Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

…lat minęło: „Superman”, cz.II

Gdyby zadać pytanie, jaki jest najbardziej znany superbohater komiksowy, zapewne niejeden z nas odpowiedziałby: Superman! Jednak czy wszyscy wiedzą, który film z Supermanem był pierwszy? Nie, nie ten z Christopherem Reeve. Ekranizacje Supermana są prawie tak stare, jak on sam.

Obrazek

Złota Era Supermana

W 1978 roku (dokładnie 10 grudnia, w czterdzieste urodziny komiksu „Superman”) na ekrany kin trafiła najbardziej znana ekranizacja. Mowa oczywiście o filmie z Christopherem Reevem. Za wcielenie się w tę rolę, Reev został uhonorowany wieloma nagrodami, w tym dwukrotnie Saturnem, a także nagrodę BAFTA.

Oprócz niego, w pierwszej odsłonie wzięli udział także Ned Beatty i Terence Stamp.

Reżyserem tego filmu jest Richard Donner, mimo że posadę tę zaproponowano Stevenowi Spielbergowi. Ten jednak propozycję odrzucił, gdyż pochłonęły go wówczas prace nad „Szczękami”. Donner też nie od razu został reżyserem. Początkowo był nim Guy Hammilton, ale w momencie, gdy prace nad filmem przeniosły się do Anglii, Hamilton musiał zrezygnować, ponieważ w tym kraju mógł przebywać tylko przez trzydzieści dni w roku.

O rolę „Supermana” ubiegało się wielu, nawet Sylwester Stalone, który po sukcesie „Rocky’ego” wywierał silny nacisk na wytwórnię, by to właśnie on otrzymał tę posadę. Rozważano również tak znanych aktorów jak Clint Eastwood czy Robert Redford, a nawet Arnolda Schwarzeneggera. Proponowano tę pracę Jamesowi Caanowi, ten jednak nie chciał założyć kostiumu superbohatera.

W obsadzie filmu pojawił się nawet na dosłownie dziesięć minut Marlon Brando. Za zagranie epizodu otrzymał cztery miliony dolarów honorarium.

W sekwencji czołówkowej wzięło udział czterysta pięćdziesiąt siedem osób. Był to absolutny rekord jak na tamte czasy, a czołówka dzięki temu trwa aż dwanaście minut!

Jako ciekawostkę należy wymienić scenę, w której Klark myśli, czy nie przebrać się w kostium Supermana w budce telefonicznej, co jest oczywistym ukłonem w stronę papierowego oryginału (w trzeciej części nasz bohater tworzy diament z węgla, co również było nawiązaniem do komiksu).

Fabuła filmu, jak większość adaptacji powieści obrazkowych, nie jest zbyt skomplikowana. Superman musi zmierzyć się z Lexem Luthorem, który próbuje przejąć kontrolę nad światem. Mimo nieskomplikowanych założeń fabularnych, film okazał się olbrzymim hitem.

Obrazek

W dwa lata po pierwszej części, na ekrany kin trafiła druga. Film początkowo wyświetlany był w Australii i w Europie, a dopiero w 1981 trafił do kin amerykańskich. Tym razem Superman musiał zmierzyć się ze swoimi rodakami z Kryptonu. Zupełnie przypadkowo obudził trzech przestępców zamrożonych w bryle lodu. Na dodatek sprzymierzyli się oni ze zbiegłym z więzienia Lexem Luthorem. W pierwotnej wersji scenariusza przestępców z Kryptonu miało być czterech, ale ostatni, imieniem Jak-El, zbytnio swoim zachowaniem przypominał postać Człowieka – Zagadki z komiksów o Batmanie.

W 2006 roku pojawiła się wersja reżyserska Richarda Donnera i Richarda Lestera (trafiła nawet do kin). Film ten posiada kilka interesujących ulepszeń. Zmieniono wiele scen, dołożono nowe, a niektóre, nakręcone przez Lestera, wycięto. W rozszerzonej wersji „Supermana II” zobaczymy przede wszystkim moment, kiedy to jeszcze na Kryptonie ojciec głównego bohatera, imieniem Jor-El, skazuje trzech przestępców na wygnanie.

Kolejna część Supermana po raz kolejny okazała się sukcesem. Magazyn „Metacritic” określił nawet ten tytuł jako drugi w rankingu najlepszych filmów wszechczasów. Powstanie trzeciej części było więc tylko kwestią chwili.

W trzeciej odsłonie (1983) Superman został przemieniony przez złego naukowca. Dokonał on tego za pomocą kryptonu, który nie osłabił Supermana, ale zmienił o sto osiemdziesiąt stopni zachowanie bohatera. Teraz Superman musiał sobie poradzić nie tylko z naukowcem, ale i z mroczną stroną swojej natury.

Chociaż trzecia część nazywa się po prostu „Superman III”, pierwotnie miała nosić tytuł „Superman vs. Superman”. Uznano jednak, że tytuł zdradzałby zbyt wiele z fabuły.

Do kin trafiła jeszcze jedna część, w 1987 roku. Tym razem bohater zmierzył się z robotem, stworzonym na bazie jego włosów przez Lexa Luthora. Niestety, już w czasie trwania prac nad tą produkcją wytwórnia wyczuła, że film może okazać się niewypałem i zredukowała budżet z trzydziestu sześciu milionów dolarów do zaledwie siedemnastu, I faktycznie, film okazał się klapą (zajął zresztą trzecie miejsce w rankingu serwisu „Moviehole.net” na najgorszy sequel w historii). Podczas kręcenia, nagrano ponad sto trzydzieści minut materiału, a wykorzystano tylko dziewięćdziesiąt. Pozostałe minuty miały być wykorzystane w piątej części przygód Supermana. Ta nigdy nie powstała.

W rok po tym filmie, czyli w 1988, na ekrany telewizorów trafiły dwa seriale: fabularna adaptacja przygód Superboya oraz trzynaście odcinków serialu animowanego „Superman”. Nie odniosły jednak tak dużego sukcesu, jak serial „Nowe przygody Supermana” z 1993, który był fabularną kontynuacją filmów z Reevem. W rolę tytułowego bohatera wcielił się Dean Cain. Osiemdziesiąt osiem odcinków było nagrywanych aż do 1997 roku. Serial ten został wyróżniony nagrodą Saturn oraz pięcioma nominacjami do nagrody Emmy.

Oprócz fabularnej kontynuacji, w 1996 roku pojawiła się także animowana. Jest to najbardziej znana polskiemu widzowi wersja przygód Supermana w wersji kreskówkowej. Na bazie tego serialu powstał też jeden animowany film telewizyjny pod tytułem „Batman i Superman”, gdzie obaj bohaterowie walczą z duetem swoich nemezis, czyli Jokerem i Lexem Luthorem.

Ponownie motyw z duetem obu bohaterów wykorzystano w 2009 w filmie video „Batman/Superman: Wrogowie Publiczni”. W tej wersji obaj bohaterowie są ścigani jako wyjęci spod prawa przestępcy, ponieważ prezydentem USA zostaje nie kto inny jak Lex Luthor!

Natomiast w 2010 Superman i Batman spotkali się w filmie video „Superman and Batman: Apocalypse”. Animacja została oparta na komiksowej historii „The Supergirl from Krypton”, która cieszy się wielką popularnością wśród miłośników komiksów.

XXI wiek przyniósł nowe spojrzenie na temat świata Supermana, czyli serial „Tajemnice Smalville” (2001-2011). Serial ten, podobnie jak „Superboy”, opowiada o czasach młodości Clarka Kenta. Zrezygnowano jednak z kiczowatego kostiumu! Głównym założeniem serialu był deszcz meteorytów, który w 1989 roku zdziesiątkował ludność Smalville. Ta adaptacja jest o wiele bardziej mroczna i kryje zdecydowanie więcej tajemnic, niż dotychczasowe obrazy poświęcone człowiekowi z Kryptonu.

W 2006, na fali popularności „Tajemnic Smalville”, postanowiono odświeżyć temat Supermana w typowym dla niego kostiumie. Był to animowany film video „Superman: atak Brainiaca” (raczej dość przeciętny, więc nie ma się co nad nim rozwodzić) i fabularny film „Superman: Powrót”.

W tym drugim filmie Superman powraca na ziemię. Nie było go sześć lat, a dużo się podczas jego nieobecności zmieniło. I to na gorsze. Dla przykładu, Lex Luthor stał się bardzo wpływową osobą (do jego roli brano pod uwagę Johnny’ego Deepa).

Do tej produkcji Warner Bros wzięło się bardzo poważnie. Przygotowano aż pięćdziesiąt pięć kostiumów, wykonanych ze specjalnej gumowej nici, dla głównego bohatera. Uniform ten uległ lekkim modyfikacjom, głownie w kwestii kolorów, które są bardziej stonowane, niż w poprzednich wersjach (peleryna jest bordowa, a nie jaskrawo-czerwona). Film był też pierwszym w historii wytwórni, w którym ponad dwadzieścia minut zrealizowano dzięki nowatorskiej procedurze DMR, aby 3D było jeszcze bardziej realne.

„Powrót Supermana” został zadedykowany Christopherowi Reeve, który zmarł w 2004 roku, po trwającym ponad dekadę paraliżowi. To nie jedyny ukłon twórców w stronę oryginalnej serii filmów o człowieku ze stali: ciężarówka, którą Marta przyjeżdża po Supermana, to ten sam samochód, jaki wykorzystano w 1978 roku.

18 września 2007 do sprzedaży trafił jeszcze jeden animowany film video „Superman: Doomsday”. Doomsday to przybysz z kosmosu, który po ponad dwóch tysiącach lat zostaje wybudzony z hibernacji. Kreskówka ta nie zachwyca, będąc tylko kolejną produkcją dla młodszych widzów, nie wnosząc przy tym nic ciekawego, podobnie jak „All-star Superman” z 2011. W tym roku do sprzedaży ma trafić kolejne DVD z animowanym filmem „Superman: the Elite”, który zapewne powieli schemat.

W 2012 roku miał trafić na ekrany kin, także „Superman: Człowiek ze stali” w reżyserii Zacka Snydera. Jednak jego premierę przeniesiono na rok 2013. W tytułowej roli zobaczymy Henry’ego Cavilla.

Jak widać, historia bohatera z „S” na piersi jest długa, barwna i niezwykle skomplikowana. Dlatego też, by ułatwić szerszemu gronu widzów zorientowanie się w historii Supermana, do sprzedaży trafiło specjalne DVD z filmem dokumentalnym: „Look, Up in the Sky: The Amazing Story of Superman”. Ten dokument analizuje historię nie tylko filmowego, ale głównie komiksowego Supermana, od momentu jego powstania, do początku XXI wieku.

Warto na zakończenie wspomnieć jeszcze o bardzo dobrej produkcji fanowskiej „Superman: Requiem”. Fan film można pobrać z tego lmiejsca. Mimo że to amatorska produkcja, to stoi na naprawdę wysokim poziomie.

Jak widać, Superman – bohater w pelerynie króluje nie tylko w komiksie, ale i w licznych adaptacjach, czy to fabularnych, serialowych, czy animowanych. Ale sto lat istnienia Człowieka Ze Stali, jeszcze nie minęło. Zobaczymy, co trafi na ekrany po „Superman; Man of Steel”. Ale to dopiero czas pokaże. Wiadomo jednak, że Superman będzie latał i miał nadludzką siłę, kryptonit będzie go osłabiał, a Lex Luthor będzie, jak zwykle, tym złym.

Obrazek

Dyskusja