Wpis archiwalny. Ten artykuł został automatycznie zaimportowany z poprzedniej wersji Bestiariusza. Proszę daj nam znać jeżeli coś z nim jest nie tak.

Ludzkość w obliczu zagłady – recenzja „Silentium Universi”

Niedaleka przyszłość. Ludzkość boryka się z coraz większym problemem przeludnienia – postępujące wyjałowienie gleby, klęski głodu, zamieszki oraz niepokoje społeczne są normą dla ludzi żyjących w połowie dwudziestego pierwszego wieku. Sytuacja wydaje się beznadziejna, a nieumiejętność światowego senatu do podjęcia jakiejkolwiek decyzji wydaje się pieczętować zagładę ludzkości. Nadzieja na ocalenie pojawia się kiedy najnowsze teleskopy przesyłają na Ziemię zdjęcia jednej z planet z najbliższego Słońcu układu gwiezdnego Alfa Centauri. Obrazy pokazują piękną planetę z pokrytymi zielenią lądami i błękitnym oceanem. Świat idealny; świat, który dzięki bliskości i sprzyjającym warunkom nadaje się do zamieszkania. Ziemianie podejmują zatem próbę zbudowania pierwszego w historii pojazdu międzyukładowego i wysyłają w kosmos osiem wyselekcjonowanych jednostek, by zbadały nowy świat ochrzczony mianem Raj Utracony.

Sytuacja nie jest jednak tak dobra, jak mogłoby się wydawać – przepowiednie głoszą bowiem, że z Raju Utraconego, jak ochrzczono nową planetę, nadejdzie Szatan i zniszczy rasę ludzką. Wiele ugrupowań religijnych dzieli się na dwa stronnictwa i rusza do świętego boju, by powstrzymać wyprawę, bądź też zrobić wszystko, bo doczekała się pozytywnego zakończenia. Rozpoczyna się brutalna walka za kulisami powstawania „Marka Aureliusza”, którego lot może zadecydować o losie ludzkości. Czy dzięki temu przedsięwzięciu czeka ją wybawienie, czy też zagłada?

Po cyklu krzyżackim, Dariusz Domagalski zaskoczył swoich fanów tworząc powieść o zupełnie odmiennej tematyce. Z przeszłości przenosimy się bowiem w przeszłość, przekuwając miecze i zbroje na statki kosmiczne. Autor nie zrezygnował jednak z charakterystycznej dla siebie tematyki okultyzmu. Tak jak w poprzednich książkach, tak i w „Silentium Universi” okazuje się, że ludzkimi poczynaniami kierują siły wyższe, które za pośrednictwem ludzkich pionków chcą osiągnąć swoje cele. Znowu będziemy świadkami starcia na poziomie metafizycznym, które zadecyduje o unicestwieniu rozumnego życia. Zmienia się zatem otoczka, jednak treść niewiele się różni od poprzednich tekstów tego autora. Nie jest to wada, gdyż Domagalski mimo tego pozornego schematyzmu stworzył powieść ciekawą i wciągającą.

Wartka akcja uzupełnia się tutaj z ciekawą intrygą, której jedyną wadą jest to, że nie została opisana dokładniej i z większym pietyzmem. Zresztą jest to tak naprawdę największa wada tej książki – spora skrótowość nie pozwala dobrze wczuć się w psychikę podróżujących przez mroczną pustkę kosmosu astronautów. Większe skupienie na wątku psychologicznym i dokładniejsze opisy stosunków między nimi panujących wzbogaciłyby nie tylko treść, ale mogłyby nadać książce niesamowitego klimatu. Brakuje tu troszkę tak świetnie opisanej przez Petera Wattsa w książce „Rozgwiazda” samotności i zniechęcenia wobec ludzi, z którymi żyje się dłuższy czas w zamkniętej mikrospołeczności. Nie jest to wielka wada, jednak z pewnością książka mogłaby dzięki temu wiele zyskać.

Autor w odpowiedni sposób umieścił środek ciężkości pomiędzy akcją a rozważaniami bohaterów, nie skupiając się tylko na przebiegu przygotowań do wyprawy i samej podróży. Dzięki temu książkę połyka się jednym tchem i w ciągu jednego wieczoru możemy poznać zakończenie. Z jednej strony to zaleta, jednak z drugiej troszkę żal, że kupując kolejną, niemal czterystu stronicową książkę, nie mamy możliwości głębszego wczucia się w role bohaterów czy poznania przedstawionego świata. „Silentium Universi” bez użycia środków sztucznie pogrubiających książkę równie dobrze mogłoby mieć niecałe 200 stron i łatwiej mieścić się na półce.

Niezależnie od tego „Silentium Universi” jest książką wciągającą i intrygującą, którą z pewnością warto poznać. Każdy, kto lubi tematykę fantastyczno-naukową oraz okultyzm, powinien być zadowolony z jej lektury i z chęcią sięgnąć również po inne książki Dariusza Domagalskiego.

Ocena: 3.5/5

Dyskusja