Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Za wolną Polskę! – recenzja gry karcianej „Bohaterowie Wyklęci”

Przez dziesiątki lat historia żołnierzy walczących z radziecką okupacją stanowiła tabu i pomijana była we wszelkich opracowaniach tego okresu dziejów Polski. Ludzie ci, walczący w osamotnieniu z najeźdźcą, który przejął całkowitą kontrolę nad krajem, najczęściej ginęli niedocenieni i okryci niesławą. Musiały minąć lata, żeby ich losy zostały odtajnione, a czyny uznane. Ich tragiczne i pełne poświęcenia życie, w naszych czasach stanowi wspaniały fundament dla powstawania książek, filmów , seriali, komiksów, jak również gier. Fundacja Niepodległości, we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej oraz Ośrodkiem Karta, wydała grę autorstwa Adama Kwapińskiego i Michała Sieńko zatytułowaną „Outcast Heroes: Bohaterowie Wyklęci”.

Gra „Bohaterowie Wyklęci” jest niepozorną karcianką, mieszczącą się w poręcznym pudełku o stonowanej, acz wymownej ilustracji na froncie. Gustownie wykonana oprawa graficzna samego opakowania, prezentująca pysk pełnego agresji wilka budzi obawę, że w grze może nastąpić przerost formy nad treścią. Czy tak rzeczywiście jest, przekonujemy się już w trakcie samej gry. W kartoniku czeka na nas zestaw kart razem ze znacznikami punktów. Po szybkiej lekturze zwartej treściowo instrukcji, możemy śmiało rozpocząć zmagania z przedstawicielami Polski Ludowej.

Obrazek

Każdy z graczy wciela się w rolę dowódcy oddziału, który będzie musiał wysyłać podległych sobie żołnierzy do walki z przedstawicielami Czerwonego Zagrożenia. Rozgrywka dzieli się na trzy etapy, a te z kolei zawierają po trzy misje, plus zadanie dodatkowe. Dowodzący musi przydzielać swoich żołnierzy do zadań tak, by ci odnosili możliwie najszybsze zwycięstwa, nie pozostawiając przedstawicielom władzy dużego pola manewru. Każdy żołnierz może zostać dowódcą zadania, zwiadowcą, łącznościowcem, lub też zwykłym szeregowym. Pierwsze trzy funkcje oferują graczowi dodatkowe przywileje punktowe i nagrody, natomiast żołnierze w oddziale szturmowym zapewniają większy wybór rozkazów, które co turę musimy przydzielić każdemu z naszych ludzi. Nie są oni jednak bezimienni – na kartach zostali umieszczeni żołnierze z nazwiskami, stopniami i przede wszystkim zróżnicowanymi umiejętnościami. Każdy z nich posiada inną siłę bojową oraz inicjatywę dowodzenia. Jedni z nich dużo łatwiej uzyskają dowodzenie grupą, dzięki któremu możliwe jest zdobycie Punktów Chwały. Największa ich liczba zapewnia zwycięstwo w grze. Inni żołnierze natomiast swoją siłą muszą zagwarantować powodzenie wykonania misji, ponieważ porażka może zakończyć się aresztowaniem członków oddziału, a nawet ich rozstrzelaniem. Zwiadowca może nie przynosi żadnych korzyści swojemu dowódcy, jednak potrafi skierować na fałszywy trop służalców władzy, dzięki czemu misja może okazać się łatwiejsza do wykonania. Łącznościowiec natomiast, umie przekuć obecne zwycięstwo na bonusy w kolejnych misjach. Dodatkową zaletą rozgrywki jest fakt, że część graczy może okazać się zdrajcami, o czym wiedzą tylko oni sami, ponieważ każdy z oponentów na początku losuje kartę ze swoimi tajnymi celami.

Obrazek

”Bohaterowie Wyklęci”, mimo problemów z rozpoznaniem typów kart (w grze jest ich aż dziesięć rodzajów) w początkowych fazach rozgrywki, z każdą kolejną turą przynoszą coraz większą dozę emocji i rozrywki. Prostota mechaniki gry, zaczyna przynosić coraz większą satysfakcję, kiedy gracze podczas rozgrywki zaczynają grać nie tylko przeciwko Władzy Ludowej, ale również uwzględniając własne korzyści. W końcu wszyscy tworzymy jedną armię, ale najlepszym dowódcą może zostać tylko jeden z nas!

Obrazek

Zasad można nauczyć się już podczas pierwszego etapu, co sprawia, że dobrze podczas walki będą bawili się zarówno obeznani z grą, jak i laicy. Niestety, można znaleźć pewne mankamenty gry – instrukcja niektóre zasady traktuje dość pobieżnie, a czasami wręcz pozostawia je domysłom. Powoduje to, że podczas pierwszej rozgrywki dość często będzie istnieć potrzeba sięgania po jej pomoc. Na szczęście nie jest to wielka wada, gdyż dość szybko opanowujemy wszystkie zasady i bez problemu wykonujemy kolejne zadania.

Oprawa graficzna stanowi miłe dla oka zwieńczenie całości. Karty są stonowane, wykonane ze smakiem i w konsekwentnym stylu. Poziom estetyczny jest całkiem przyzwoity, choć patrząc na karty łatwo zauważyć, że jedynym sposobem na to, by szybko się nie starły, jest ich momentalne włożenie w ochronne folijki.

Obrazek

Polecam zatem „Bohaterów Wyklętych” wszystkim fanom szybkich, ale wciągających gier, wymagających odrobiny główkowania. Nie jest to szczególnie trudna gra kooperacyjna, w której w wygranie z samym mechanizmem włożymy wiele godzin pracy szarych komórek. Będziemy musieli się jednak namęczyć, żeby w ostatniej turze nasz znacznik Punktów Chwały był na najwyższej pozycji spośród wszystkich graczy. Jest to spora zaleta, gdyż nie walczymy z samą grą, ale próbując jej sprostać, tak naprawdę rzucamy wyzwanie innym dowódcom. Nie trzeba też chyba wspominać o kolejnym pozytywnym aspekcie gry, czyli o zainteresowaniu wywoływanym u kolejnych osób, nie znających jeszcze historii bohaterów, którzy oddali życie w beznadziejnej walce o wolność ojczyzny.

Dyskusja