Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Gdzie wampir nie może, tam brata pośle – recenzja „Black Blood Brothers” (DVD 2)

Na świecie czerwonokrwiści ludzie koegzystują z czarnokrwistymi wampirami. Dowodem współpracy jest Ukryta Strefa, gdzie wampiry żyją ramię w ramię z wampirami. W Strefie rządzą pradawne rody, których siła jest zwykle zależna od wieku wampirów stojących na ich czele. Zdobywana z wiekiem moc i doświadczenie sieją strach wśród innych mieszkańców Strefy – zarówno czerwono, jak i czarnokrwistych.

Jiro i Kotaro Mochizuki, dwa wampiry, które dane było nam poznać w pierwszych odcinkach, przybywają do Ukrytej Strefy.

Okazuje się jednak, że żaden z potężnych rodów nie chce dać im schronienia i są skazani tylko na siebie. Żadna z rodzin nie chce przyjąć pod dach osobnika, który sam rozbił cały wampirzy ród; szczególnie że zachwiałoby to delikatną równowagą panującą między nimi. Głowy rodów są też przekonane o tym, że wszędzie tam, gdzie pojawi się Jiro, zwany też Srebrnym Mieczem, pojawiają się problemy. Działa on na nie jak magnes. A nikt nie chce problemów w Strefie, która powstała 10 lat wcześniej w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się Hongkong – miasto zniszczone w wielkiej bitwie sił ludzko – wampirzych ze zbuntowanymi i wynaturzonymi Bękartami Kowloona, czyli najstraszliwszym odłamem krwiopijców.

Jego skomplikowane stosunki z przywódcami rodów – Sei, czyli Wielmożnym Ryu, Królem Smokiem ze Wschodu, Cain’em Warlock’iem czy Zelmanem Clock’iem zwanym Czerwonookim Zelmanem, nie ułatwią sprawy. Dawne utarczki i nieporozumienia sprawią, że Jiro I Kotaro będą mieli problemy, by znaleźć w Ukrytej Strefie miejsce dla siebie, jak i sprzymierzeńców w zbliżającej się walce.

Black Blood Brothers DVD 2 zawierające odcinki 5-8 serialu jest bardzo dobrą kontynuacją płyty pierwszej. Jedyna różnica jaka nastąpiła, to drobne skierowanie treści ku poważniejszym tematom.

Nie można powiedzieć, żeby wyszło to serialowi na złe. Szkoda jednak, że cały czas poważny i mroczny klimat niszczony jest przez infantylne fragmenty, które prawdopodobnie zostały wprowadzone w celu rozładowania napięcia i zastosowania odrobiny humoru, jednak w efekcie złamały ogólną jednolitość serialu.

Jest to ciekawy serial, po którym jednak nie należy spodziewać się szczególnej oryginalności ani wzniosłości. Ma on stanowić miłą rozrywkę w jesienny wieczór i swoje zadanie spełnia dobrze.

Ocena: 3/5

Dyskusja