Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Seks w kraju kwitnącej wiśni – recenzja „Tajemnice sypialni gejszy”

Japończycy w wielu dziedzinach życia wytworzyli osobliwe, obce nam kulturowo wzorce, tradycje i ceremoniały. Nie ominęło to sfery miłości i erotyki. Jednym ze związanych z nią zagadnień, niezmiennie intrygujących mieszkańców Starego Kontynentu, są gejsze: ekskluzywne kurtyzany, które odegrały istotną rolę w procesie kształtowania się tradycyjnego japońskiego społeczeństwa.

Choć książka Carmen Domingo nie jest pracą stricte naukową, a raczej pozycją, którą należałoby zaliczyć w poczet literatury popularnonaukowej, na jej łamach autorka omówiła temat dość wyczerpująco. „Tajemnice sypialni gejszy” nie są opasłym tomem, a jednak wypełniono je po brzegi wartościową treścią, która z pewnością zaspokoi oczekiwania osób zainteresowanych tematem.

Jedną z pierwszych rzeczy, rzucających się w oczy po rozpoczęciu lektury, jest przejrzysta struktura książki. „Tajemnice sypialni gejszy” składają się z pięciu stosunkowo obszernych rozdziałów, poprzedzonych odpowiednim wstępem. Dodatkowym atutem jest umieszczony na końcu kilkustronicowy słowniczek, wyjaśniający najważniejsze pojęcia powiązane z tematyką pracy. Zwieńczeniem jest natomiast bibliografia – niestety stosunkowo uboga, złożona zaledwie z trzynastu pozycji, których próżno w dodatku poszukiwać na półkach rodzimych księgarni.

Pierwszą część publikacji zatytułowano „Prostytucja i gejsze”. Zajmuje ona blisko jedną trzecią książki i jak nietrudno się domyślić, poświęcona jest historii płatnej miłości w kraju kwitnącej wiśni. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się o funkcjonowaniu dzielnic rozkoszy zarówno przed setkami lat, jak i w znacznie mniej odległej historii, o umiejętnościach, jakie musiały posiąść gejsze oraz szkoleniach, które odbywały. Dużo miejsca Domingo poświęciła również tradycyjnym rytuałom, poprzedzającym spotkania z gejszami. Ktokolwiek przypuszczał, że dostąpienie intymnego spotkania z wyrafinowaną, japońską kurtyzaną było sprawą błahą i nietrudną, po lekturze tej części książki przekona się, że było zgoła odwrotnie.

Drugi, stosunkowo krótki rozdział, Carmen Domingo poświęca japońskiemu ideałowi piękna. Przedstawiając tamtejsze wzorce kobiecej urody, autorka odwołuje się do prac najpopularniejszych japońskich artystów, którzy pozostawili po sobie liczne dzieła przedstawiające płeć piękną. Wspomina także o tak zwanych „zeszytach spod poduszki” (makura-e), z których Japończycy począwszy od okresu Edo, rozpoczętego u progu siedemnastego stulecia, czerpali wiedzę o swojej seksualności.

Następną część autorka rozpoczyna od wzmianki o japońskim przewodniku kokono tokoro, mówiącego o dziewięciu elementach, składających się na kobiece piękno. Następnie zdradza sposoby, jakie stosowały gejsze, ażeby mieścić się w jego kanonach. Czytelnicy dowiedzą się na przykład o tym, jak malowały usta czy podkreślały oczy. Przekonają się dzięki czemu, gejsze otrzymywały efekt nieskazitelnie białej cery, a także o noszonych przez nie fryzurach i pożądanej postawie ciała. Podobnie, jeśli chodzi o tradycje związane z noszeniem kimona, czy rytuały towarzyszące kąpieli. Dla osób dopiero poznających to zagadnienie, rozdział ów stanowi bogate źródło przystępnie przekazanej wiedzy.

Istotną część książki nawiązuje bezpośrednio do tytułu, przedstawiając tajniki sztuki miłosnej uprawianej przez japońskie gejsze. Domingo sporo uwagi poświęca erotycznym zabawkom: można się przekonać, że mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni już przed wiekami wykazywali niebywałą kreatywność w tej kwestii. Autorka wspomina również o konkretnych seksualnych praktykach uprawianych przez gejsze, odsłaniając tajniki erotycznej medytacji, a także o podejściu do masturbacji czy seksu grupowego. Osobne wzmianki poświęcono technikom powszechnie i nie bez powodu kojarzonych z japońską erotyką, takim jak nawa shibari (krępowanie), czy aaiki (miłość uprawiana do momentu całkowitego wykończenia partnera). O ile jednak pierwszą z nich Domingo opisała wystarczająco skrupulatnie, drugą potraktowała dość zdawkowo.

Ostatni rozdział swojej pracy Carmen Domingo poświęciła już nie gejszom, a raczej współczesnej japońskiej seksualności, koncentrując się zwłaszcza na tamtejszych specyficznych fetyszach, w rodzaju mundurków szkolnych czy kwitnącego handlu używaną bielizną. Autorka przyjrzała się także utworom z gatunku hentai, jak i twórczości Oshimy oraz popularnym w Japonii, nowoczesnym erotycznym gadżetom. Tematy te jednak omówione zostały po macoszemu: tymczasem niektóre z nich wydają się na tyle złożone, że tylko im samym można byłoby poświęcić osobne, obszerne studium.

Warto też przyjrzeć się wydaniu książki. Od strony wizualnej prezentuje się ono bardzo dobrze: „Tajemnice sypialni gejszy” mają kwadratowy format, a sto sześćdziesiąt stron treści urozmaiconych jest licznymi, kolorowymi ilustracjami, stanowiącymi świetne jej uzupełnienie. Niestety, podczas lektury natknąć się można na zbyt wiele literówek i błędów stylistycznych, by można było tego nie odnotować.

„Tajemnice sypialni gejszy” to ciekawa propozycja dla każdego, zainteresowanego tematem japońskiej erotyki, ze szczególnym uwzględnieniem historii i osobliwości tamtejszych kurtyzan. Choć nie wszystkie poruszone w książce zagadnienia Carmen Domingo wyczerpuje w równym stopniu, to jednak do zasadniczych części pracy, poświęconych tytułowym gejszom, trudno mieć większe zastrzeżenia. Rozważając zakup rzeczonej pozycji warto mieć poza tym na uwadze, że w stosunku do bardzo atrakcyjnej warstwy wizualnej książki, cena wynosząca niespełna trzydzieści złotych nie jest specjalnie wygórowana.

Ocena: 3.5/5

Dyskusja