Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Wiele światów – wiele problemów – recenzja książki „Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci. Tom 2.”

Stare porzekadło mówi, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Problem pojawia się wtedy, gdy domów jest wiele – wtedy nie wiadomo, który z nich jest prawdziwy. Może wszystkie albo też żaden. Takie pytanie zostało postawione przed Felixem, Netem i Niką w dziesiątym tomie przygód gimnazjalistów. Przyjaciele podróżują przez kolejne światy równoległe, próbując odnaleźć dom lub przynajmniej taki świat, w którym będzie im się dobrze żyło.

Wielbiciele serii zapewne będą usatysfakcjonowani „Światem Zero 2”. Książka zawiera wszystkie stałe elementy serii: fantastyczne przygody, nowinki techniczne i akcenty humorystyczne. Felix, Net i Nika wielokrotnie przechodzą przez Pierścień, jednak zamiast zbliżyć się do domu, coraz bardziej się od niego oddalają. Pierwsze skoki przeniosły ich stosunkowo niedaleko – alternatywna rzeczywistość dotyczyła najnowszej historii Polski. Później jednak sprawa coraz bardziej się komplikuje, a kolejne światy nie przypominają współczesnych realiów.

Po kilku kolejnych skokach czytelnik zaczyna odczuwać znużenie nieudanymi próbami powrotu. W powieści nie ma co prawda nudy, jednak fabuła może nieco męczyć swoją strukturą, opartą na kolejnych podróżach. W dodatku starszych czytelników może prześladować wrażenie, że skądś już niektóre pomysły znają – zwłaszcza, jeśli oglądali serial „Sliders – Piąty wymiar”.

Warto jednak zauważyć, że w „Alternautach” pojawia się kilka niezwykłych smaczków, które spędzą sen z powiek wielu miłośnikom Felixa, Neta i Niki. Po przeczytaniu tomu można dywagować na temat imienia Niki w światach równoległych (tu brawa dla autora za bardzo udany żart wydawniczy) czy losu przyjaciół wobec dwóch różnych zakończeń tego samego rozdziału. Tak więc pewne wyzwanie intelektualne zostało czytelnikom rzucone.

Należy podkreślić, że zaszła także pewna zmiana w konstrukcji bohaterów. W dziesiątym tomie nareszcie zaczęli dojrzewać. Pojawia się tutaj rodzaj samolubnego buntu Niki, która nie chce wracać do domu, nawet za cenę wprowadzenia kolejnej zmiennej w zdestabilizowanej rzeczywistości. Net nie radzi sobie ze stresem i wykorzystuje okazję do tego, aby się upić. Tylko Felix jest niemal taki jak zawsze, choć i jemu nadano kilka doroślejszych rysów.

Podsumowując, „Alternauci” to kilkaset stron przyjemnej lektury. „Świat Zero 2” kończy się w widowiskowy sposób, który pozostawia czytelnikowi kilka pytań bez odpowiedzi. Jednocześnie jednak pozwala wrócić do punktu, w którym wszystko się zaczęło. Zrzuca więc z czytelników balast Wieloświata i pozostawia autorowi wybór co do kontynuacji serii. W przyszłości można więc oczekiwać zarówno nawiązań do doświadczeń ze światów alternatywnych, jak i bardziej tradycyjnych przygód.

Ocena: 4/5

Dyskusja