcje”

Powieść Roberta Rankina pt. „Dziewczyna Płaszczka i inne nienaturalne atrakcje”, zabiera polskiego czytelnika po raz kolejny w podróż do krainy absurdu i brytyjskiego humoru. Autor od pierwszych rozdziałów podsuwa opowieść nieobliczalną, która zagwarantuje oderwanie się od rzeczywistości. Fabuła nie jest skomplikowana, tak jak i główny bohater, George Fox. Proste sytuacje, radość życia, a także jego trudy i zawiłości, ukazane w świecie, który wydaje się być wywróconą wersją rzeczywistości, zainteresują czytelnika, a nawet zaskoczą. Główny bohater imponuje bezinteresownością i odwagą, choć z drugiej strony jest odpychająco naiwny. Mimo to, jego zagorzała walka z przeciwnościami losu pozwala mu na zdobycie sympatii każdego czytelnika.

„Dziewczyna Płaszczka” zawiera wiele odniesień do dzieł kulturowych i wydarzeń historycznych. Autor w swojej powieści często korzysta z pomysłów innych twórców, koloryzując i naśmiewając się z utartych schematów. Najbardziej jednak przykuwa uwagę próba ukazania czytelnikowi postaci historycznych z zupełnie innej strony. Choć zrobienie z Darwina małpiego kamerdynera i przedstawienie Winstona Churchilla jako eksterminatora Marsjan, wydaje się co najmniej naiwne, to wywoła uśmiech u niejednej osoby, a to nawet nie połowa pomysłów Rankina. Zdecydowanie najmocniejszym punktem jest przedstawienie Adolfa Hitlera jako opryskliwego kelnera.

Próba ciekawego ukazania odmienionego świata tak bardzo pochłonęła autora, że zaniedbał on steampunkową stronę powieści. Choć Rankin prezentuje wiele urządzeń na parę, to jednak w większości są to niezbyt oryginalne środki transportu. Krótkie, skromne opisy słabo wpływają na wyobraźnię czytelnika, który oczekuje o wiele więcej. Zwłaszcza, że Rankin jest pisarzem pomysłowym.

Banalne i nieco naciągane rozwiązania pomogły Rankinowi zachować nieprzewidywalność, dzięki czemu wiele momentów potrafi zaskoczyć. „Dziewczyna Płaszczka” to lektura w sam raz na oderwanie się od rzeczywistości. Lekkie pióro autora sprawia, że książkę czyta się w mgnieniu oka, a przedstawiony świat gwarantuje przyjemnie spędzony czas. Generalnie lektura godna polecenia.

Dziękujemy wyd. Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego.

Ocena: 3.5/5

Dyskusja