Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Udane lądowanie – recenzja komiksu „Biały Orzeł: Pierwszy Lot, część 3”

Debiutancki cykl przygód Białego Orła, noszący tytuł „Pierwszy Lot”, należy uznać za jak najbardziej udany. W pierwszej odsłonie polski superbohater odnotował pomyślny start, dwa miesiące później jego perypetie były równie emocjonujące, zaś trzeci zeszyt stanowi solidne zwieńczenie serii, rozbudzające nadzieje przed kolejnymi tomami.

Zgodnie z zapowiedziami autorów, ostatnia odsłona „Pierwszego lotu” dostarcza odpowiedzi na liczne pytania w związku z przeszłością tytułowego bohatera. Jednocześnie postawione zostają kolejne, na których wyjaśnienie będzie trzeba poczekać do kolejnego numeru. Tym razem Biały Orzeł, wraz z Hudinim oraz nowym sojusznikiem – Rycerzem Polskim, trafiają do tajnej bazy TechCorpu, gdzie odkrywają najpilniej strzeżone tajemnice korporacji. Pociągnie to za sobą ogromny, medialny i polityczny, skandal, ujawniający korupcję wśród polskich parlamentarzystów. Zarazem za pośrednictwem retrospekcji twórcy wyjaśniają istotne kwestie dotyczące przeszłości głównego bohatera, w tym między innymi to w jaki sposób wszedł w posiadanie nadnaturalnych mocy.

Wśród ciekawszych wątków, które nie doczekały się finału, znajduje się z pewnością sprawa małżonki Aleksa Poniatowskiego i jej postawy w obliczu tragicznego wypadku męża. Chociaż pod koniec zeszytu motyw ten zostaje podjęty, to jednak potraktowano go nieco po macoszemu i można oczekiwać, że w kolejnych odsłonach komiksu zostanie bardziej rozbudowany. Poznajemy także Maję Pokuszalską, seksowną dziennikarkę TV Warszawa, która podąża krok w krok za superbohaterem. Także i ta postać zdaje się skrywać znaczny potencjał, który być może zostanie wykorzystany w następnych tomach, zwłaszcza, iż w trzeciej części przygód Białego Orła postać ta gości na wielu kadrach.
Pod względem fabularnym jest ciekawie. Główny bohater, jakkolwiek wyraźnie inspirowany amerykańskimi komiksowymi herosami, jest nader intrygującą i charyzmatyczną postacią. Ponadto cała historia z działalnością TechCorpu, i związanym z nią zagrożeniem dla kraju, stopniowo się zagęszcza, dając podstawy by przypuszczać, iż kolejne tomy będą nie mniej interesujące.

Bez zmian pozostała oprawa wizualna komiksu. Odpowiedzialny za rysunki Adam Kmiołek po raz kolejny uraczył nas miłą dla oka kreską, zachowując stosunkowo dużą dbałość o detale, natomiast Daria Widermańska-Spala, odpowiedzialna za dobór kolorów, wywiązała się ze swojego zadania bez zarzutu. Od strony graficznej nie można więc „Białemu Orłowi” zbyt wiele zarzucić. Chciałoby się rzec – „oby tak dalej”.

Ci, którym przypadły do gustu poprzednie dwie odsłony przygód Białego Orła, z pewnością nie zawiodą się i tym razem. „Biały Orzeł #3” stanowi solidne uwieńczenie trylogii, która wprowadziła czytelnika w uniwersum polskiego superbohatera. „Pierwszy lot” zakończył się więc udanym lądowaniem i nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki, by kolejne historie z Białym Orłem w roli głównej były równie ekscytujące.

Dyskusja