Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Ludzkie sprawy – recenzja „I dusza moja”

Tytuł powieści, jako klamra, która spina całe dzieło, może wiele powiedzieć czytelnikowi nie tylko o intencjach autora, ale i o możliwościach interpretacyjnych fabuły. Michał Cetnarowski w powieści „I dusza moja” zaprasza każdego do otworzenia się na przesłanie, które niesie ze sobą literatura. Przemawia do czytelnika, by ten odbierał powieść nie tylko umysłem, ale i duszą. Na kartach powieści pojawiają się różnorodne postacie, których losy splatają się w krytycznym momencie – w trakcie strzelaniny w szkole. Jednak to nie tragedia jest w tej powieści najważniejsza. Ukazanie bezsensownej przemocy jest tylko pretekstem do rozważań nad naturą ludzką, wtłoczoną w ramy codziennych obowiązków.

Powieść Cetnarowskiego wymaga od czytelnika pewnego zaangażowania. Na wstępie wymusza, by udzielić jej kredytu zaufania. Pierwsze strony nie porywają – niosą ze sobą groźbę stereotypowych postaci i sztywnego języka.

Jednak wraz z rozwojem akcji autor broni się przed krytyką. Sukcesywnie buduje portrety psychologiczne postaci, wprowadzając w ten sposób czytelnika do ich literackiego życia. W ten sposób ukazuje się zamiar autora, którym jest namalowanie stereotypowego społeczeństwa z całą jego brzydotą, ale jednocześnie i z nieuchwytnym pięknem.

Najcenniejszym elementem tej powieści są emocje, zarówno te opisywane w książce jak i odczuwane przez odbiorcę. Czytelnik z bezpiecznego miejsca w fotelu może przyjrzeć się kapitulacji honoru w imię konformizmu, degradacji człowieczeństwa wobec strachu, ale także odbudowie tych wartości dzięki miłości czy poczuciu obowiązku. Bohaterowie powieści muszą ponosić konsekwencje swoich czynów, także tych szlachetnych. „I dusza moja” nie jest ponurym thrillerem, którego jedynym celem jest wzbudzenie strachu. Nie jest to także klasyczny kryminał, w którym na końcu historii sprawcy zostają wykryci. Jedynymi sprawcami, których Cetnarowski ujawnia, są zwyczajni ludzie, ci sami, którzy w pogoni za codziennością godzą się na zło.”I dusza moja” jest powieścią, której przesłanie można by streścić w słowach „żyj dobrze”.

Obrazek

Michał Cetnarowski stworzył interesującą opowieść, w której w centrum uwagi są normalni ludzie i ich słabości. Nie jest to dzieło, które pozostaje w pamięci na długie lata, jednak spełnia podstawową rolę dobrej literatury – chociażby na chwilę zmusza człowieka do zastanowienia nad własnym życiem i hierarchią wartości.

Ocena: 4/5

Dyskusja