Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Tylko prawdziwy wampir ubiera się na czerwono – recenzja „Black Blood Brothers” (DVD 3)

Atmosfera w Ukrytej Strefie wrze. Atak nowej fali Bękartów Kowloona grozi zniszczeniem Strefy i śmiercią jej mieszkańców. Potężne wampiry władające starożytnymi rodami stają do walki, by pozbyć się zagrożenia. To, jak dobrze się spiszą, zadecyduje o życiu i śmierci wielu ludzi i wampirów. A we wszystko to zostaną wplątani Jiro i Kotaro Mochizuki – dwaj bracia, wampiry, powiernicy starej krwi, którzy przybyli do strefy szukać spokojnego życia. Jednak sława wojownika wyprzedza Jiro i nie będzie mu dane złożyć broni.

Ukryta Strefa powstała jednocześnie jako eksperyment i enklawa dla wampirów. Miała udowodnić, że koegzystencja wampirów i ludzi jest możliwa, że nie wszystkie wampiry są do szpiku kości złe i szkodliwe. Ich ugryzienie nie zamienia człowieka w im podobnego, chyba że sam wampir o to zadba. Wyjątkiem są Bękarty Kowloona, których jedną z podstawowych cech jest to, że ich ofiary po ugryzieniu momentalnie się przemieniają. W połączeniu z tym, że większość jednocześnie traci rozum i staje się bezmyślnymi, krwiożerczymi bestiami, wampiryczna plaga z wielką prędkością rozszerza się wokół miejsca ataku. Na ich ugryzienia wrażliwi są nie tylko ludzie, ale też wampiry. Dziesięć lat wcześniej walka została wygrana przez

połączone siły ludzi i wampirów, a zagrożenie pozornie zostało zażegnane. Aż do chwili obecnej, kiedy w Strefie pojawia się nowe pokolenie Bękartów.

I jak na złość okazuje się, że Jiro Mochizuki jest legendarnym Srebrnym Mieczem, który wykonał lwią część pracy przy niszczeniu wroga w czasie poprzedniego ataku Bękartów na Hongkong. W tej sytuacji żadna ze stron nie pozostanie obojętna, a bracia znajdą się w poważnych tarapatach.

To już ostatnie odcinki tej popularnej serii o wampirach. Rozwiązanie akcji następuje dość szybko, bo już w dwunastu odcinkach, przez co serial jest zwartą całością,

w której nie ma dłużyzn. Dodatkową zaletą ostatnich epizodów jest fakt, że zakończenie wymogło na twórcach skłonienie się ku poważniejszej stylistyce i odejście od infantylnej, komediowej atmosfery. Co prawda, główny bohater dalej porusza się w stroju rodem z kreskówek dla pięciolatków, ale scenariusz poprawia stronę graficzną.

Przyzwoite wykonanie – zarówno graficzne jak i muzyczne, wieńczy dzieło, dzięki czemu dostajemy do ręki serial, którego co prawda do ambitnych nijak zaliczyć nie możemy, jednak oglądanie go sprawia przyjemność. Łatwa, prosta fabuła, dużo akcji i fachowe wykonanie sprawiają, że jest to naprawdę ciekawa wampiryczna opowieść dla nastolatków.

Ocena: 3.5/5

Dyskusja