Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Ozdoba rodzimej fantastyki – recenzja książki „Portal Zdobiony Posągami”

Polska fantastyka posiada niewielkie grono twórców, których każde zapowiadane dzieło budzi duże emocje jeszcze na długo przed tym, zanim pojawi się w księgarniach. Na ich książki czeka się nierzadko przez długie lata, jako że nie mają w zwyczaju zawodzić swoich czytelników. Wśród nich, obok takich nazwisk jak Jacek Dukaj, Andrzej Sapkowski czy Maciej Parowski, znajduje się Marek S. Huberath. Autor książek „Gniazdo światów” czy „Miasta pod skałą” już trzykrotnie uhonorowywany był Nagrodą im. Janusza A. Zajdla. Wiele wskazuje na to, że niebawem będzie mógł powiększyć ów prestiżowy dorobek. Jego najnowsza książka, „Portal Zdobiony Posągami”, to jedno z najwybitniejszych dzieł polskiej fantastyki, jakie wydano na przestrzeni minionych kilku lat.

Głównym bohaterem jest mężczyzna o imieniu Ioanneos. Poznajemy go jako uczestnika bliżej nieokreślonej konferencji poświęconej sztuce. Rytm życia wyznaczają na niej wykłady wygłaszane przez mniej lub bardziej ekscentryczne osobistości, a raz na jakiś czas wystąpić musi także każdy ze słuchaczy. Ioanneos z zaskoczeniem spostrzega, że treść niektórych wykładów ma związek z nawiedzającymi go od niedawna tajemniczymi snami, w których wciela się w osobę malarza Quintena van den Cuyperena, specjalizującego się w uwiecznianiu na płótnach demonicznych wizerunków. Kolejne rodzące się w głowie Ioanneosa pytania, dotyczące otaczającej go rzeczywistości, pozostają bez odpowiedzi. Kiedy zauważa, że z jego pamięci wymazane zostały wszelkie wspomnienia związane z wydarzeniami sprzed konferencji, a każda próba opuszczenia ośrodka, w którym odbywają się wykłady, kończy się niepowodzeniem, Ioanneos dołącza do grupy osób, stawiających sobie za cel wyjaśnienie całej zaistniałej sytuacji. Prawda okaże się jednak zatrważająca. Czyżby właśnie tak miał wyglądać Sąd Ostateczny?

Marek S. Huberath, z właściwą dla swojej pisarskiej maniery powściągliwością, dawkuje czytelnikowi informacje dotyczące uniwersum, w którym toczy się akcja. Z każdym kolejnym rozdziałem i nowymi domysłami rodzącymi się w głowie głównego bohatera, odbiorca przekonuje się, iż w „Portalu Zdobionym Posągami” nic nie jest takie, jakim mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Ioanneos krok po kroku dociera do odpowiedzi na trapiące go pytania, a oryginalne rozwiązania fabularne, jakich użył w swojej nowej książce Huberath, bywają dla czytelnika zupełnie zdumiewające. Interesująca jest struktura powieści, którą podzielono na dokładnie sto kilkustronicowych rozdziałów, gdzie w każdym z nich czytelnik bądź jest świadkiem ważnego dla fabuły wydarzenia, bądź też wychodzą w nim na jaw informacje, zdolne zburzyć powstałe wcześniej wyobrażenia, dotyczące otaczającego bohaterów świata. To właśnie jest jedną z najmocniejszych stron powieści: Huberath po mistrzowsku dawkuje informacje o świecie przedstawionym, każdorazowo w kolejnych rozdziałach uchylając zaledwie po rąbku całej tajemnicy.

Dzieła literatury wysokiej na ogół są znacznie trudniejsze w odbiorze, niż typowe utwory zaliczające się w poczet tak zwanej literatury popularnej. „Portal Zdobiony Posągami” wybija się jednak ponad ten stereotyp. Powieść Huberatha to dzieło wymagające, ambitne, poruszające szereg fundamentalnych tematów i stanowiące dla czytelnika nie lada wyzwanie intelektualne, jeśli tylko pragnie się zrozumieć zamknięty na jego kartach przekaz. Zarazem jednak autor posiada bardzo dobry warsztat językowy, wartościowe treści ubiera nie w obszerne opisy i wewnętrzne refleksje postaci, lecz w dokonania bohaterów oraz dialogi, jakie toczą oni między sobą. Dlatego też „Portal Zdobiony Posągami”, niejednokrotnie zmuszając czytelnika do pogłębionych refleksji i zmuszając do intelektualnego wysiłku, jest jednocześnie książką przystępną w odbiorze, pisaną pięknym, choć nie kwiecistym językiem, pochłaniającą do tego stopnia, że odłożenie jej na półkę przed dotarciem do ostatniej strony przychodzi z najwyższym trudem.

„Portal Zdobiony Posągami” pełen jest najrozmaitszych odniesień do dzieł kultury, z dziedziny sztuki i malarstwa, literatury czy nawet architektury. Źródłem inspiracji są też dla Huberatha treści z Biblii. Nawiązań do wydarzeń biblijnych, a także powstałych na przestrzeni dziejów ludzkich wyobrażeń na ich temat, w „Portalu Zdobionym Posągami” nie brakuje. Mało tego, w kilku rozdziałach obecne są również nawiązania do wcześniejszych powieści Huberatha, by wspomnieć chociażby przywołanie ważnego wątku z „Gniazda Światów”. Wreszcie, mnóstwo jest tu scen, dialogów i wydarzeń o podłożu symbolicznym, które nierzadko pozwalają się interpretować na wielu poziomach. Każdy, kto zetknął się wcześniej z twórczością Huberatha, wie doskonale, że wielowarstwowość i niejednoznaczność, a także nagromadzenie symboli i metafor, cechowały najlepsze z jego dotychczasowych dzieł. „Portal Zdobiony Posągami” nie jest w tej kwestii wyjątkiem.

Na przestrzeni ponad sześciuset stron powieści czytelnik zetknie się z całą plejadą wykreowanych przez Huberatha bohaterów. Nie zawsze są to postacie złożone i wielowymiarowe, gdyż zdarza się, że część spośród tych drugoplanowych pojawia się w książce zaledwie na chwilę, by popchnąć fabułę do przodu bądź naprowadzić głównego bohatera na nowe tropy. Jednak zarówno Ioanneos, jak również jego najbliżsi przyjaciele, na czele z Izabelą i Eleonorą oraz współpracownikami z ośrodkowej konspiracji, to postacie przemyślane i budzące u odbiorcy cały wachlarz emocji, przez co ich losy – niejednokrotnie przecież bardzo zawiłe – poznaje się z zapartym tchem. Równie dobre wrażenie robią bohaterowie negatywni, na czele z wiecznie inwigilującymi alumenów uczestnikami konferencji. Na osobną uwagę zasługują zaś spotkanie i rozmowa Ioanneosa z protoplastami gatunku ludzkiego – to jeden z najlepszych epizodów, jakie pojawiły się w nowej powieści Huberatha.

„Portal Zdobiony Posągami” jest jednym z najlepszych dzieł literatury fantastycznej, jakie ukazały się w naszym kraju w ostatniej dekadzie. Doskonała od strony warsztatowej, poruszająca szereg fundamentalnych tematów i zmuszająca do refleksji, a przy tym pełna symboliki oraz inspiracji kulturą – nowa powieść Marka s. Huberatha to pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdego czytelnika tego gatunku. Wydaje się, że przyszłoroczny laureat Nagrody im. Janusza A. Zajdla jest przesądzony już w tym momencie. „Portal Zdobiony Posągami” jest ozdobą samą w sobie. Ozdobą polskiej literatury fantastycznej.

Ocena: 5/5

Dyskusja