Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Fantastyka dla najmłodszych – recenzja „Tappi i urodzinowe ciasto”

Tappiego nigdy za wiele! Serio! Marcin Mortka już dwukrotnie zabrał czytelników w świat dzielnego, sympatycznego wikinga i jego przyjaciół, czym podbił serca młodych pasjonatów przygód oraz ich rodziców, wywołując po każdej opowieści chęć na kolejne. Jak wiadomo nie od dziś, czasami marzenia się spełniają i wielcy fani grubego, łagodnego wojownika zostaną nagrodzeni za cierpliwość już we wrześniu tego roku. Do księgarń za sprawą Zielonej Sowy trafią aż dwie pozycje – „Tappi i urodzinowe ciasto” oraz „Tappi i pierwszy śnieg”.

Tym razem jednak są to cieniutkie książeczki, przeznaczone dla nieco młodszych słuchaczy niż poprzednio, bo 4+. każdy z tomów zawiera dziesięć krótkich opowiadań, których uczestnikiem jest oczywiście wiking Tappi, jego wierny przyjaciel renifer Chichotek oraz mieszkańcy Szepczącego Lasu.

Autor z wrodzoną sobie umiejętnością przykuwa uwagę małego odbiorcy zabierając go w świat pełen przygód i ciekawych historii. Proste opowiadania może nie mają takiego rozmachu, jak dłuższe opowieści wydane wcześniej, ale także urzekają, a co ważniejsze, przykuwają uwagę dziecka, które z zapałem śledzi wydarzenia. Nie ma tu przemocy, głupawych tekstów, podtekstów i insynuacji. Każda bajka za to ma morał i ciekawe zakończenie, nierzadko pouczające w prosty sposób, jak należy się zachować w różnych sytuacjach, a to przecież w literaturze dla najmłodszych najważniejsze. Złe postępowanie jest zawsze wytykane i wyjaśniane, a dobre nagradzane i chwalone.

Całość opatrzona została wieloma ciepłymi, kolorowymi ilustracjami, autorstwa Marty Kurczewskiej, która dała się już poznać w dwóch poprzednich tomach. Idealne dopasowanie obrazków do treści sprawia niesamowitą przyjemność podczas lektury wraz z małymi odkrywcami świata.

Marcin Mortka niejednokrotnie udowodnił już, że jest pisarzem po którego książki zawsze warto sięgać – czy to literatura dla dorosłych, młodzieży, czy dla najmłodszych. Świetnie porusza się w klimatach fantastycznych i przygodowych, zwracając uwagę na swoją twórczość, a tym bardziej zachęcając do sięgnięcia po kolejne pozycje. W przypadku dwóch nowych książeczek o Tappim pokazuje, że ziarenko przygody można zasiać w pociechach już od najmłodszych lat, dając rodzicom narzędzia do rozbudowywania dziecięcej wyobraźni w nadchodzące jesienne wieczory.

Dyskusja