Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Opowieść o niezłomnym żołnierzu – recenzja komiksu „Łupaszka 1939”

Historia naszego kraju pełna jest zapomnianych bohaterów, których dokonania były w poprzednich ustrojach celowo umniejszane i pomijane. Na szczęście, właśnie o takich postaciach coraz częściej przypomina Instytut Pamięci Narodowej na łamach swoich komiksów. Przykładem takiej publikacji jest „Łupaszka 1939”.

Wystarczy jedynie krótki wgląd w rys biograficzny podpułkownika Jerzego Dąmbrowskiego, aby przekonać się, dlaczego komunistyczne władze zrobiły tak wiele, by wiedza o jego działalności i losach nie przedostała się do świadomości ogółu. Przyszedł na świat w 1889 roku w Suwałkach. Od najmłodszych lat zdobywał doświadczenie wojskowe – po raz pierwszy w 1910 roku, odbywając obowiązkową służbę. Po wybuchu I wojny światowej został wcielony do armii rosyjskiej i skierowany na front niemiecki, gdzie szybko awansował o dwa stopnie. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, został żołnierzem Wojska Polskiego i niedługo później wsławił się w bojach z bolszewikami, siejąc spustoszenie na tyłach ich armii.

Kiedy w 1939 roku wybuchła II wojna światowa, Dąmbrowski stanął na czele 110 Rezerwowego Pułku Ułanów, a 14 września wszedł w skład Zgrupowania „Wołkowysk”, dowodzonego przez generała Wacława Przeździeckiego. Dąmbrowski był jednym z nielicznych, którzy pomimo apelu marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, zdecydowali się nawiązać walkę z wkraczającą do Polski ze wschodu Armią Czerwoną. Po rozwiązaniu swojego pułku przez kilka tygodni prowadził działania partyzanckie, działając pod pseudonimem „Łupaszka”. Dostawszy się do Wilna został uwięziony przez NKWD w obozie w Starobielsku, gdzie – ze względu na zasługi w wojnie z bolszewikami – doświadczał straszliwych tortur. W 1940 lub 1941 podpułkownik Dąmbrowski został zamordowany. Szczegółowe okoliczności jego śmierci pozostają nieznane do dnia dzisiejszego.

W zależności od preferencji dotyczących formuły komiksu historycznego, „Łupaszka 1939” może wzbudzić u odbiorców bardzo różne emocje. Rozczarowanie spotka zwłaszcza tych, którzy w podobnych publikacjach cenią sobie porywający scenariusz, koncentrujący się nie tylko na dokonaniach i faktach z życia przedstawianego bohatera, ale także ukazujący go w ludzkim wymiarze – ze wszystkimi emocjami, słabościami i przyjmowanymi postawami. Komiks o podpułkowniku Dąmbrowskim posiada niemal paradokumentalną formę, stanowiąc zilustrowany i w niewielkim stopniu sfabularyzowany wybór najważniejszych wydarzeń z jego życia. Trzeba przyznać, że w niektórych scenach twórcy zwalniają nieco tempo narracji, choćby po to, by w dosadny sposób ukazać okrucieństwo najeźdźców i tragedie, jakie spotykały z ich rąk obywateli wschodnich rubieży II Rzeczypospolitej. Nie zmienia to jednak faktu, że samego Łupaszkę poznajemy jedynie przez pryzmat jego udokumentowanych dokonań.

Taki historyczny puryzm z pewnością odnajdzie jednak swoich zwolenników. Fakt, że twórcy w żadnym aspekcie nie pozwolili sobie na puszczenie wodzów fantazji i każde z przedstawionych w komiksie wydarzeń znajduje potwierdzenie w historycznych źródłach, znacząco podnosi merytoryczną wartość omawianej publikacji. Dość wspomnieć, że niemal połowę, liczącego blisko sto stron, zeszytu zajmuje obszerny materiał dodatkowy, na który składa się szereg krótkich, popularnonaukowych artykułów związanych z tematyką komiksu. Można się z nich dowiedzieć jaka była geneza paktu Ribbentrop-Mołotow, zapoznać się z sytuacją Wojska Polskiego na północno-wschodnich Kresach Rzeczypospolitej w przededniu wojny, jak również przeczytać o agresji Związku

Radzieckiego na Polskę w dniu 17 września 1939 oraz poprzedzających ją przygotowaniach. Nie mogło oczywiście zabraknąć miejsca na krótką biografię bohatera. Co istotne, materiały w tej części komiksu zostały okraszone dużą ilością fotografii z epoki oraz mapami obszarów, na których toczyły się polsko-radzieckie zmagania. Dzięki temu czytelnik, posiadający jedynie szczątkowe informacje na dane tematy, w trakcie lektury będzie mógł z łatwością uzupełnić wiedzę.

Do mocnych stron komiksu zaliczyć trzeba także oprawę graficzną. Wiele spośród wypełniających zeszyt czarno-białych ilustracji prezentuje się naprawdę imponująco. Odpowiedzialny za rysunki Krzysztof Wyrzykowski zachwyca przede wszystkim w największych kadrach. Sceny takie jak na stronie 21 (wojska radzieckie przekraczające polską granicę) bądź zjawiskowe sceny walk (przykładowo – ostatnia ilustracja na stronie 58) prezentują bardzo wysoki poziom wykonania. Równie pozytywnie należałoby się wyrazić o bardzo szczegółowych, wiernie odwzorowujących fotografie, obliczach bohaterów. Gdyby w kresce Wyrzykowskiego na siłę szukać mankamentów, można by wskazać, co najwyżej, drugi plan i tło niektórych ilustracji, na ogół charakteryzujące się niewielką ilością detali.

„Łupaszka 1939” to ciekawa pozycja zarówno ze względu na swoją tematykę i wysoki poziom materiałów popularnonaukowych, jak również z uwagi na bardzo dobre rysunki. Tym, którzy w komiksach historycznych nie potrzebują emocjonującej i porywającej fabuły, a zamiast tego cenią sobie wierność faktom i jakość oprawy wizualnej, można z czystym

Dyskusja